Powody do radości mogą mieć kibice Realu Madryt. Zespół Manuela Pellegriniego właśnie wzmocnili dwaj zawodnicy. Są nimi powracający do składu po ciężkich kontuzjach Ruud van Nistelrooy i Mahamadou Diarra.
Obaj bardzo groźnych urazów doznali zaraz na początku sezonu. Okazały się one tak groźne, że wyeliminowały ich z gry do samego końca rozgrywek. Brak czołowego napastnika i solidnego defensywnego pomocnika Real odczuwał przez cały ten okres. Obaj przeszli długą i żmudną rehabilitację, a teraz wznawiają oni treningi.
Lekarze „Królewskich” zakomunikowali, że Van Nistelrooy i Diarra mogą już przystąpić do lekkich biegów. Potem przejdą do ćwiczeń z piłką. Medycy nie zamierzają ich zbyt wcześnie za bardzo obciążać. Jeżeli nastąpi to zbyt wcześnie, istnieje duże prawdopodobieństwo odnowienia się urazu. O ile w przypadku Diarry możliwe byłoby jego powtórne w miarę szybkie wyleczenie, o tyle dla byłego napastnika reprezentacji Holandii kolejny uraz oznaczałby zakończenie kariery. Holender jest w zbyt zaawansowanym wieku, by tracić cały sezon na rehabilitację i leczenie. Na szczęście dla rekonwalescentów właśnie zaczęły się urlopy, co pozwoli im na dodatkowy wypoczynek i lepsze przygotowanie się do kolejnych rozgrywek.










