
Środkowy pomocnik, który w 2021 roku zdobył z Niemcami mistrzostwo Europy U-21, a w kadrze seniorów zadebiutował w wieku 28 lat.
Urodził się 10 maja 1998 roku w Hamburgu. Jako pięciolatek zobaczył w parku dzieci grające w piłkę i chciał dołączyć. Rodzice kazali mu zdjąć czapkę z Bobem Budowniczym, on odmówił i wrócił do domu we łzach. Na treningi z dziećmi wpuszczono go dopiero po tygodniu lub dwóch. Wolne popołudnia spędzał na boisku obok domu, gdzie już jako ośmiolatek grał z piętnasto- i szesnastolatkami.
Zaczynał w Bargfelder SV, potem trafił do SSC Hagen Ahrensburg. Trener Andreas Richter zapamiętał go jako piłkarza, który grał w środku pola, był już wtedy bardzo fizyczny i w ciągu dwóch lat drużyna wygrała tam wszystko, co było do wygrania. Jako idola wpisał na swojej karcie Cristiano Ronaldo. Potem przeszedł do akademii Hamburger SV. Koordynator młodzieży Bastian Reinhardt wspominał go jako jednego z najlepszych w drużynie: z mocną lewą nogą, dobrym strategiem i twardym w pojedynkach. W 2014 roku, mając 16 lat, przeniósł się do akademii RB Leipzig.
W styczniu 2017 roku RB Leipzig wypożyczyło go do VfL Bochum. W 2. Bundeslidze zadebiutował w kwietniu 2017 roku w wyjazdowym meczu z Sandhausen, wchodząc na drugą połowę. Bochum wykupiło go latem 2018 roku. W ciągu trzech i pół roku miał tam sześciu lub siedmiu trenerów i trudno było mu zbudować równą formę. Zdarzały się też urazy, które wyłączały go z gry na dwa, trzy miesiące. Opowiadał, że przez około półtora roku u jednego z trenerów rozpoczął w wyjściowym składzie mniej więcej dziesięć meczów, często jako lewy obrońca. Przyznawał, że sam nie grał wtedy na swoim najlepszym poziomie.
FC Brentford zwrócił na niego uwagę występami w młodzieżówce Niemiec. Dyrektor techniczny klubu Lee Dykes mówił, że w meczach U-21 Janelt zawsze był w pierwszej piątce najlepszych, i nie umiał zrozumieć, dlaczego w Bochum nie gra regularnie. Żeby to sprawdzić, rozmawiał nawet z menedżerem ulubionej restauracji piłkarza w Niemczech. Zimą 2020 roku o Janelta mocno zabiegał inny klub drugiej ligi niemieckiej, ale dyrektor sportowy Bochum przekonał go, żeby został do lata. Latem pojawiło się zainteresowanie klubu z Bundesligi. Janelt wybrał Anglię, choć, jak mówił, musiał najpierw zapytać, kim jest Brentford i gdzie leży. Powtarzał, że potrzebuje nowego początku. 3 października 2020 roku Brentford ogłosił jego transfer. Podczas pierwszej rozmowy wideo z Dykesem powiedział, że chce po prostu grać w tym klubie. Po latach obaj żartowali, że ta deklaracja ułatwiła Brentfordowi negocjacje.
Do Londynu przyjechał bez okresu przygotowawczego i z bardzo słabym angielskim. Kilka dni po jego podpisaniu kontuzji doznał Christian Nørgaard, więc Janelt dostał szansę wcześniej, niż zakładał. Thomas Frank po jego pierwszym treningu zadzwonił do Dykesa z informacją, że to świetny piłkarz. Wszedł z ławki na ostatnie 20 minut meczu, w którym szóstkę grał Mathias Jensen, a w następnym, wyjazdowym z Sheffield Wednesday, zaliczył asystę i potem grał prawie w każdym spotkaniu. W półfinale baraży o awans, w rewanżu z Bournemouth, strzelił gola z dystansu. 29 maja 2021 roku wystąpił przez 74 minuty w wygranym 2:0 finale ze Swansea City na Wembley, który dał Brentfordowi pierwszy od 74 lat awans do najwyższej klasy rozgrywkowej Anglii.
W kolejnych sezonach stał się jednym z najpewniejszych punktów zespołu. Pierwszego gola w Premier League strzelił we wrześniu 2021 roku w domowym remisie 3:3 z Liverpoolem. W sezonie 2023/2024 zagrał we wszystkich meczach ligowych Brentfordu, część z nich nie na pozycji defensywnego pomocnika.
Dykes opisywał go jako piłkarza wszechstronnego: poza pozycjami numer 6 i 8 potrafił grać na lewej obronie i lewym środku obrony. Zwracał uwagę na jego obecność na boisku, chęć brania piłki i dojrzałe rozumienie gry bez piłki. Janelt mówił o sobie, że jest solidny i wykonuje, jak sam to nazywa, brudną robotę dla piłkarzy przed sobą.
W Brentfordzie Thomasa Franka często schodził w stronę lewego obrońcy, między lewego stopera a skrzydłowego Keane'a Lewisa-Pottera, żeby ten mógł grać wyżej. Opisywał, że w pierwszej fazie budowania gry cofa się jako szóstka, przyjmuje piłkę od stoperów i stara się znaleźć rozwiązanie jeszcze przed jej przyjęciem. Z ostatniej tercji potrafi dośrodkować z lewej strony lub spóźniony wbiec w pole karne. W pressingu Brentford grał w tamtym czasie jeden na jednego, a on pilnował środkowych pomocników rywali.
Według Brentfordu grał w prawie wszystkich niemieckich reprezentacjach młodzieżowych, od U-15. Występował m.in. w mistrzostwach świata i Europy U-17 oraz w kadrach U-19, U-20 i U-21.
Trener młodzieżówki Stefan Kuntz zadzwonił do niego na kilka dni przed finałem baraży o awans do Premier League i zapytał, czy dołączy do kadry na turniej. Janelt odpowiedział, że wygrają ten turniej i że przyjedzie. Dzień po awansie z Brentfordem poleciał na Węgry. Ćwierćfinału z Danią nie rozegrał, w półfinale z Holandią, wygranym 2:1, wszedł na ostatnie 21 minut. Niemcy pokonały w finale Portugalię 1:0, a Janelt zdobył z nimi mistrzostwo Europy U-21.
Do kadry seniorów powołał go po raz pierwszy we wrześniu 2026 roku Jürgen Klopp. Janelt mówił, że w klubie takim jak Brentford, którego w Niemczech nie ma na radarze, trudniej o uwagę, i że nie ma do nikogo żalu. 1 października 2026 roku zadebiutował w wygranym przez Niemcy meczu Ligi Narodów z Serbią w Monachium, wchodząc w 88. minucie za Aleksandara Pavlovicia. Był 1001. piłkarzem w historii reprezentacji Niemiec.
0
1
Minuty w sezonie
161′2 z 3 meczów





