TOP 10 najlepszych transferów Ligue 1 tego okienka!


We Francji doszło do wielu ciekawych ruchów

2 września 2022 TOP 10 najlepszych transferów Ligue 1 tego okienka!
therahnuma.com

We Francji co roku dochodzi do interesujących i głośnych ruchów, szczególnie za sprawą PSG. W tym roku było spokojniej niż w poprzednich latach, co nie oznacza, że nie usłyszeliśmy o ciekawych transakcjach. Zarówno mistrzowie Francji, jak i reszta klubów nie przespali lata i aktywnie działali na rynku. Z tego względu postanowiliśmy stworzyć ranking najlepszych transferów do ligi francuskiej. Zapraszamy.


Udostępnij na Udostępnij na

W zeszłych latach media w kontekście ligi francuskiej głównie rozpisywały się o transferach PSG, które sprowadzało do siebie takie gwiazdy jak Lionel Messi, Neymar, Kylian Mbappe czy Sergio Ramos. Tego lata paryski klub obrał inną strategię na okienko, nie zapominając przy tym o sprowadzaniu nowych piłkarzy. Inne kluby także aktywnie działały na rynku, co zaowocowało naprawdę ciekawym okienkiem transferowym. Nasze TOP 10 obejmuje wszystkich piłkarzy sprowadzonych do francuskich klubów w ostatnich miesiącach, wykluczając tych, którzy zostali wykupieni po okresie wypożyczenia.

10. Alexandre Lacazette

Miejsce dziesiąte zajmuje Alexandre Lacazette, który wraca do Olympique Lyon po pięciu latach spędzonych w Arsenalu. Zarówno dla piłkarza, jak i dla francuskiego klubu jest to bardzo dobry ruch. Dla Francuza jest to szansa, aby jeszcze raz przypomnieć o swoich umiejętnościach strzeleckich. Podczas jego ostatniego sezonu spędzonego w Londynie mówiło się, że jest już cieniem samego siebie sprzed kilku lat. Sześć bramek i osiem asyst w 36 spotkaniach to nie był satysfakcjonujący wynik ani dla niego, ani dla „Kanonierów”. Zawodziła skuteczność. Kiedy Lacazette znalazł się już w dogodnej sytuacji, zdarzało mu się pudłować. Stracił też na dynamice, co również wpłynęło na jego dyspozycję. Jego kontrakt z londyńską drużyną wygasł. Teraz będzie miał okazję na powrót do dawnej formy.

Olympique Lyon za to zyskuje doświadczonego snajpera, który zna tę ligę jak własną kieszeń. W przeszłości zachwycał kibiców swoją grą, a w sezonie 2014/2015 został królem strzelców tych rozgrywek. Warto zaznaczyć, że klub wiele nie ryzykuje, w końcu przychodzi on tutaj za darmo. Strzelanie zawodnik zaczął szybko, gdyż po czterech spotkaniach ma już na koncie dwie bramki oraz jedną asystę. Na razie pomógł zespołowi w uplasowaniu się na piątej lokacie, tracą oni trzy punkty do lidera, rozgrywając przy tym jedno spotkanie mniej. Warto przypomnieć, że ostatni sezon zakończyli na rozczarowującym ósmym miejscu.

9. Arnaud Kalimuendo

Nieco wyżej znalazł się Arnaud Kalimuendo. Może niektórzy zastanawiają się, kto to taki. To jednak piłkarz o wielkim potencjale. Jest to 20-letni napastnik, który przechodzi do Stade Rennais FC z PSG za 20 milionów euro. W minionym sezonie był wypożyczony do RC Lens, gdzie notował świetne jak na swój wiek występy. W 32 ligowych spotkaniach zdołał 12-krotnie pokonać bramkarza rywali i to między innymi dzięki niemu RC Lens notowało tak dobre wyniki.

Wypożyczenie dobiegło jednak końca i młody napastnik wrócił do Paryża. Tam z powodu konkurencji nie mógłby liczyć na minuty, więc postanowił odejść. Stade Rennais zdecydowało się postawić na młodzieżowego reprezentanta Francji. Klub ten już wiele razy udowadniał, że potrafi szlifować swoje „perełki”. Dembele czy Camavinga to przykłady zawodników, którzy niesamowicie się rozwinęli w ekipie „Czerwono-czarnych”. Czas pokaże, ile w przyszłości będzie znaczył Arnaud Kalimuendo.

8. Renato Sanches

Mało który piłkarz był w stanie aż tak zepsuć humory naszym kibicom. To właśnie Renato Sanches strzelił wyrównującą bramkę w ćwierćfinale Euro 2016. Udało mu się nawet sięgnąć po nagrodę Golden Boya. Wtedy uchodził za wielki talent i po turnieju trafił do niemieckiego giganta, którym jest Bayern Monachium. Przygoda w Monachium nie posłużyła jednak jego karierze.

Najpierw był wypożyczony do Sweansea City, a następnie został sprzedany do Lille. Portugalczyk, którego niegdyś porównywano do Paula Pogby, miał się tam odbudować. I faktycznie, jego występy znowu zaczęły cieszyć kibiców, a przez ostatnie lata był jednym z najlepszych piłkarzy francuskiego klubu. Udało mu się nawet sięgnąć po trofeum za wygranie Ligue 1, detronizując przy tym PSG.

25-letni pomocnik zdecydował się jednak zmienić barwy. Wszystko wskazywało na transfer do AC Milan, ale ofertę z Włoch znacząco przebił paryski gigant. Renato Sanches kosztował 15 milionów euro, co z pewnością można uznać za promocję, zważywszy na jego występy oraz jego wycenę. Minioną kampanię zakończył z dwoma bramkami i pięcioma asystami w 25 występach.

Można się jednak zastanawiać, czy wybór oferty PSG pod względem sportowym będzie dla byłego zawodnika Bayernu odpowiedni. W Paryżu jest aż ośmiu środkowych pomocników i o minuty wcale nie będzie łatwo. Zwłaszcza że na Parc des Princes niedawno zawitali Fabian Ruiz oraz Carlos Soler, co nie pomoże sytuacji Portugalczyka, który do tej pory na pięć możliwych spotkań tylko raz wystąpił od pierwszej minuty. Między innymi ta sytuacja sprawiła, iż pomocnik znajduje się na ósmej lokacie.

7. Mohamed Camara

Nad Renato Sanchesem znajduje się Mohamed Camara, czyli nowy nabytek AS Monaco. Przychodzi on z Austrii, a dokładnie z RB Salzburg, który otrzymał za niego 15 milionów euro, co także wydaje się promocją. 22-latek świetnie prezentował się na austriackich boiskach i nie dziwi transfer do większego klubu. Stylem gry nieco przypomina N’Golo Kante, aczkolwiek Malijczyk jest od niego o sześć centymetrów wyższy. Bardzo dobrze ustawia się w obronie i dużo pracuje na murawie. Drużyna z księstwa powinna mieć z niego sporo pożytku.

Niestety na wystrzał jego formy musimy poczekać, na ten moment, podobnie jak i całe AS Monaco, Camara prezentuje się poniżej oczekiwań. Chociaż w meczu z PSG mogliśmy ujrzeć jego wielki potencjał. Nie jest jednak łatwo wejść w nowy klub i nauczyć się nowej taktyki w zupełnie innej lidze. Monakijczycy znajdują się obecnie na odległej 16. lokacie z pięcioma punktami na koncie. Sam Malijczyk zdążył już wystąpić w trzech meczach.

6. Amine Gouiri

Amine Gouiri to kolejny zawodnik, który najlepsze lata swojej kariery ma najprawdopodobniej przed sobą. Jest to również kolejny utalentowany napastnik w tym zestawianiu, który trafia do Stade Rennais. Jego poprzedni klub OGC Nice otrzymał za napastnika 28 milionów euro, mimo iż jego wartość według portalu Transfermarkt to 42 miliony. Szybka, silna, bramkostrzelna „dziewiątka” to atuty, którymi dysponuje. Można rzec, że posiada on wszystko, aby wejść na najwyższy poziom. Gouiri może zagrać także na pozycji lewego skrzydłowego i często korzystają z tego jego trenerzy.

Nicei w zeszłym sezonie udało się zająć piąte miejsce w lidze, które dało im możliwość gry w Lidze Konferencji. Ojcem tego sukcesu niewątpliwie jest Amine Gouiri, zdołał on ustrzelić dziesięć bramek i dołożył do tego tyle samo asyst. Napędzał on ataki swojej drużyny, a szczególnie udana dla niego była pierwsza część sezonu. Wtedy to zdobył większość swoich bramek. Warto dodać, że jest to także reprezentant Francji do lat 21, dla której w 21 meczach także 10-krotnie pokonał golkipera rywali.

Nowy sezon dla niego to na razie trzy spotkania z jedną asystą, bez gola. Problemem może być to, iż nie dostał jeszcze szansy występu na swojej nominalnej pozycji. Trener testował go na pozycji lewego skrzydłowego oraz ofensywnego pomocnika, co z pewnością wpływa na formę młodego napastnika. Miejmy nadzieję, że Bruno Genesio znajdzie dla swojego podopiecznego odpowiednie miejsce na boisku, bo Amine Gouiri potencjał na pewno ma.

5. Jonathan Clauss

Jeszcze trzy lata temu mało kto kojarzył to nazwisko. Francuz jednak odpalił w RC Lens, gdzie stał się kluczowym zawodnikiem. Można by rzec, że przez ostatnie sezony była to ikona tej drużyny. W każdym roku, który spędził na Stade Felix-Bollaert, zbierał najlepsze noty wśród graczy swojej drużyny. Nie powinno więc dziwić, że po 29-latka sięgnął Olympique Marsylia, który zapłacił za prawego obrońcę jedyne 7,5 milionów euro. Z usług Francuza już czterokrotnie korzystał sam Didier Deschamps.

Szybki, dynamiczny, pewny w obronie i groźny w ataku prawy obrońca – czego chcieć więcej? Pięć bramek i 11 asyst to jego dorobek z minionej kampanii Ligue 1. Robi wrażenie jak na zawodnika, którego z reguły widujemy przy własnej bramce. W trwającej ligowej kampanii zdążył już wystąpić pięciokrotnie, notując kolejne dwie asysty. W tych meczach odgrywał kluczową rolę i kibice mogą być zachwyceni tym transferem. Zespół Marsylii wygląda naprawdę ciekawie i może sporo namieszać w trwającym sezonie.

4. Alexis Sanchez

Tuż za podium znalazł się transfer Alexisa Sancheza, który także przechodzi do Olympique Marsylia. Mimo iż ostatnie lata nie były najlepsze dla Chilijczyka, to wszyscy doskonale wiemy, jakim potencjałem dysponuje. Przechodzi on z Włoch, a konkretnie z Interu po wygaśnięciu umowy. Wicemistrzowie Francji wiele więc nie ryzykują, a mogą naprawdę wiele zyskać. Alexis Sanchez to w końcu zdobywca mistrzostwa Hiszpanii, klubowych mistrzostw świata, mistrzostwa Włoch, Superpucharu i Pucharu Anglii, a także dwukrotny zwycięzca Copa America. Podczas gry dla „Kanonierów” w pojedynkę potrafił wygrywać mecze. Szybkość, dynamika, dobry drybling, potrafił się ustawić, strzelić – w swoim czasie należał do grona najlepszych na świecie.

Niestety, ale tymi atrybutami można było opisać skrzydłowego parę lat temu. Ostatni czas był fatalny dla Alexisa Sancheza. W Manchesterze United totalnie mu nie poszło, przez dwa sezony spędzone na Old Trafford zdobył jedynie pięć bramek i grał zdecydowanie poniżej oczekiwań. Kolejny przystanek to Mediolan, gdzie statystyki wyglądały o wiele lepiej – 20 bramek i 23 asysty w ciągu dwóch lat. Wciąż  jednak pomimo przebłysków nie był to ten sam piłkarz co przed laty.

Teraz zdecydował się on na Olympique Marsylia, z którą podpisał roczny kontrakt. Czy 33-latek ma szansę prezentować się jak za czasów Arsenalu? Raczej znikomą, ale jeśli chociaż nawiąże do tej formy, to wicemistrzowie Francji na pewno wiele zyskają. W nowych barwach zdążył już zagrać cztery razy i ustrzelić dwie bramki. Na razie jego początek wygląda obiecująco.

3. Carlos Soler

Ostatnie miejsce na podium w naszym zestawieniu należy do Carlosa Solera, czyli 25-latka, który po raz pierwszy opuszcza Valencię. Był on liderem „Nietoperzy” przez ostatnie lata i jego transfer do większego klubu był tylko kwestią czasu. W końcu piłkarz skończył już 25 lat. Kreatywny zawodnik, który potrafi nadać tempa wyprowadzanej akcji, z pewnością będzie przydatny w drużynie mistrzów Francji. Został on sprowadzony za 18 milionów euro, aczkolwiek jego wartość oscyluje w granicach 50 milionów. Można powiedzieć, że paryski klub skorzystał z okazji. Hiszpanem wcześniej interesowali się FC Barcelona oraz Real Madryt, wszystko jednak spełzło na niczym.

Jest to jednak swego rodzaju niewiadoma. Wcześniej grał on przez całą karierę dla Valencii i teraz po raz pierwszy opuszcza swoją strefę komfortu. Na Parc des Princes czeka go o wiele większa presja, a także o wiele większa konkurencja w walce o skład, z którą nie zmagał się w Hiszpanii. Oprócz niego, tak jak wspominaliśmy, w klubie jest sześciu pomocników, którzy w każdej chwili będą mogli wskoczyć na jego miejsce w składzie, które najpierw musi sobie wywalczyć. Na jego niekorzyść działa również fakt, że zostanie zabrane mu coś, co Soler lubi najbardziej – wykonywanie rzutów karnych. To właśnie między innymi z tego pomocnik słynął w Hiszpanii.

2. Fabian Ruiz

Miejsce wyżej znalazł się inny Hiszpan – Fabian Ruiz. O lokacie wyżej zadecydowały wypisane minusy u Solera, które nie są tak widoczne u jego nieco starszego kolegi. Do PSG przechodzi z Napoli za kwotę 23 milionów euro. Podobnie jak w przypadku byłego zawodnika Valencii jest ona nieproporcjonalna do wartości zawodnika. Portal Transfermarkt szacuje ją na 55 milionów. Przez lata pomocnik cieszył się dużym uznaniem wśród kibiców włoskiego klubu. Jest to wszechstronny środkowy pomocnik, który może zagrać w drugiej linii jako ten defensywny, ofensywny lub centralny. Silny gracz bardzo dobrze wyprowadza piłkę i jest to kolejny pomocnik, który zawitał w Paryżu.

Jego statystyki z zeszłego sezonu to 38 spotkań, siedem bramek i pięć asyst. Był on jednym z najlepszych graczy w swoim klubie i teraz podobnie jak Carlosa Solera czeka go duże wyzwanie w Paryżu. Warto dodać, że z jego usług korzysta też Luis Enrique, w barwach narodowych Fabian Ruiz wystąpił już 15-krotnie.

1. Vitinha

I na pierwszym miejscu w naszym rankingu znajduje się Vitinha. Wybór może trochę kontrowersyjny, ale jest kilka aspektów przemawiających za nim. Samo PSG zdecydowało się wpłacić 40 milionów euro na konto FC Porto, gdyż tyle wynosiła klauzula Portugalczyka. Portugalski klub nie był skłonny do rozmów z działaczami z Francji. W końcu Vitinha był kluczowym elementem w składzie mistrzów tamtejszej ligi.

Christophe Galtier i Luis Campos to wielcy fani talentu 22-letniego Portugalczyka. W swojej karierze Galtier pracował w Saint-Étienne, LOSC Lille i OGC Nice, gdzie z powodzeniem rozwijał swoich piłkarzy. Natomiast Luis Campos jest odpowiedzialny za transfery Bernardo Silvy, Fabinho, Lemara do Monaco czy też Victora Osimhena, Renato Sanchesa, Jonathana Bamby i Svena Botmana do Lille. Słynie on z tego, że jeżeli któryś z młodych piłkarzy przyciągnie jego uwagę, to kariera stoi przed nim otworem.

Vitinha wiele razy pokazywał, na co go stać, w FC Porto jego występy zaowocowały dominacją jego klubu na krajowej arenie, a także zadecydowały o powołaniu do reprezentacji Portugalii. Jego statystyki z zeszłego sezonu to 50 występów, cztery bramki i pięć asyst. Warto zaznaczyć, że kiedy Renato Sanches ma problem z przebiciem się do składu, to Vitinha gra regularnie, notując przyzwoite występy. Jest to gracz, który już teraz może wiele wnieść do składu paryżan, a jeszcze więcej w przyszłości.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze