W trzeciej kolejce Ligi Europy może dojść do rozstrzygnięć, które zdecydują ostatecznie o tym, jak drużyny uczestniczące w rozgrywkach będą się przykładać to pozostałych spotkań. Polscy reprezentanci, Legia Warszawa i Wisła Kraków, zagrają odpowiednio z Rapidem Bukareszt i Fulham.
PAOK mści Partizana, Tottenham i Rubin w hicie
Trudno spodziewać się, żeby europejska widownia elektryzowała się starciem PAOK-u Saloniki z Shamrock Rovers. Irlandczycy mogą czuć na sobie presję żywiołowo reagujących fanów z Grecji, którzy będą starali się pomścić zaprzyjaźniony klub, Partizan Belgrad. Serbowie polegli w starciu z Irlandczykami w ostatniej fazie eliminacji Ligi Europy. Zdecydowanie bardziej ciekawie zapowiada się mecz w Londynie. Rubin Kazań będzie się starał dołożyć White Hart Lane do listy stadionów zdobytych w ostatnich latach. Klub ze stolicy Anglii jest zdecydowanym faworytem, ale trzeba pamiętać, że mobilizacja wielkich drużyn na europejskie puchary nie zawsze jest taka sama jak na mecze ligowe.
W grupie B zmierzą się ze sobą Hannover 96 i FC Kopenhaga oraz Standard Liege i Worskla Połtawa. Belgijska drużyna będzie starała się przed własną publicznością zmazać wpadkę z ostatniego meczu ligowego. Standard przegrał w miniony weekend z Anderlechtem Bruksela aż 0:5, a to nie wróży dobrze przed starciem z ukraińskim nowicjuszem.
Potwierdzić aspiracje

Legia Warszawa, po dobrym występie przeciwko Hapoelowi Tel Awiw, będzie się starać podtrzymać dobre notowania w Europie na terenie Rapidu Bukareszt. W stolicy Rumunii przegrywali już w tym sezonie piłkarze Śląska Wrocław, w czwartkowy wieczór okaże się, czy podopieczni Macieja Skorży wyciągnęli wnioski z porażki „Wojskowych” w fazie eliminacyjnej. Warszawska drużyna przystąpi do meczu z Rapidem niemal w najmocniejszym składzie. Zabraknąć może jedynie Jakuba Koseckiego i Michala Hubnika, którzy narzekają na drobne urazy. Do gry jest już gotowy Jakub Wawrzyniak.
Mecz Legii z Rapidem może okazać się kluczowy w walce tych zespołów o wyjście z grupy. W tej chwili obie drużyny mają tę samą liczbę punktów. Legia może zaliczyć szóste zwycięstwo z rzędu i potwierdzić swoją skuteczną grę na europejskich boiskach. Miroslav Radović będzie walczyć o utrzymanie wysokiej pozycji w rankingu strzeleckim Ligi Europy.
Rywal Legii, prowadzony przez Razvana Lucescu, wygrał ostatni ligowy mecz 4:0. W starciu z Legią szkoleniowiec rumuńskiego klubu nie będzie mógł liczyć na kontuzjowanego Romeo Surdu. Trudno oceniać, która z drużyn ma większe szanse na korzystny rezultat. Legia gra w Lidze Europy nadspodziewanie dobrze, ale wcześniejsza rywalizacja Rapidu ze Śląskiem pokazała, że klub ze stolicy Rumunii to rywal z wysokiej półki.












