Blisko, blisko, coraz bliżej. Już niebawem rozpocznie się kolejna edycja Pucharu Narodów Afryki, a wraz z nią niemałe emocje. My zapraszamy Was do zapoznania się z uczestnikami tegorocznego turnieju. Na początek cztery zespoły, które rywalizować będą ze sobą w grupie A: Republika Południowej Afryki, Angola, Maroko i Republika Zielonego Przylądka.
Republika Południowej Afryki
Tak na dobrą sprawę obecność Republiki Południowej Afryki w tegorocznym Pucharze Narodów Afryki nie była sprawą pewną. „Bafana Bafana” do turnieju przystępuje jako jego gospodarz, dlatego też miejsce w fazie grupowej miała zagwarantowane. A niewiele brakowało, by RPA musiało o udział w PNA walczyć. Początkowo organizatorem miała być Libia, ale z powodów politycznych naprędce trzeba było szukać innej lokalizacji. Ostatecznie padło na Republikę Południowej Afryki, która w historii tych rozgrywek trzykrotnie zajmowała miejsce na podium – w 2000 roku zdobyła brązowy medal, dwa lata wcześniej srebrny, a w 1996 roku triumfowała w całym turnieju. W tym roku podopiecznych Gordona Igesunda raczej nie należy stawiać w gronie faworytów. Ale skoro już jesteśmy przy osobie trenera, warto poświęcić mu kilka słów. Igesund pracę szkoleniowca tejże reprezentacji zaczął w czerwcu 2012 roku, obiecując, że odmieni zespół, nadając mu charakteru, poprawiając zaufanie we własne umiejętności i zapewniając większe zaangażowanie w grę poszczególnych piłkarzy. Nikt nie mógł wątpić w jego zdolności, skoro zdobywał tytuł mistrzowski w RPA z czterema różnymi klubami. Sam Igesund doskonale zdawał sobie sprawę, że najważniejszą rzeczą przed Pucharem Narodów Afryki będzie sprawienie, aby drużyna była drużyną… bez podziałów. Taki był jego główny cel i cel ten został niejako osiągnięty. W ekipie „Bafana Bafana” wszyscy chwalą zdolności szkoleniowca, który może odegrać najważniejszą rolę w całym zespole.

Problem niestety w tym, że RPA brak prawdziwego lidera na boisku. Gdy na emeryturę zdecydował przejść się Steven Pienaar, opaskę kapitańską przekazano obrońcy Bonganiemu Khumalo, który na szacunek wśród innych zawodników będzie musiał sobie zapracować. I w tej sprawie nieoceniona może być pomoc wspomnianego trenera. Khumalo występuje obecnie w PAOK-u, do którego jest wypożyczony z Tottenhamu Hotspur. W ekipie „Kogutów” 25-letni zawodnik nie miał szans przebicia się do pierwszego składu, dlatego też postanowił zmienić barwy klubowe. Teraz liczy na to, że dobry występ na mistrzostwach Czarnego Lądu sprawi, iż na White Hart Lane będą patrzeć na niego bardziej przychylnym okiem. Największą gwiazdą zespołu jest jednak Katlego Mphela. Niestety, pech chciał, że napastnik występujący na co dzień w Mamelodi Sundowns ciągle leczy kontuzje i nadal nie wiadomo, czy będzie gotowy na start rozgrywek. Jeśli nie, będzie to olbrzymi cios dla całej reprezentacji, która wiele swojemu atakującemu zawdzięcza. Wraz z Bernandem Parkerem Mphela tworzy znakomity duet napastników, który jest gwarancją bramek.













