Za nami wszystkie spotkania 18. kolejki hiszpańskiej La Liga. W najciekawiej zapowiadającym się spotkaniu spośród wszystkich niedzielnym meczów Valencia pokonała przed własną publicznością Villarreal 4:1.
Pierwszą bramkę w rozgrywanym na stadionie Mestalla meczu zdobyli gospodarze. Na prowadzenie drużynę „Nietoperzy” wyprowadził argentyński pomocnik Ever Banega strzelając bramkę już na samym początku spotkania. Od 27. minuty drużyna Villarrealu musiała grać w osłabieniu gdyż boisko z powodu otrzymania czerwonej kartki opuścił Kiko. Nierówny stan zawodników na murawie zdecydowanie wpłynął na wynik spotkania, bowiem na kolejne bramki długo nie trzeba było czekać. W 28. minucie drugiego gola dla Valencii zdobył niezawodny David Villa, pewnie wykorzystując rzut karny. Po zmianie stron gospodarze wciąż atakowali, czego efektem było trafienie Davida Silvy z 56. minuty. Pięć minut później honorową bramkę dla Villarrealu strzelił Nilmar, jednak ostatnie słowo należało do Valencii, a dokładniej do Davida Villi, który ustalił wynik spotkania w doliczonym czasie gry.

Po ostatnich przekonujących zwycięstwach nad Valladolid oraz Sevillą piłkarze Atletico Madryt zaliczyli kolejny udany występ. Tym razem podopieczni Quique Floresa odnieśli pewne zwycięstwo w spotkaniu ze Sportingiem Gijon. Już w 13. minucie na prowadzenie gospodarzy wyprowadził urugwajski napastnik, Diego Forlan. Po kolejnych dwudziestu minutach był już jednak remis, a pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Diego Castro. Po przerwie gracze ze stolicy zdołali udokumentować swoją przewagę na boisku i wbili rywalom jeszcze dwie bramki. W 53. minucie gola dającego Atletico prowadzenie zdobył Paulo Assuncao, a w 66. minucie wynik meczu na 3:1 podwyższył Balde. Rozmiary porażki zmniejszył w 90. minucie Moran, ustalając tym samym wynik spotkania.
W innym ciekawym meczu walcząca o prawo do gry w europejskich pucharach w przyszłym sezonie Mallorca pokonała przed własną publicznością dobrze spisujące się w tym sezonie Deportivo La Coruna. Po pierwszej bezbramkowej połowie, w drugiej części spotkania o wyniku gospodarze przesądzili już w pierwszym kwadransie. Zaledwie minutę po wznowieniu gry na listę strzelców wpisał się Mario Suarez. Kolejnego gola w 53. minucie dołożył Gonzalo Castro, pieczętując tym samym zwycięstwo gospodarzy. Dzięki trzem punktom zdobytym w tym spotkaniu Mallorca awansowała na czwarte miejsce w ligowej tabeli.
W pojedynku dwóch ekip okupujących miejsca w dole tabeli CD Tenerife zremisowało na własnym stadionie z Almerią 1:1. Wynik ten nie jest jednak zadowalający dla żadnej z drużyn, gdyż różnica między nimi wynosi obecnie zaledwie jeden punkt, a Tenerife wciąż znajduje się w strefie spadkowej. To właśnie goście rozpoczęli spotkanie na Estadio de los Juegos Mediterraneos od mocnego uderzenia, kierując piłkę do bramki rywala już w 2. minucie po strzale Juanlu Hensa. Almeria do wyrównania zdołała doprowadzić dopiero w 61. minucie za sprawą trafienia Goitoma. Gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę po tym, jak czerwoną kartkę w 66. minucie otrzymał Pablo Piatti.











