
Legenda Śląska Wrocław: jako piłkarz zdobył z nim mistrzostwo, jako trener zagrał w europejskich pucharach.
Tadeusz Pawłowski urodził się 14 października 1953 roku we Wrocławiu. Wychował się na ulicy Krucznej, między stadionem Śląska a boiskiem Pafawagu, i w Pafawagu zaczął grać jako jedenastolatek; jako piętnastolatek debiutował w seniorach, w trzeciej lidze. W 1971 roku przeszedł do Zagłębia Wałbrzych, do trenera Jerzego Nikiela, który, jak wspomina, nie bał się postawić na młodego. Jako kapitan reprezentacji Polski do lat 18 zdobył w 1972 roku brązowy medal mistrzostw Europy; Kazimierz Górski wpisał go na listę rezerwową przed igrzyskami w Monachium, ale na turniej nie pojechał.
Po sezonie w Wałbrzychu miał oferty z Górnika Zabrze, ŁKS-u, Gwardii Warszawa i Śląska. O jego transferze decydowała polityka: działacze Górnika Zabrze, w obecności ministra górnictwa, wysłali go z żoną na dwa tygodnie do Szczyrku, żeby nikt inny go nie podebrał, a o Gwardię zabiegał resort spraw wewnętrznych. Zagłębie zawiesiło go w prawach zawodnika, a sprawę zakończyło pismo od partyjnego sekretarza z Wrocławia. W barwach Śląska zadebiutował 27 października 1974 roku. Najpierw grał jako pomocnik, od sezonu 1979/1980 pod Orestem Lenczykiem jako napastnik, i zdobył 16 goli. Z klubem sięgnął po Puchar Polski (1976), mistrzostwo (1977) oraz wicemistrzostwo (1978, 1982). Z 85 golami dla Śląska jest drugim strzelcem w historii klubu, a z 63 w ekstraklasie pierwszym.
W Pucharze UEFA 1975/1976 strzelił decydującego gola z GAIS Göteborg, trafiał w obu meczach z Royal Antwerp i zdobył bramkę z Liverpoolem, uderzeniem nad Rayem Clemence'em, które uważa za najpiękniejsze w karierze. Na mecz wyszedł z gorączką, a w rewanżu na Anfield oglądał, jak Kevin Keegan po akcji wskoczył na trybunę The Kop i zaśpiewał z kibicami. W ostatniej kolejce sezonu 1981/1982 jego rzut karny obronił bramkarz Wisły Kraków, a Śląsk przegrał 0:1 i stracił mistrzostwo; część kibiców długo nazywała go „Pawłowskim od karnego”. W reprezentacji Polski wystąpił tylko w meczach towarzyskich. W 1984 roku wyjechał do Austrii. W Admirze Wacker dostał przydomek „Teddy” i na stałe zamieszkał w Bregencji nad Jeziorem Bodeńskim.
Jeszcze jako piłkarz zdobył w Austrii trenerską licencję Elite, uprawniającą do pracy z juniorami, potem UEFA Pro. Prowadził m.in. SW Bregenz, SCR Altach, FC BW Feldkirch, szwajcarski FC St. Margarethen i wrocławski Polar. Znany w całym kraju jako „Teddy”, pracował dla austriackiego związku, przez siedem lat w akademii landu Vorarlberg, gdzie był pierwszym trenerem Akademii VFV w Bregencji. Z tych doświadczeń wyprowadził polskie postulaty: centralną ligę juniorów, wzorowaną na modelu niemieckim i austriackim.
Do Śląska wrócił jako trener w sezonie 1992/1993. Objął ostatni zespół w tabeli, dotarł do półfinału Pucharu Polski, ale po 0:5 z Olimpią Poznań został zwolniony, a klub spadł z ekstraklasy. Po dwunastu latach na Zachodzie, jak mówił, trudno mu było się połapać w polskich realiach.
24 lutego 2014 roku został trenerem Śląska po Stanislavie Levým. Zespół był czwarty od końca po 23 kolejkach, a on zaczął od słów „zaczynamy nowy rozdział”. Na prezentacji zdjął koszulę i założył koszulkę z herbem Śląska; część mediów miała to za show, on za spontaniczny gest człowieka, który czuł się z klubem związany. Utrzymał zespół w ekstraklasie. W sezonie 2014/2015 Śląsk zajął czwarte miejsce, które dało grę w kwalifikacjach Ligi Europy: wyeliminował Celje i odpadł z IFK Göteborg. Pawłowski jako pierwszy w historii klubu wystąpił w europejskich pucharach zarówno jako piłkarz, jak i trener. W 2014 roku został wybrany Trenerem Roku w plebiscycie „Piłki Nożnej”. W towarzyskim meczu z Borussią Dortmund Jürgena Kloppa stał na ławce Śląska. Na początku grudnia 2015 roku, po serii dziesięciu meczów bez zwycięstwa, został odsunięty i zwolniony.
22 grudnia 2015 roku objął Wisłę Kraków. Po trzech meczach rundy wiosennej i jednym zdobytym punkcie, pod koniec lutego 2016 roku, klub się z nim rozstał.
W grudniu 2016 roku wrócił do Wrocławia jako dyrektor Akademii Piłkarskiej Śląska. Budował szkołę mistrzostwa sportowego i internat, miał umowy o współpracy z innymi wrocławskimi akademiami, takimi jak Parasol i FC Wrocław, i chciał, by do pierwszego zespołu trafiali głównie wychowankowie. Wykorzystał też swój autorytet, żeby uratować rezerwy Śląska, które miano zlikwidować; uważa to za jeden z największych sukcesów.
W lutym 2018 roku po telefonie prezesa, przy zespole spadającym w tabeli, po raz trzeci objął Śląsk, zastępując Jana Urbana. Po pierwszym meczu z Górnikiem Zabrze zobaczył, że zespół jest motorycznie kilka klas niżej, ale udało się go odbudować, a utrzymanie zostało osiągnięte. Do klubu ściągano młodych Polaków, m.in. Jakuba Łabojkę i Damiana Gąskę. W jego sztabie asystentem i jednocześnie dyrektorem akademii był Paweł Barylski. Jesienią 2018 roku Śląsk grał z dwoma napastnikami, Robakiem i Piechem, i wygrał 4:0 w Białymstoku z Jagiellonią. 10 grudnia 2018 roku, po 0:2 z Lechem w Poznaniu, kiedy zespół był tuż nad strefą spadkową, nowy prezes Piotr Waśniewski go zwolnił; Barylski poprowadził drużynę do końca roku, w styczniu 2019 roku pracę objął Vítězslav Lavička.
Po odejściu ze Śląska wrócił do Austrii, do pracy z młodzieżą: został trenerem U-15 Akademii Vorarlberg. W czerwcu 2021 roku, w wieku 67 lat, po raz ostatni usiadł na ławce w ostatnim meczu ligowym tego zespołu, a od lata został trenerem talentów. Krótko wcześniej miasto Wrocław nadało mu honorowe obywatelstwo. W październiku 2023 roku prowadził indywidualne zajęcia z pięcioma najlepszymi piłkarzami akademii w Vorarlbergu. Pod koniec 2025 roku ukazała się jego autobiografia „Teddy. Patrząc za siebie”, napisana z Andrzejem Ostrowskim.
W Śląsku w 2018 roku grał czwórką obrońców: najczęściej 4-4-1-1, poza tym 4-4-2 i 4-2-3-1. Na początku nie chciał wystawiać razem Robaka i Piecha, uznał, że drużyna nie jest na to taktycznie gotowa, a jesienią zaczął grać obu od pierwszej minuty. Warunkiem było przekonanie ich, że do skutecznej gry potrzebna jest ich praca w obronie; wzorem był Maurizio Sarri, który w Napoli mierzył napastnikom czas powrotu za linię piłki.
System jest dla niego drugorzędny, ważniejsze, żeby każdy wiedział, co ma robić, i żeby ustawienie pasowało do posiadanych piłkarzy. Za najważniejsze uważa przygotowanie fizyczne i atmosferę: wszyscy mają się szanować, „od prezesa do sprzątaczki”. Obserwował treningi i obozy Realu Madryt, Liverpoolu, reprezentacji Hiszpanii, Bayeru Leverkusen z Christophem Daumem, a potem Guardioli i Kloppa, i wyciągnął z nich, że trener nie krytykuje piłkarzy publicznie, tylko wspiera ich w trudnych momentach.
Młodych chce wprowadzać wcześnie: sam debiutował w seniorach jako piętnastolatek, a w ekstraklasie dostawał szansę gry przez 45 minut w wieku 17 lat. W Śląsku w 2018 roku chciał odważniej stawiać na własnych chłopców.
„Moim zdaniem system, jakim chce grać trener, jest mniej istotny. Ważniejsze jest, aby każdy na boisku wiedział co ma robić.” (Slasknet.com, kwiecień 2021)
„Pozytywne słowo może dać dużo więcej niż nagana.” (Slasknet.com, październik 2023)
17
meczów
1,00
punktu na mecz
4
zwycięstwa · 5 remisów, 8 porażek
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| 2018Ekstraklasa | Ekstraklasa | 17 | 4-5-8 | 1,00 |