Mimo wczorajszej kontuzji Cristiano Ronaldo, z obozu medycznego Realu dochodzą również dobre wieści. W tym tygodniu, po długiej przerwie spowodowanej urazem pleców, do lekkich treningów powrócił Gonzalo Higuain. Już niebawem Jose Mourinho nie będzie zatem zależny od formy chimerycznego Karima Benzemy.
Argentyński napastnik rozpoczął nowy etap w przygotowaniach do powrotu na ligowe boiska. Po długiej rehabilitacji i pracy na siłowni w celu wzmocnienia mięśni pleców, „Pipita” powrócił do lekkich treningów z piłką na trawie. Zanim wróci on do treningów na pełnych obrotach, trzeba wykonać kilka testów, by przekonać się, jak jego organizm reaguje na duży wysiłek po tak długim okresie przerwy.

Przypomnijmy, że Higuain poddał się operacji na początku stycznia, w specjalistycznej klinice mieszczącej się w Chicago, a medycy, którzy ją przeprowadzali, planowali wstępnie powrót Argentyńczyka do pełnej formy najwcześniej na połowę kwietnia.
„Pipita” nie był zdolny do gry już od końca listopada, ale dopiero 6 stycznia zapadła decyzja o jego operacji. W tym sezonie argentyński snajper w 12 spotkaniach ligowych ustrzelił siedem trafień i na pewno nawet nie zbliży się do wyniku z poprzedniego sezonu, kiedy udało mu się zdobyć 27 goli w 32 meczach.











