Podczas losowania grup mistrzostw świata w grudniu 2013 roku los nie oszczędził reprezentacji Stanów Zjednoczonych. Drużyna popularnych „Jankesów” trafiła do piekielnie silnej grupy G, gdzie będą musieli stanąć w szranki z Niemcami, Portugalią oraz Ghaną.
Dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych mundial w Brazylii będzie dziewiątym w historii. Zespół USA swój debiut na mistrzostwach świata zaliczył w 1930 roku, na pierwszym mundialu w historii. Podczas urugwajskiego czempionatu amerykanie zdobyli brązowy medal po przegranym półfinale z Jugosławią. Na kolejny wielki sukces Amerykanie musieli czekać aż do 2002 roku i turnieju w Korei Południowej i Japonii. Wtedy to podopieczni ówczesnego selekcjonera, Bruce’a Areny doszli do 1/4 finału, gdzie po rzucie karnym przegrali z późniejszym wicemistrzem świata – Niemcami. Na ostatnim mundialu w RPA piłkarze Stanów Zjednoczonych zatrzymali się na 1/8 finału. Warto odnotować fakt, że w 1994 roku Stany Zjednoczone były gospodarzem mistrzostw świata, podczas których dotarli do 1/8 finału.

Drużyna USA eliminacje do brazylijskiego czempionatu zaczęła od trzeciej rundy, gdzie w grupie mierzyli się z Jamajką, Gwatemalą oraz Antiugą i Barbudą. Amerykanie nie mieli problemu z awansem do rundy finałowej. Ponieśli tylko jedną porażkę na wyjeździe z Jamajką. W czwartej rundzie, nazywanej również finałową, „Jankesi” zajęli pierwsze miejsce, gromadząc 22 punkty – o cztery więcej od drugiej Kostaryki. W czwartej rundzie zespół USA przegrał tylko dwa mecze i tym samym Amerykanie bez problemu awansowali na mundial w Brazylii.
Jeżeli chodzi o styl gry preferowany przez podopiecznych Juergena Klinsmanna, to zazwyczaj niemiecki szkoleniowiec ustawia taktykę pod konkretnego przeciwnika, jednak najbardziej Amerykanie lubią grać z kontry. Dla wielu amerykańskich piłkarzy będzie to zapewne ostatni mundial, więc wielu z nich będzie chciało pokazać się z jak najlepszej strony. W bramce Stanów Zjednoczonych rządzi i dzieli golkiper Evertonu Liverpool, Tim Howard. W formacji defensywnej prym wiodą Geoff Cameron oraz Timmy Chandler. Jeśli chodzi o pomocników to kluczowymi postaciami są Michael Bradley oraz Jermaine Jones. Warto odnotować, że na mundial do Brazylii Klinsmann powołał 19-letniego zawodnika Bayernu Monachium, Juliana Greena. Bramki dla USA mają za to zdobywać Jozy Altidore, Clint Dempsey oraz Chris Wondolowski, który ma polskie korzenie i był typowany do gry w reprezentacji naszego kraju. Dużym echem w piłkarskim świecie odbił się brak powołania na mistrzostwa świata w Brazylii ikony amerykańskiej kadry – Londona Donovana.
Na co stać reprezentację Stanów Zjednoczonych na mistrzostwach świata w Brazylii? Szkoleniowiec Amerykanów nie ukrywa, że liczy na wyjście z grupy. – dodaje niemiecki szkoleniowiec.











