W sobotę odbyły się derby Europy, czyli starcie Real Madryt – FC Barcelona. „Królewscy” pokonali piłkarzy z Katalonii 2:1, chociaż w trakcie meczu nie brakowało kontrowersji. Już po ostatnim gwizdku sędziego czerwoną kartkę zobaczył bramkarz Barcelony, który w ostry sposób powiedział sędziemu, co myśli o jego pracy.
Najpierw w Pucharze Króla „Barca” przegrała u siebie z Realem 1:3 i odpadła z rozgrywek, a kilka dni później w pojedynku ligowym na Santiago Bernabeu ponownie okazała się gorsza, ulegając 1:2. W tym drugim meczu nie zabrakło kontrowersji. Najwięcej wątpliwości wzbudziła decyzja sędziego z 93. minuty, kiedy wydawało się, że Adriano został sfaulowany w polu karnym „Królewskich”, ale arbiter nie podyktował rzutu karnego.

Decyzja ta rozwścieczyła piłkarzy z Katalonii, a w szczególności Victora Valdesa. Bramkarz Barcelony nie utrzymał nerwów na wodzy i w ostry sposób skrytykował pracę sędziego zaraz po ostatnim gwizdku. Perez Lasa nie zawahał się ani chwili i pokazał golkiperowi „Blaugrany” czerwoną kartkę.
Dzisiaj komisja dyscyplinarna ligi hiszpańskiej podjęła decyzję o zawieszeniu Valdesa na cztery najbliższe mecze Primera Division. FC Barcelona zamierza w najbliższym czasie odwołać się od tej kary, ponieważ uważa ją za zbyt surową. W bramce zespołu z Katalonii zobaczymy z pewnością doświadczonego Manuela Pinto.











