Trener FC Barcelona, Tito Vilanova, pojawił się na pierwszej konferencji prasowej, odkąd wrócił z leczenia w Nowym Jorku. Szkoleniowiec podkreślał, że czuje się wystarczająco dobrze, aby nadal prowadzić drużynę.
Konferencja odbyła się w piątek po południu. Vilanova już jakiś czas temu powrócił na ławkę trenerską „Barcy”, ale do tej pory nie rozmawiał z mediami.
– Czuję się bardzo dobrze. Nie chciałem się spotykać z mediami, ponieważ leczenie, któremu zostałem poddany, mogło mieć efekty uboczne. Z każdym dniem jest jednak coraz lepiej. Z niecierpliwością czekałem na powrót do drużyny, treningów i rozmów z wami – powiedział trener Barcelony.
Podczas spotkania nie zabrakło pytań o obecne poczynania „Blaugrany”. Szkoleniowiec podkreślał, że Liga Mistrzów to najwyższy poziom, a Barcelona już wiele razy udowadniała swoją wartość w tych rozgrywkach.
– Jeśli nie bylibyśmy dobrą drużyną, to nie mielibyśmy szans na mistrzostwo i nie gralibyśmy w półfinale Ligi Mistrzów. Nie sądzę, że to koniec ery Barcelony. Nie byłoby na miejscu mówić, że na pewno awansujemy do finału. Mamy jednak na to szanse. Musimy walczyć i wierzyć w zwycięstwo. Może uda nam się w pierwszej połowie na Camp Nou strzelić dwie szybkie bramki, a wtedy już nikt nie będzie w stanie przewidzieć, co może się wydarzyć – mówił Vilanova.
Odnośnie do swojej przyszłości w klubie Tito wyraził się jasno: – Mam siłę i cel, aby trenować zespół w następnym sezonie. Nigdy nie rozważałem odejścia. Zawsze kiedy mam dwa dni wolnego, już jestem znudzony. To moje życie i nie czuję żadnego rodzaju presji.










