Puchar Polski po raz kolejny udowadnia, że w piłce nożnej nie liczy się wyłącznie nazwa klubu i miejsce w ligowej tabeli. W sezonie 2026/2027 z rozgrywkami pożegnały się już czołowe polskie kluby, a kolejne spotkania przyniosły wyniki, których trudno było się spodziewać. Największą sensacją jest zwycięstwo Siarki Tarnobrzeg nad Lechem Poznań. Trzecioligowy zespół pokonał mistrza Polski 1:0 i awansował do kolejnej rundy. Czy Siarka może być jednym z głównych kandydatów do miana czarnego konia rozgrywek?
Ekstraklasowe kluby za burtą
Pierwsza runda STS Pucharu Polski okazała się zaskakująca dla części przedstawicieli Ekstraklasy. Z rozgrywkami pożegnały się między innymi Widzew Łódź, Zagłębie Lubin, Legia Warszawa, Cracovia i Pogoń Szczecin. Odpadły również Wisła Kraków i Wieczysta Kraków. Obecnie z Pucharem Polskim pożegnało się już 14 klubów występujących w rozgrywkach Ekstraklasy. Oznacza to, że na ten moment w tegorocznej edycji turnieju pozostały już tylko cztery drużyny czołowej ligi rozgrywkowej.
Niektóre wyniki trudno było przewidzieć. Zagłębie Lubin przegrało z Siarką Tarnobrzeg (2:3), a Wieczysta Kraków uległa Avii Świdnik (1:3). Cracovia pożegnała się z rozgrywkami po konkursie rzutów karnych ze Zniczem Pruszków. Z kolei Legia Warszawa przegrała z Motorem Lublin (0:3), a Widzew Łódź uległ Koronie Kielce (0:1). To jednak nie wszystkie niespodziewane wyniki spotkań. W 1/16 finału Górnik Łęczna pokonał GKS Katowice (1:0). To szczególnie interesujący rezultat, ponieważ Katowiczanie w poprzedniej edycji dotarli aż do półfinału Pucharu Polski.
Motor Lublin odpadł natomiast po remisie (1:1) z Rakowem Częstochowa i porażce w rzutach karnych. Piast Gliwice również zakończył udział w rozgrywkach po bezbramkowym remisie z Górnikiem Zabrze i przegranej serii jedenastek. Polonia Warszawa z kolei wyeliminowała zespół z Kielc, wygrywając (2:1) w podstawowym czasie gry. Kolejne wyniki potwierdzają, że dla faworytów droga do trofeum może zakończyć się znacznie wcześniej, niż zakładali kibice.
Siarka Tarnobrzeg eliminuje Lecha Poznań!
Środowe spotkanie Siarki Tarnobrzeg z Lechem Poznań przyniosło jedną z największych sensacji tegorocznej edycji Pucharu Polski. W 1/16 finału trzecioligowa drużyna wygrała 1:0 i wyeliminowała aktualnego mistrza Polski z dalszej rywalizacji. Przez pierwszą połowę Lech nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną defensywę gospodarzy. Dodatkowym problemem podopiecznych duńskiego trenera była czerwona kartka Yannicka Agnero, który musiał opuścić boisko tuż przed przerwą po otrzymaniu drugiej żółtej kartki.
Decydujący moment spotkania nastąpił w 64. minucie. Arkadiusz Kasia strzałem głową po rzucie rożnym zdobył bramkę, która dała Siarce prowadzenie. Gospodarze utrzymali wynik do końca i tym samym mogli świętować awans. Dla Lecha to bolesne rozstrzygnięcie. Zespół, który niedawno wygrał ligowe spotkanie z Legią Warszawa i walczy o kolejne sukcesy, zakończył pucharową przygodę na etapie 1/16 finału.
Siarka natomiast po wyeliminowaniu Zagłębia Lubin pokonała kolejnego przedstawiciela Ekstraklasy. Takie wyniki sprawiają, że o drużynie z Tarnobrzega będzie mówiło się coraz więcej. Siarka zapewniła sobie awans do 1/8 finału, a swojego kolejnego rywala pozna po losowaniu.
Kto może zostać czarnym koniem?
Siarka Tarnobrzeg jest obecnie jednym z zespołów, na które warto zwrócić szczególną uwagę. Dwa zwycięstwa nad przedstawicielami Ekstraklasy pokazują, że drużyna potrafi skutecznie rywalizować z mocniejszymi przeciwnikami. Warto obserwować także Avię Świdnik, która w pierwszej rundzie pokonała Wieczystą Kraków (3:1), a następnie wyeliminowała Radomiaka Radom. Czwartkowe spotkanie zakończyło się wynikiem 2:1 po doliczonym czasie gry. Avia wyrównała w doliczonym czasie drugiej połowy po rzucie karnym, a zwycięskiego gola zdobył Kacper Wełniak w 114. minucie.
Natomiast jej awans do 1/8 finału pokazuje, że skuteczność w wykańczaniu akcji może mieć duże znaczenie w pojedynczym spotkaniu, a walka do samego końca może okazać się kluczowa dla końcowego rezultatu. Kolejna runda będzie dla zespołu szansą na dalsze potwierdzenie swojej dobrej dyspozycji. Interesującym przykładem jest również Górnik Łęczna. Zespół pokonał GKS Katowice (1:0), eliminując drużynę, która w poprzedniej edycji dotarła do półfinału. To kolejny dowód na to, że w Pucharze Polski zespoły z różnych poziomów rozgrywkowych mogą skutecznie walczyć o awans.
W gronie drużyn, którym warto się przyglądać, znajdują się także Sokół Kleczew i Polonia Środa Wielkopolska. Ich dalsze występy pokażą, czy również będą w stanie włączyć się do walki z wyżej notowanymi rywalami. Na tym etapie trudno wskazać jednego zdecydowanego kandydata do miana czarnego konia. Siarka ma jednak zauważalny potencjał: wyeliminowała już dwóch przedstawicieli Ekstraklasy, a zwycięstwo nad Lechem może okazać się jednym z najważniejszych wydarzeń tej rundy.
Dlaczego Puchar Polski sprzyja niespodziankom?
O wyjątkowości tych rozgrywek decyduje przede wszystkim ich formuła. O awansie przesądza jeden mecz, dlatego faworyt ma niewiele czasu na odrobienie strat. Jeśli nie wykorzysta swoich okazji, może pożegnać się z turniejem, nawet gdy dysponuje teoretycznie mocniejszym składem oraz silniejszą pozycją na szczeblach rozgrywkowych. Dla drużyn z niższych lig to okazja do sprawdzenia się na tle bardziej doświadczonych przeciwników i pokazania swoich możliwości szerszej publiczności.
Zwycięstwo nad klubem z Ekstraklasy może być ważnym momentem dla całego zespołu, a kolejny awans daje szansę na następne prestiżowe spotkanie. Przykłady Siarki Tarnobrzeg, Avii Świdnik i Górnika Łęczna pokazują, że w pucharowej rywalizacji liczy się nie tylko poziom rozgrywkowy, ale przede wszystkim organizacja gry i wykorzystywanie okazji. Każda z tych drużyn ma już za sobą wynik, który zwrócił uwagę kibiców.
Siarka już napisała swoją historię. Co wydarzy się dalej?
Siarka Tarnobrzeg i Avia Świdnik pokazały, że w Pucharze Polski zespoły z niższych lig mogą skutecznie rywalizować z wyżej notowanymi przeciwnikami. Oba kluby awansowały do 1/8 finału, eliminując po drodze przedstawicieli Ekstraklasy. Kolejna runda pokaże, czy będą w stanie pójść o krok dalej. Na razie ich wyniki są jednymi z najciekawszych historii tegorocznej edycji rozgrywe











