28 października dojdzie do wielkiego spotkania w Tarnobrzegu. Na AN2 przyjeżdża Lech Poznań, czyli mistrz Polski oraz uczestnik Ligi Europy. Siarka Tarnobrzeg występuje na poziomie Betclic 3 ligi, więc wielkim wydarzeniem jest taki gość. W ostatnich latach mieli szczęście do spotkań z ekstraklasowiczami i tak samo jest i w tym roku, gdyż wyeliminowali już Zagłębie Lubin. Czy znów dojdzie do sensacji?
Przyjmowanie wielkich ekip w pucharze
Siarka Tarnobrzeg w ostatnich latach miała sporo szczęścia w Pucharze Polski. Regularnie przyjeżdżały do nich wielkie polskie ekipy, a oni nie zdawali się tym stresować. W tegorocznej edycji rundę wcześniej spotkali się z Zagłębiem Lubin i pokonali miedziowych 3:2. Ekipa Sławomira Majaka prowadziła 2:0 do 65. minuty i wtedy Damian Michalski dał bramkę kontaktową. Nerwowo było jednak jedynie przez następne 12 minut, gdyż Adrian Kromka podwyższył prowadzenie. W 95. minucie Zagłębie wykorzystało jeszcze jedenastkę, lecz nic już to nie pomogło.
W sezonie 2024/2025 na AN2 przyjechała Wisła Kraków. Biała Gwiazda ówcześnie przebywała w 1 lidze, ale dalej była napakowana gwiazdami w postaci Rodado, Zwolińskiego, Baeny czy Urygi. Gospodarze jednak nie dali tak łatwo za wygraną i walczyli jak równy z równym przez 90 minut. Mimo przegrywania 2:0 to zdążyli wrócić do gry po bramkach Lisowkiego oraz dalej występującego na polskich boiskach Kosei Iwao. Szanse na niespodziankę powiększyły się jeszcze bardziej po czerwonej kartce Biedrzyckiego w 71. minucie. Przewaga na boisku jednak nie wystarczyła i w 89. minucie Alan Uryga po zagraniu Rodado dał awans Wiśle.
W sezonie 2018/2019 zmierzyli się także z Wisłą Płock, występującą wtedy w Ekstraklasie. Nie brakowało jej nazwisk, gdyż w „Nafciarzach” w składzie mieli Karola Angielskiego, Damiana Szymańskiego, Oskara Zawadę czy też Alana Urygę, który, tak samo jak w poprzednim spotkaniu, trafił do siatki. Tym razem jednak nie udało się nawiązać większej walki i Siarka Tarnobrzeg bezapelacyjnie przegrała wynikiem 1:4.
Spotkanie z Lechem Poznań jest zdecydowanie największym wyzwaniem ze wszystkich powyżej. Są oni jednak oswojeni z poziomem Ekstraklasy i powinni mocno utrudnić zadanie „Kolejorzowi”.
Święto dla kibiców
Wiadome było, że stadion zostanie wypełniony, lecz niektórzy mogli się nie spodziewać tak ekspresowego tempa. Wszystkie 2700 dostępnych miejsc zostało wyprzedane w jeden dzień, a najwytrwalsi w kolejce oczekiwali nawet do trzech godzin. Aktualnie klub do sprzedaży wypuścił dodatkowe 650 miejsc na trybunę stojącą. Jeszcze większą dawkę emocji doda fakt, iż cała trybuna gości ma być zapełniona przez kibiców z Poznania.
Klub specjalnie z okazji tego spotkania wypuścił do sprzedaży koszulki, które także będą do zakupu w trakcie meczu.
Czy Siarka ma realne szanse?
Patrząc tylko i wyłącznie na papier, raczej trudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym gospodarze pokonują mistrza Polski, lecz nie wolno ich lekceważyć. Na ataku posiadają młodego, wypożyczonego z Sandecji Nowy Sącz Patryka Peciaka. 20-latek jest w wyśmienitej formie, w czterech spotkaniach ligowych trafił do bramki sześć razy i do tego dołożył gola z Zagłębiem. W ostatnim spotkaniu z Moravią Moravica popisał się świetnym hat-trickiem i obrona Lecha będzie musiała w szczególności uważać.
Lech Poznań nie wyjdzie także pierwszym składem, ponieważ są po dwóch wymagających spotkaniach z Sunderlandem oraz Legią. W jedenastce możemy spodziewać się kilku młodzieżowców, co daje szansę Siarce marzyć o zwycięstwie. Dla wielu z tych zawodników będzie to największy mecz w karierze, co zdecydowanie może dawać przewagę.
Przemówienie trenera Majaka
Sławomir Majak w rozmowie dla Weszło zwrócił uwagę na sytuację panującą w klubie i prosi o zmiany, aby Siarka Tarnobrzeg dała sobie radę.
Korzystając z okazji, że będzie taki mecz w Tarnobrzegu i taka otoczka, chciałbym zwrócić uwagę, że ludzie, którzy odpowiadają za pewne rzeczy, którzy mogą pomóc temu klubowi – mam tutaj na myśli urząd miasta, spółki miejskie, ludzi, których ogólnie interesuje piłka nożna – żeby bardziej się zainteresowali klubem, bo przy rozumnym funkcjonowaniu i stworzeniu jakiegoś planu finansowo-organizacyjnego, to takie mecze jak w środę za kilka lat w Tarnobrzegu mogą być częstsze. Boimy się, że gdy w środę sędzia zagwiżdże po raz ostatni, to w czwartek wrócimy do szarej rzeczywistości, która jest naprawdę bardzo szara. I finansowo, i organizacyjnie.











