Dzisiejsze starcie Realu Sociedad z Manchesterem United było typowane jako jeden z najciekawszych meczów 1/16 finału Ligi Europy. Obydwie ekipy różnią się od siebie praktycznie pod każdym względem. Ostatnia konfrontacja między tymi drużynami miała miejsce ponad siedem lat temu, w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Zakończyła się ona bezbramkowym remisem, a pojedynek ten odbywał się na Estadio Anoeta. Jednak dzisiaj wszyscy liczyli na o wiele ciekawszy mecz.
W tegorocznej edycji Ligi Europy Real Sociedad zajął drugie miejsce w fazie grupowej, gdyż pierwszą lokatę mogło przypisać sobie Napoli. Po wylosowaniu Manchesteru United wiadomo było, że ten dwumecz nie będzie łatwy. Nastrojów kibiców nie zdołała poprawić forma klubu, która ostatnimi czasy nie należała do najrówniejszych. Wyeliminowanie tak prestiżowego przeciwnika jak Manchester United z pewnością mogłoby znacznie poprawić sytuacje klubu i morale zawodników.
Gracze Manchesteru United natomiast nieco inaczej podchodzili do tego meczu. Zdobywanie kolejnych trofeów w przypadku tak dużego klubu jest bardzo ważne, lecz w tym roku powinni oni zdecydowanie skupić się na Premier League. W rodzimych rozgrywkach mogą zająć jeszcze korzystne miejsce na koniec sezonu. Puchar za wygranie Ligi Europy z pewnością byłby wartościowym dodatkiem, lecz nie powinien być on priorytetem. Nie da się jednak podważyć faktu, że spodziewano się, jak bardzo trudna przeprawa może czekać piłkarzy Solskjaera z zespołem z Baskonii.
Januzaj pierwszy raz naprzeciw „Diabłom”
Był to pierwszy oficjalny mecz Andana Janzuja przeciwko Manchesterowi United. Zawodnik ten w 2017 roku na dobre opuścił Old Trafford. Jeszcze na samym początku swojej kariery uznawany był za jeden z największych talentów w belgijskiej piłce. Jednak, jak można się domyślić, kariera skrzydłowego nie potoczyła się zgodnie z przewidywaniami wszystkich.
W Manchesterze United zanotował 63 występy, w których pięć razy pakował piłkę do siatki i sześciokrotnie wykonywał podanie poprzedzające bramkę. Wszystko zaczęło się psuć, odkąd zaliczał on dość nieudane wypożyczenia. Sezony 2015/2016 i 2016/2017 spędził odpowiednio w Borussii Dortmund oraz Sunderlandzie. W obu klubach nie zdołał sprostać oczekiwaniom, jakie przed nim stawiano. W ciągu dwóch lat wystąpił zaledwie w 40 spotkaniach, inkasując jedną bramkę i cztery asysty, co było bardzo słabym wynikiem.
Mimo nieudanych wypożyczeń w 2017 roku Real Sociedad zdecydował się na jego kupno. Od tamtej pory zdążył zagrać w 109 meczach, w których 16 razy asystował i pakował piłkę do siatki. Z pewnością jest on jedną z ważnych postaci zespołu z San Sebastian. Przed tą konfrontacją wielokrotnie podkreślał, że gdyby nie osoba byłego menedżera „Czerwonych Diabłów” – Louisa van Gaala – dalej byłby jednym z zawodników United. Pojedynek ten z pewnością wiele dla niego znaczył, gdyż pierwszy raz miał on okazję mierzyć się ze swoim byłym klubem.












