Valencia CF pokonała na Estadio Mestalla Villareal 2:1 (2:0). Mimo zwycięstwa piłkarze ze wschodniej Hiszpanii mają sześciopunktową stratę do „Żółtej łodzi podwodnej”. Podopieczni Juana Antonio Pizziego mają małe szanse na awans do europejskich pucharów.
Valencia od początku miała przewagę, ale w dogodnych sytuacjach nie potrafili pokonać bramkarza przyjezdnych. Dwie bramki w pierwszej połowie strzelił jednak Javi Fuego. Najpierw popisał się fenomenalnym uderzeniem z dystansu, a następnie szczęśliwie znalazł się w polu karnym i wbił piłkę do pustej bramki. W drugiej połowie miejscowi bardziej skupili się na obronie, ale przyjezdni i tak strzelili jedną bramkę, lecz to było za mało.

Już w drugiej minucie gospodarze mogli wyjść na prowadzenie. Cartabia przeprowadził świetny rajd, ale jego strzał nie był już tak dobry. W 11. minucie Juan Bernat popełnił fatalny błąd przy wyprowadzaniu piłki i przejęli ją gracze Villareal. Ostatecznie otrzymał ją Pina, ale spudłował z siedmiu metrów. Sześć minut później Barragan został obsłużony świetnym prostopadłym podaniem, ale dobrym refleksem popisał się Sergio Asenjo. W 35. minucie Valencia wyszła na prowadzenie. Dośrodkowanie z rzutu wolnego wybili obrońcy gości, ale wprost pod nogi Javiego Fuego, który potężnie huknął z dystansu i pokonał bramkarza. Po dziewięciu minutach było już 2:0. Do dośrodkowania z rzutu wolnego doszedł Mathieu, ale jego strzał wylądował na słupku. Do odbitej piłki dobiegł Fuego i po raz drugi wpisał się na listę strzelców.
Dziewięć minut po wznowieniu gry świetną akcję przeprowadzili goście. Dos Santos rozegrał piłkę z Uche, który odegrał do Olivera Torresa, jednak ten minimalnie się pomylił. 20 minut przed końcem świetną sytuację miał Seydou Keita, jednak nie zdołał pokonać Sergio Asenjo. W 83. minucie Villareal zdobyło honorową bramkę. Joao Pereira zachował się fatalnie i podał piłkę we własnym polu karnym pod nogi Giovanniego dos Santosa, który z zimną krwią wykorzystał swoją szansę. Do końca meczu Valencia skupiła się na obronie i ostatecznie udało im się utrzymać wynik 2:1.











