Gdy Paulo Sousa został ogłoszony nowym selekcjonerem reprezentacji Polski, wiadomo było, że kadrę czekają nieuniknione zmiany. Największą ofiarą tej roszady z całą pewnością jest Tomasz Kędziora – jeden z najważniejszych żołnierzy Jerzego Brzęczka, pierwszy wybór na prawą obronę. Jednakże odkąd Portugalczyk jest szkoleniowcem, „Kendi” najpierw nie dostał powołania, a następnie przegrywa rywalizację z Bartoszem Bereszyńskim oraz Pawłem Dawidowiczem.
Co gorsza dla Kędziory, dobry mecz formacji obronnej z Anglią nie zwiastuje zmian w podejściu Sousy. To zawodnik Hellasu wskoczył do pierwszego składu i wykonał swoje zadania bardzo dobrze.
Dawidowicz cichym bohaterem w starciu z Anglią
Przed niezwykle ważnym dla losów grupy I spotkaniem wiadomo było, że występ Bartosza Bereszyńskiego jest wykluczony. Obrońca Sampdorii w starciu z Albanią zszedł z urazem przywodziciela. W jego miejsce wszedł, tak jak w starciu z Albańczykami, Paweł Dawidowicz. Chociaż zawodnik Hellasu Verona nie przekonywał kibiców swoją dotychczasową grą, to wiele wskazuje na to, że Sousa ceni go bardziej niż Tomasza Kędziorę – w marcu rozegrał on pełne 90 minut z Andorą, a na mistrzostwach Europy wszedł na 5 minut w starciu z Hiszpanią. Łącznie Dawidowicz uzbierał u Sousy 183 minuty, a Kędziora ma na swoim koncie 236 minut. Mimo że obrońca Dynama Kijów ma ich rozegranych więcej, to pełne starcie z San Marino jest jedynym meczem o punkty, w którym mogliśmy go zobaczyć.
Sam Dawidowicz natomiast rozegrał z Anglikami – tak jak cała drużyna – bardzo dobre zawody. Był skoncentrowany, pewny siebie, nie popełnił żadnego większego błędu. Nie są to dobre informacje dla Kędziory, który będzie musiał mocno się postarać, aby przekonać do siebie Paulo Sousę na tyle, aby ten zaczął na niego stawiać.
Tomasz Kędziora największym nieobecnym na marcowym zgrupowaniu
Przed zatrudnieniem Portugalczyka obrońca Dynama Kijów coraz śmielej wkraczał w szeregi reprezentacji. Szansę na debiut otrzymał od Adama Nawałki. 13 listopada 2017 roku w towarzyskim starciu z Meksykiem rozegrał 90 minut. Trudno było jednakże liczyć na regularne występy na pozycji prawego obrońcy, mając na uwadze fakt, że niepodważalnym pierwszym wyborem był wówczas Łukasz Piszczek.
Największym entuzjastą umiejętności Kędziory był Jerzy Brzęczek. Zakończenie reprezentacyjnej kariery przez Piszczka oraz przestawienie Bartosza Bereszyńskiego na lewą stronę sprawiło, że wychowanek Lecha stał się pierwszym wyborem na prawej obronie. Tym samym zawodnik Dynama rozegrał dziewięć spotkań eliminacyjnych do mistrzostw Europy, będąc na boisku łącznie przez 765 minut. Więcej od niego uzyskali tylko: Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński, Robert Lewandowski oraz Jan Bednarek.











