
Mistrz świata 2006 i kapitan Romy, który jako trener doprowadził ją w 2024 roku do półfinału Ligi Europy.
Daniele De Rossi urodził się 24 lipca 1983 roku w Rzymie. Piłkę zaczął kopać w juniorach Ostiamare, klubu z nadmorskiej Ostii, a potem trafił do Romy. Jego ojciec Alberto, dawny obrońca z niższych lig, od 1993 roku pracował w Romie z młodzieżą, a w latach 2003–2022 prowadził drużynę Primavera, dłużej niż ktokolwiek w historii klubu. Kilka razy odmówił objęcia pierwszego zespołu, bo nie chciał stwarzać problemu synowi, i nigdy go nie trenował. Daniele mówił później, że po ojcu odziedziczył pasję do futbolu, pomysły na grę i umiejętność rozmawiania z ludźmi.
W pierwszej drużynie Romy zadebiutował 30 października 2001 roku w Lidze Mistrzów, za Fabio Capello, w Serie A zagrał po raz pierwszy w styczniu 2003 roku. Od 2004 był podstawowym pomocnikiem, od 2017 kapitanem. W reprezentacji Włoch występował w latach 2004–2017, w 2006 roku został mistrzem świata. W 2019 roku Roma nie przedłużyła mu umowy. De Rossi sam zapytał o to dyrektora Guido Fienga, bo chciał pożegnać kibiców i odejść z klasą, bez prośby o kolejny rok. Odrzucił oferty z innych włoskich klubów, a latem 2019 roku przeszedł do argentyńskiego Boca Juniors, które jako chłopiec zaczął oglądać z powodu Maradony. W styczniu 2020 roku zakończył karierę.
Kluby, które chciały go zatrudnić od razu, musiałyby obejść przepisy. De Rossi poszedł zwykłą drogą: pod koniec 2020 roku zapisał się w Coverciano na łączony kurs UEFA B i A, razem z Alessandro Del Piero i Christianem Vierim. Rozmawiającym z nim działaczom mówił, że chciałby grać tak jak Napoli Maurizio Sarriego: łańcuchy podań, pressing, szukanie gola, dużo pracy na boisku i przy wideo.
W marcu 2021 roku Roberto Mancini włączył go do sztabu reprezentacji Włoch jako współpracownika technicznego. 11 lipca 2021 roku był w sztabie, gdy Włosi pokonali na Wembley w finale Anglię po rzutach karnych. Nagranie z szatni obiegło internet: De Rossi wziął rozbieg i rzucił się na zsunięte, polane piwem stoły. W sztabie Manciniego został do października 2022 roku; o Mancinim mówił potem, że od niego „podkradł” bardzo dużo.
W październiku 2022 roku Joe Tacopina, właściciel SPAL, dał mu pierwszą samodzielną pracę. Zespół z Ferrary po ośmiu kolejkach Serie B miał dziewięć punktów, a zwolniony został Roberto Venturato. Na pierwszym treningu De Rossi zaśpiewał przed drużyną „Tanto pe’ cantà”, bo nowy w szatni musi coś zaśpiewać, i poprosił, żeby mówić do niego Daniele, nie „mister”. Postawił trzy warunki: powagę i intensywność, szacunek dla własnej pracy oraz odwagę z piłką i bez niej. Debiut w Cittadelli zakończył się bezbramkowym remisem, pierwsza wygrana, 5:0 z Cosenzą, przyszła tydzień później. W zimie wybuchł konflikt z klubem. Przed meczem z Bari De Rossi publicznie nazwał okno transferowe „surrealistycznym” i zaprzeczył słowom dyrektora sportowego Fabia Lupo, że jest zadowolony: jego wskazówek nikt nie słuchał, a piłkarze podpisywali kontrakty, o których nic nie wiedział. Klub wyciął część tych wypowiedzi z własnego wideo. Po trzeciej z rzędu porażce, z Venezią, został zwolniony 14 lutego 2023 roku, a jego następcą został Massimo Oddo. Po latach mówił, że z Lupo wyjaśnił sprawę, a konferencji po krótkim czasie pożałował.
Po SPAL wrócił do Coverciano na kurs UEFA Pro. Egzamin zdał we wrześniu 2023 roku, razem z Marco Amelią, Andreą Barzaglim, Alberto Aquilanim i Raffaele Palladino. Wśród wykładowców był Roberto De Zerbi, którego De Rossi nazywa geniuszem.
16 stycznia 2024 roku Roma zwolniła José Mourinho i tego samego dnia ogłosiła następcę. Drużyna była wtedy dziewiąta w Serie A. Na pierwszej konferencji powiedział, że o nic nie prosił klubu poza traktowaniem go jak trenera, nie jak legendę. W debiucie Roma wygrała z Veroną 2:1. W barażu o 1/8 finału Ligi Europy dwumecz z Feyenoordem rozstrzygnęły rzuty karne, a piąty, decydujący strzelił Nicola Zalewski. Wybór wykonawcy podjął trener, ale za radą swojego współpracownika Emanuele Manciniego, który widział, jak Polak strzela na treningach. W lidze Zalewski dostawał u De Rossiego niewiele minut, a w ćwierćfinale z Milanem nie zagrał wcale.
Roma wyeliminowała potem Brighton De Zerbiego i Milan (1:0 na San Siro, 2:1 w Rzymie). W półfinale przegrała z niepokonanym wówczas Bayerem Leverkusen Xabiego Alonso: 0:2 u siebie i 2:2 w rewanżu. Po rewanżu De Rossi mówił, że gdyby 16 stycznia ktoś zaproponował mu takie miejsce, podpisałby od razu, a że gdyby Roma zdobyła więcej punktów jesienią, nie byłoby go na ławce. W lidze Roma skończyła sezon na szóstym miejscu. Klub potwierdził trenera na kolejny sezon, a latem sprowadził doświadczonych obrońców, Matsa Hummelsa i Mario Hermoso.
Sezon 2024/2025 zaczął się od porażki z Empoli, po której przyszły trzy remisy. Pojawiły się doniesienia o napięciach między trenerem a niektórymi piłkarzami, w tym o kłótni z Bryanem Cristante. 18 września 2024 roku klub zwolnił De Rossiego, uzasadniając to „interesem drużyny”. Sam trener mówił później, że miał plan: pierwszy rok budowy, drugi rozwoju, w trzecim walka o mistrzostwo. Przyznał też, że miał problemy z dyrektor wykonawczą Liną Souloukou, które potem wyjaśnili, i że po czterech meczach nie było czasu, by wyciągnąć drużynę. Jego zdaniem on i sztab nie zasłużyli na takie odejście.
Przez ponad rok po zwolnieniu nie prowadził żadnego zespołu. W styczniu 2025 roku kupił Ostiamare, grające w Serie D, na skraju bankructwa, i został jego prezesem. Powiedział, że chce zostać tam trzydzieści lat, a ojciec skomentował, że oszalał. Według niego to inni mu odmawiali, a sam odrzucał oferty głównie ze względu na poziom rozgrywek i niejasne sytuacje w klubach.
31 października 2025 roku Genoa zwolniła Patricka Vieirę, a 5 listopada ogłosiła De Rossiego. Zespół miał sześć punktów po dziesięciu meczach i był trzeci od końca. Na pierwszej konferencji trener mówił, że Genoa „była mu pisana”, a stadion Ferrarisa ma być dla rywali piekłem. Zespół grał trójką obrońców i po pierwszych tygodniach wyglądał odważniej. Utrzymanie zapewniła na trzy kolejki przed końcem sezonu 2025/2026 i skończyła rozgrywki na piętnastym miejscu.
De Rossi nie uważa się za zwolennika jednego ustawienia. Gdy obejmował SPAL, powiedział, że nie lubi trenerów z jednym schematem w głowie i woli dopasować pomysły do ludzi, których ma. Ukształtowali go trenerzy, którzy go prowadzili. O pracy trenera zaczął myśleć przy Luciano Spallettim, a olśnił go Luis Enrique, dlatego jego modelem jest gra ofensywna. Od Hiszpana wziął też podejście do ludzi: to Luis Enrique w Romie zniósł domowe zgrupowania przed meczami i wprowadził wyjazdy „low stress”, z odlotem w dniu meczu. De Rossi wypróbował to rozwiązanie w ostatniej kolejce sezonu 2023/2024 w Empoli. Od Spallettiego i Antonio Conte, jak mówi, przejął zasadę, że nic nie dzieje się przypadkiem, a Claudio Ranieri uczył go, że lepszy jest przeciętny pomysł, który rozumie cała jedenastka, niż genialny, który rozumie czterech. Za idola uznaje Pepa Guardiolę.
Na ławce Romy dostał drużynę, która grała trójką obrońców, i zmienił ją na czwórkę z tyłu, najczęściej w 4-3-3. Bywało, że rysunek był tylko pozornie czterema obrońcami, jak w meczu z Interem, gdzie zespół w obronie i tak wyglądał jak trójka. Najbardziej rozpoznawalną cechą jego Romy był wysoki pressing z indywidualnym kryciem napastników rywala, który wytrącił z rytmu Brighton. Na początku sezonu 2024/2025 podstawą był 4-2-3-1, w ataku zmieniający się w 2-4-4, a w obronie w 4-3-3 lub 4-4-2. Wraz z przyjściem Hummelsa i Hermoso wracał temat trójki z tyłu, a od drużyny oczekiwał natychmiastowego odbioru piłki po stracie.
W SPAL grał trójką obrońców, w której boczni stoperzy mieli brać udział w budowaniu gry. W Genoi też gra z trójką z tyłu. W sezonie 2026/2027 zespół wychodził najczęściej w 3-4-2-1, także w 3-5-2 i 3-4-1-2, a raz, w październiku, w 4-2-3-1. W sezonie 2025/2026 lewy wahadłowy schodził do środka przy budowaniu akcji, a prawy wysoko wspierał atak. Bez piłki zespół zamykał się w ustawieniu 5-3-2 lub 5-4-1. Cechy tej drużyny to elastyczność ustawień, porządek w obronie i gra skrzydłami.
Praca z drużyną jest u niego bardzo intensywna. W pierwszych trzech tygodniach lata 2024 roku Roma odbyła czternaście podwójnych treningów w dwadzieścia dwa dni. Sesje trwają często do dwóch godzin, z dużym naciskiem na intensywność przy piłce, nie na suchą pracę fizyczną. W 2012 roku sprzeczał się ze Zdeňkiem Zemanem, bo uważał jego metody za zbyt ciężkie, a po latach przyznał, że sam „zmiażdżył” piłkarzy. Za przygotowanie fizyczne odpowiadał Giovanni Brignardello, którego poznał w reprezentacji. W SPAL i w Romie towarzyszyli mu: Guillermo Giacomazzi jako asystent, Emanuele Mancini, najlepszy przyjaciel i współpracownik techniczny, analityk wideo Francesco Checcucci. O drużynie mówi w liczbie mnogiej, „zdecydowaliśmy”, „pomyśleliśmy”.
W kontakcie z piłkarzami stawia na rozmowę, ale nie na długie wyjaśnienia. Zgodnie z radą Renzo Ulivieriego, swojego wykładowcy w Coverciano, nie tłumaczy zbyt wiele rezerwowym. Nie składa obietnic i nie przygotowuje przemówień przed meczami, czasem cytuje zdanie z muru, książki albo serialu. Pyta młodych, czy są szczęśliwi. Byli piłkarze SPAL opisują go jako empatycznego i bliskiego drużynie, jak kolegę z szatni, a wielu z nich pisze z nim na WhatsAppie. Lorenzo Pellegrini mówił, że zaskoczyła go dbałość trenera o szczegóły na treningach. Stawia na młodych: w Romie zachwycił go Niccolò Pisilli, a po zwolnieniu mówił, że pytał klub, po co kupować kolejnego pomocnika, skoro jest on.
Z kursu w Coverciano zapamiętał lekcję Ulivieriego: nie da się nie tracić goli, można tylko wybrać, w jaki sposób się je traci.
„Poprosiłem tylko, żeby traktowali mnie jak trenera, a nie jak legendę i symbol klubu.” (AGI, styczeń 2024)
„Wiem, że nigdy nie zdradzę piłkarza i nie składam obietnic. W futbolu się ich nie daje, a jak uczył mnie Ulivieri, nigdy nie daje się zbyt wielu wyjaśnień.” (DAZN, grudzień 2025)
11
meczów
1,45
punktu na mecz
5
zwycięstw · 1 remis, 5 porażek





