
Dębiczanin, który z Wisłoką doszedł z IV do III ligi, a od 2023 roku trzykrotnie przejmował drużyny w kryzysie.
Dariusz Kantor urodził się 4 maja 1987 roku w Dębicy. Jest wychowankiem Wisłoki Dębica, której kibicował od dziecka. Grał jako napastnik. W sezonie 2008/2009 strzelił dla Wisłoki 19 goli i został współkrólem strzelców III ligi lubelsko-podkarpackiej, a latem 2009 roku przeszedł do drugoligowej Resovii. W Rzeszowie spędził trzy sezony. Kontuzja i brak porozumienia z klubem zakończyły ten etap w lipcu 2012 roku, a w sierpniu wrócił do Wisłoki, wtedy piątoligowej.
W 2009 roku z drużyną Uniwersytetu Rzeszowskiego zdobył złoty medal akademickich mistrzostw Polski w futsalu. Wiosną 2015 roku grał w Karpatach Krosno, od sezonu 2015/2016 w Kamieniarzu Golemki, w dębickich ligach okręgowych. Kamieniarz nie opuścił, gdy został trenerem: w 2019 roku, dzień po awansie Wisłoki do III ligi, strzelił dla niego siedem goli w jednym meczu, a jeszcze w kwietniu 2026 roku był tam zawodnikiem. Zapytany w 2019 roku, czego żałuje w piłkarskiej karierze, odpowiedział, że tego, iż jako siedemnasto-, osiemnastolatek nie „poszedł w Polskę”, czyli nie wyjechał z Dębicy.
W lipcu 2016 roku został drugim trenerem Wisłoki, prowadzonej przez Waldemara Piątka, i pracował z młodzieżą w klubowej Autonomicznej Szkółce Piłkarskiej. Wiosną 2017 roku Wisłoka awansowała do IV ligi. W marcu tego roku Kantor spędził tydzień na stażu w Bruk-Bet Termalice Nieciecza, gdzie obserwował treningi Czesława Michniewicza i analizował nagrania zajęć kręcone z drona. Pod koniec 2017 roku jeździł też na staż do Udinese Calcio.
Pod koniec czerwca 2017 roku Piątek został trenerem bramkarzy Termaliki, a 30-letni Kantor przejął pierwszy zespół Wisłoki. W pierwszym sezonie w IV lidze zajął trzecie miejsce, w drugim, w 2019 roku, awansował do III ligi. Zdobył też Wojewódzki Puchar Polski. Wisłoka była wtedy, jak mówił, „kopciuszkiem finansowym” trzeciej ligi, którego nie stać na klasycznego napastnika. Klub podaje, że jego średnia punktowa była najlepsza wśród trenerów Wisłoki w XXI wieku.
17 grudnia 2022 roku, z Wisłoką na dziewiątym miejscu w III lidze, Kantor ogłosił na Facebooku rezygnację z funkcji trenera, nie podając powodów. Razem z nim odszedł cały sztab.
13 kwietnia 2023 roku objął Siarkę Tarnobrzeg, ostatnią w tabeli II ligi, po Łukaszu Becelli. Na pierwszej konferencji zapewniał, że nie przychodzi jako strażak. Wygrał dwa pierwsze mecze, oba 1:0, z Garbarnią Kraków i Olimpią Elbląg, ale Siarka spadła z ligi. W sezonie 2023/2024 zajęła drugie miejsce w III lidze, ustępując tylko Wieczystej Kraków, której u siebie wbiła sześć goli przy dwóch straconych. W kolejnym sezonie skończyła na trzecim miejscu, trzy punkty za drużyną premiowaną barażami. W obu sezonach wygrywała Wojewódzki Puchar Polski, a jesienią 2024 roku w Pucharze Polski przegrała z Wisłą Kraków 2:3. Kantor dał w tym czasie debiut w pierwszej drużynie czterem wychowankom klubu.
18 czerwca 2025 roku strony rozstały się za porozumieniem. Kantor mówił, że jego wizja drużyny różniła się od wizji zarządu, który chciał obniżyć koszty i zbudować tańszy, młodszy zespół.
Kolejne dziesięć miesięcy spędził bez pracy. W grudniu 2025 roku rozmawiał z Resovią, ale klub wybrał wtedy Pawła Młynarczyka. 28 kwietnia 2026 roku objął Stal Stalowa Wola, trzynastą w tabeli II ligi, po Macieju Musiale. Nie przegrał żadnego z czterech meczów, do tego klub dostał trzy punkty za walkower, i Stal utrzymała się w lidze. Mimo to klub nie zatrzymał go na kolejny sezon. Kantor mówił później, że w niedzielę usłyszał, iż ma jechać podpisać kontrakt, a w poniedziałek tego kontraktu nie było.
14 września 2026 roku, dwa dni po rozstaniu Resovii z Kamilem Kuzerą, został trenerem ostatniej w tabeli II ligi drużyny, która po ośmiu kolejkach nie miała wygranej. W Resovii grał w latach 2009–2012. Zadebiutował 20 września w derbach Podkarpacia ze Stalą Stalowa Wola, swoim poprzednim klubem, i przegrał 0:2.
W Wisłoce Kantor budował zespół od obrony. Według niego Wisłoka miała w trzech kolejnych sezonach najlepszą obronę w swojej lidze. Dwa, trzy razy w tygodniu dzielił drużynę na formacje i ćwiczył z nimi osobno, a pomysły czerpał, jak mówił, od Michniewicza i Maurizio Sarriego. Twierdził też, że należał do pierwszych trenerów w niższych ligach, którzy zaczęli grać ustawieniem 3-5-2.
W Siarce mówił o ofensywnej piłce, przy której kibice nie narzekali na nudę, i o drużynie, która gra o trzy punkty, dopóki są matematyczne szanse. Uważał, że jego zespół miał najlepszy w lidze stosunek goli strzelonych do straconych, ale tracił punkty w meczach, w których grał lepiej od rywala. W okresie przygotowawczym zimą 2025 roku podkreślał, że rozwój zawodnika stawia na pierwszym miejscu, bo przekłada się na rozwój drużyny, i że w kadrze jest stabilizacja oraz rywalizacja na większości pozycji.
W Resovii jesienią 2026 roku chciał grać wysokim, agresywnym pressingiem. W meczach z Olimpią Grudziądz i Rekordem Bielsko-Biała jego drużyna długo przeważała i wychodziła spod pressingu, ale z Olimpią nie strzeliła gola, a z Rekordem straciła prowadzenie po jednym błędzie w ustawieniu. Zapowiadał „nienegocjowalne” zasady, zwłaszcza w obronie, i podniesienie piłkarzy mentalnie po słabym starcie. W październiku 2026 roku ustawiał zespół z czterema obrońcami, zmieniając układ w środku pola.
„Nie przychodzę tutaj, jako strażak.” (Korso24, kwiecień 2023)
„Ostatnio mam same trudne wyzwania i chyba jestem stworzony do takich misji.” (Ligowiec, wrzesień 2026)
7
meczów
1,71
punktu na mecz
4
zwycięstwa · 0 remisów, 3 porażki
| Okres | Klub | Pkt/mecz | |||
|---|---|---|---|---|---|
| od września 2026III liga gr. 4 | III liga gr. 4 | 7 | 4-0-3 | 1,71 | |
| 2021–2023 | 1 | 0-1-0 | 1,00 |





