
Belg, który z amatorskiego Gravelo doszedł do Pucharu Belgii z Mechelen i o dwie minuty minął tytuł z Genkiem; od 2026 trener Hearts.
Wouter Vrancken urodził się 3 lutego 1979 roku w Sint-Truiden w belgijskim Limburgu. Jako defensywny pomocnik wychował się w kilku klubach regionu, a od 1996 roku w Sint-Truidense VV. W pierwszej lidze zadebiutował we wrześniu 1997 roku i do 2004 roku zagrał dla STVV ponad 170 meczów ligowych. Potem grał w Gent, w Genk (wicemistrzostwo Belgii w sezonie 2006/2007), w Mechelen i na koniec w Kortrijk. Miał też 17 meczów w reprezentacji Belgii do lat 21.
Karierę zakończył w październiku 2010 roku. Miał zapalenie stawów biodrowych i przeszedł operację. Nie chciał siedzieć bezczynnie, więc przez kilka lat pracował „normalnie”: w ubezpieczeniach, w banku, jako przedstawiciel handlowy firmy sportowej w terenie, a ostatnio jako trener zespołów w firmach, które potrzebują liderów. Mówił, że z tamtych zajęć wyniósł umiejętność kierowania ludźmi, z której korzysta do dziś. Przyznawał też, że był blisko porzucenia futbolu przez nastawienie każdy sobie i zbyt dużo hipokryzji.
Do pracy trenera nie miał planu. W 2012 roku poprosił go o to kolega z najniższej ligi Belgii, z klubu RDK Gravelo. Pracował tam równolegle z księgowością. Klub nie miał dotąd w historii awansu, a z Vranckenem dwa razy z rzędu zdobył mistrzostwo. Potem inny zespół z regionu, z wyższej klasy, zaprosił go do siebie i w dwa lata awansował z nim dwukrotnie, dochodząc do progu zawodowej piłki. W kolejnych latach prowadził Overpelt VV, od 2014 roku Thes Sport, a od lipca do października 2017 roku Lommel. W listopadzie 2017 roku został asystentem Glena De Boecka w Kortrijk.
Przełom przyszedł w sierpniu 2018 roku w Mechelen, które grało wtedy w drugiej lidze. W sezonie 2018/2019 wprowadził je z powrotem do ekstraklasy i wygrał z nim Puchar Belgii, pokonując w finale Gent. W kolejnych latach utrzymywał klub w czołowej ósemce ekstraklasy, a w sezonie 2021/2022 skończył na siódmym miejscu i awansował do baraży o Europę. W styczniu 2023 roku wybrano go trenerem roku w Belgii.
Latem 2022 roku przeszedł do Genk. Zespół prowadził w tabeli przez większą część sezonu 2022/2023 i wygrał rundę zasadniczą. W grupie mistrzowskiej do 93. minuty ostatniej kolejki Genk był mistrzem. W 94. minucie, w czerwcu 2023 roku, Toby Alderweireld strzelił gola, który dał tytuł Antwerp. Vrancken mógł zostać pierwszym trenerem, który wygrał ligę na wszystkich szczeblach belgijskich rozgrywek. W ciszy w szatni mówił piłkarzom, że to Genk był w tym sezonie najlepszą drużyną. Rok później znów awansował z Genkiem do grupy mistrzowskiej. W maju 2024 roku opuścił Genk.
Od lipca 2024 roku prowadził Gent, ale zwolniono go 20 stycznia 2025 roku, a zespół doprowadził do końca sezonu jego następca Danijel Milićević i skończył go na szóstym miejscu. W kwietniu 2025 roku wrócił do rodzinnego Sint-Truiden, które walczyło o utrzymanie, i uratował je przed spadkiem. W sezonie 2025/2026 zrobił z STVV rewelację: trzecie miejsce w lidze, najwyższe od sześćdziesięciu lat, i awans do baraży Ligi Europy, pierwszy europejski start klubu od 2003 roku. Po raz drugi został trenerem roku w Belgii.
25 czerwca 2026 roku Heart of Midlothian ogłosiło jego zatrudnienie po odejściu Dereka McInnesa do Rangers. To pierwsza praca Vranckena poza Belgią. Do sztabu ściągnął rodaków Tima Smoldersa i Cédérique'a Tullenersa. Dyrektor sportowy Graeme Jones powiedział, że w analizie danych Belg wyróżniał się na tle innych kandydatów. Hearts stawia na rekrutację opartą na danych, a Vrancken podkreślał, że zawsze pracował jako trener w układzie, w którym transfery są wspólną decyzją, i że chciał zobaczyć ten proces od drugiej strony. W pierwszych meczach w nowej roli Hearts przegrało w lipcu 2026 roku ze Sturmem Graz w drugiej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów, 0:4 na wyjeździe i 0:2 u siebie. Miał na przygotowanie niecały miesiąc.
Zespoły Vranckena zyskały w Belgii markę agresywnych i ofensywnych. Wyjściowo ustawia je najczęściej w 4-2-3-1 i tak grały Gent w sezonie 2024/2025 oraz Hearts w sezonie 2026/2027 (tu zdarzało się też 4-4-2). To gra pełna pressingu, intensywności, zamian pozycji i biegów, z szeroko ustawionymi skrzydłowymi i wahadłowymi, szybkimi przejściami i przewagami liczebnymi. Bywa opisywana jako zorganizowany chaos.
Sam mówi, że chce mieć piłkę, ale nie po to, by ją trzymać, tylko by coś tworzyć, i że zawodnicy muszą czerpać radość z gry, by sięgać swojego potencjału. Taki styl pozwala słabszym klubom zdobywać punkty ponad stan, ale cena bywa taka, że zespoły Vranckena tracą gole. Uchodzi też za trenera, który buduje w szatni bardzo zżyte środowisko i szybko rozpoznaje graczy, którzy mu w tym przeszkadzają. Podstawą planów meczowych jest model gry („game model”), który napisał jako pracę dyplomową na kursie trenerskim.
Lubi jasność: chce, żeby zarówno na boisku, jak i poza nim wszystko było czytelne i żeby zawodnicy mogli przyjść do sztabu z każdym pytaniem. W Hearts zastał dużą kadrę, w której nie uważał za konieczne zmieniać wiele, bo widział w niej cechy pasujące do swojego stylu.
„Chcę mieć piłkę, ale nie po to, żeby ją trzymać, tylko żeby coś stworzyć: z wieloma zmianami pozycji, biegami, intensywnością, energią i dużą agresywnością.” (Hearts FC, czerwiec 2026)
„Miło, że rozgłos przychodzi dzięki wynikom, a nie dzięki nazwisku, tylko dlatego, że jest się byłym piłkarzem.” (BBC Sport, wrzesień 2026)
17
meczów
1,41
punktu na mecz
6
zwycięstw · 6 remisów, 5 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od sierpnia 2026Scottish Premiership | Scottish Premiership | 17 | 6-6-5 | 1,41 | |
| 2025–2026 | |||||
| 2025 | |||||
| 2024–2025 | 12 | 8-1-3 | 2,08 | ||
| 2022–2024 | |||||
| 2018–2022 | |||||
| 2017 |