Legia Warszawa pożegnała się z Heninngiem Bergiem i wkrótce przedstawi nowego szkoleniowca zespołu, którym zostanie Stanisław Czerczesow. Zapytaliśmy byłego trenera „Wojskowych”, Jana Urbana, co sądzi o decyzji zarządu warszawskiego klubu.
Czy zwolnienie Heninnga Berga to dobra decyzja?
Nie wiem tego. Nie jestem tak blisko klubu jak ktoś, kto do niego należy. Wtedy zdecydowanie łatwiej ocenić daną sytuację, czy jest ona na tyle trudna, że trzeba robić aż tak poważne ruchy. Jak widać, klub zdecydował się zareagować radykalnie.

Berg był „trenerem z Zachodu”, natomiast Czerczesow wydaje się przedstawicielem odmiennej myśli szkoleniowej. Czy Legia przez to zmieni swoją filozofię?
Jeżeli mówimy o kierunku, to można by powiedzieć, że tak, natomiast jeśli mówimy o trenerze, to wcale nie musi oznaczać to zmiany. Ja jestem Polakiem, a większość nauk trenerskich brałem na Zachodzie i pracowałem w naszym kraju. Z tą opinią musimy poczekać, bo jak na razie nie wiem, na czym bazuje warsztat Czerczesowa.
Domeną Berga miała być praca z młodzieżą i ciekawe ruchy na rynku transferowym przeprowadzone dzięki kontaktom Norwega. Chyba nie wszystko wyglądało tak, jak to zapowiadano.
Ocena tej pracy to raczej zajęcie dla dziennikarzy. Ja mam o tym swoje zdanie, ale zostawię je dla siebie.
Ów szkoleniowiec miał problem z utrzymaniem się w klubie dłużej niż jeden sezon. Nie ma większych sukcesów na ławce trenerskiej, poza wicemistrzostwem Rosji ze Spartakiem Moskwa. Czy to dobry wybór dla Legii?
Czy to trener z Norwegii, Rosji, Anglii, Polski, czy Hiszpanii, to tak naprawdę w mniejszym czy większym stopniu nie jest to aż tak istotne. Rozmawiamy o piłce nożnej i dobrze wiadomo, że każdego z trenerów będzie się oceniać po osiąganych wynikach. Nie ulega wątpliwości, że Czerczesow do Legii przychodzi po to, żeby zdobyć mistrzostwo Polski, a jeśli będzie to poparte pucharem i awansem do Ligi Mistrzów, będzie wspaniale. Legia liczy na właśnie coś takiego na 100-lecie klubu, które przypada w następnym roku. To bardzo fajne wyzwanie, patrząc na to, jaki potencjał mają legioniści. Ta drużyna niejednokrotnie pokazywała, że potrafi grać w piłkę. Rolą nowego trenera jest przywrócenie pod względem indywidualnym i gry całej drużyny wszystkich zawodników na jak najwyższy poziom.
Podobnie jak i Berg Rosjanin jest szkoleniowcem z twardym charakterem. Głośno było o jego konflikcie z Igorem Denisowem, który nazwał swojego trenera klaunem, za co został zesłany do rezerw. Henning także był człowiekiem o trudnym charakterze. Czy Legia potrzebuje jeszcze twardszej ręki niż ta norweskiego szkoleniowca?












