Tomasz Wełna: Dyrektor Kosiorowski wykonał świetną pracę (WYWIAD)


O co w Fortuna 1. Lidze walczyć będzie Polonia Warszawa?

21 lipca 2023 Tomasz Wełna: Dyrektor Kosiorowski wykonał świetną pracę (WYWIAD)
kspolonia.pl

Tomasz Wełna to wychowanek klubu, który z Polonią wywalczył właśnie awans do Fortuna 1. Ligi. Z warszawskiej drużyny wypłynął na szerokie wody, ale na dobre wrócił dopiero w 2020 roku, a obecnie jest jednym z najbardziej doświadczonych zawodników zespołu Rafała Smalca. Czy jest już gotowy na nowy sezon? Czy chciałby zagrać jeszcze w ekstraklasie? O co będą walczyć „Czarne Koszule”?


Udostępnij na Udostępnij na

32-letni Tomasz Wełna to filar defensywy warszawskiej Polonii i jeden z twórców ostatnich sukcesów tej drużyny. Razem z klubem przeszedł wyboiste ścieżki i po bardzo udanym poprzednim sezonie wraca do Fortuna 1. Ligi. Czy jego ambicje sięgają wyżej? Na kogo zwrócić uwagę w zespole ze stolicy? Zapraszamy na rozmowę.

Kspolonia.pl

***

Gotowy już na 1. ligę? Czuć ją w powietrzu?

Jestem ciekaw, jak będzie wyglądał ten mecz z Tychami i jak będziemy prezentować się na tle rywala, który w 1. lidze gości już dłużej. Jestem podekscytowany tym wydarzeniem, ponieważ dużo czasu zajął mi powrót na ten szczebel. Nie mogę się doczekać.

Czujesz, że na Tobie spoczywa specjalna odpowiedzialność za drużynę?

Oczywiście, że tak. Dyrektor Kosiorowski sprowadził mnie do Polonii w konkretnym celu. Jestem jednym z najstarszych zawodników i wiadomo, że mam specjalne zadania, jeśli chodzi na przykład o szatnię. Ci starsi muszą dbać o drużynę, trzymać ją w ryzach i scalać ją.

A jako wychowanek klubu czujesz się wyjątkowo, mogąc teraz wprowadzać Polonię na salony po różnych perypetiach?

Przede wszystkim przykro mi z tego powodu, że wyszło tak, że nie mogłem kontynuować tutaj swojej kariery piłkarskiej, bo patrząc tak z perspektywy czasu, to fajnie, kiedy zawodnik ma szansę być długo w jednym klubie. Tutaj za przykład niech służy Krystian Pieczara, który jest żyjącą legendą Polonii, jest to niesamowita sprawa. Ja po swoim powrocie zaczynam teraz czwarty sezon i czuję się bardzo wyróżniony, mogąc mieć ten zaszczyt doprowadzić zespół do tego miejsca, w którym teraz się znajduje.

Liczysz na więcej? Chciałbyś jeszcze powalczyć o ekstraklasę?

Nie chciałbym, żeby to, co mamy teraz, to było moje ostatnie słowo i liczę na jeszcze jeden krok o nazwie: ekstraklasa. Byłoby to fantastyczne wydarzenie w moim życiu. Tak na dobrą sprawę liczyłem wcześniej na jeden awans, a udało się zrobić aż dwa, więc jestem z tego dumny i niesamowicie szczęśliwy.

Do tej pory rozegrałeś w ekstraklasie trzy mecze. Niedosyt?

Tak, rozegrałem trzy niepełne spotkania, więc mam też coś do udowodnienia, to raz. Dwa, nie chciałbym, żeby zabrakło mi gdzieś tego jednego kroku, jednego awansu, bo byłoby to spełnieniem moich marzeń.

Ta 1. liga jest nieobliczalna, więc kto wie…

Dokładnie. Wierzę w nas głęboko.

A jak wygląda sytuacja z Twoją umową? Obecna obowiązuje do końca czerwca 2024 roku.

To prosta sprawa, bo w moim przypadku będzie tak, że jeśli już nie Polonia, to raczej żaden inny zespół, moja kariera w takim przypadku dobiegnie końca. Chciałbym tutaj zostać jak najdłużej i przywdziewać barwy Polonii. Nie chcę rzucać górnolotnych słów, ale trudno znaleźć klub, który dorównałby „Czarnym Koszulom”. Liczę, że uda mi się jeszcze pograć, tak do 35. roku życia. Czas pokaże.

Cel Polonii w obecnych rozgrywkach to…?

Nie chcę wypowiadać się tutaj za trenerów, dyrektorów czy właściciela. Z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że walczymy o dobry sezon, na naprawdę dobrym poziomie. Nie będę mówił, że będziemy się bić o utrzymanie, bo w ogóle nie biorę tego pod uwagę.

Powiedz, co będzie dla ciebie największym wyzwaniem  w tej 1. lidze.

Trudno powiedzieć. Jestem ciekawy, jak ta 1. liga zmieniła się od momentu, kiedy ja się z nią żegnałem – czasy Olimpii Grudziądz, kilka lat temu. Wiadomo, zawodnicy będą już na wyższym poziomie, będzie większa kultura gry. Czas pokaże.

Doszło do Was kilku nowych zawodników. Jak ich oceniasz? Rywalizacja znacząco wzrosła?

Dzięki tej rywalizacji wznosimy się na wyższy poziom, jest obowiązkowa. Uważam, że zawodnicy, którzy do nas dołączyli, to nie uzupełnienia kadry, ale gracze liczący się w walce o pierwszy skład, więc dyrektor Kosiorowski zrobił tutaj sporo dobrego i wykonał świetną pracę.

Czyli trener Smalec będzie miał w czym wybierać?

Myślę, że będzie miał ból głowy, jeśli chodzi o pierwszą jedenastkę. Będzie musiał podejmować kilka trudnych decyzji w trakcie sezonu.

Patrząc na 1. ligę z innych, tych niepiłkarskich stron, to dla Polonii przyszło nowe otwarcie?

Oczywiście, że tak. Mój wizerunek jeździ autobusem (śmiech). Poważnie to widać, że Polonia się rozwija z każdym miesiącem, i ja wierzę w to, że czeka nas jeszcze wiele, wiele dobrego, jeśli chodzi o te aspekty.

Z kibicowskiego punktu widzenia też wiele się zmieniło. Fani doszli do porozumienia z prezesem. Jak do tego podchodzisz?

Na Polonii zawsze panuje rodzinna atmosfera. To tylko pokazuje, jak ten klub jest mocny, mówi o tym, że dzieje się dobrze czy że klub stać na wiele. Generalnie zawsze jest tak, że gdy władza dogaduje się dobrze z kibicami, to jest… dobrze.

Czy Ty widziałbyś siebie w klubie za x lat? Na jakimś innym stanowisku?

Nie wiem, co wydarzy się w moim życiu. Piłka nożna to sporo poświęceń i wyrzeczeń, nie chciałbym w tym momencie określać, czy widziałbym siebie w roli dyrektora sportowego, trenera czy w jakiejś innej roli.

Na koniec powiedz mi jeszcze, na kogo należy zwrócić szczególną uwagę w Waszej drużynie. Jest ktoś taki?

Mamy wielu świetnych zawodników, ale Koton czy Biedrzycki bardzo fajnie się rozwijają. W 2. lidze pokazywali już, że stać ich na bardzo wiele. Jestem ciekaw, jak sobie poradzą teraz w 1. lidze.

Komentarze
m (gość) - 12 miesięcy temu

fajny wywiad :)

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze