Do niespodzianki doszło w Bydgoszczy, gdzie w meczu o punkty w I lidze faworyzowany Zawisza uległ Termalice Bruk-Bet Nieciecza 2:3. Dzięki zdobytym punktom zespół Dusana Radolsky’ego awansował na drugie miejsce w tabeli.
Początkowo wszystko przebiegało zgodnie z planem. Co prawda to nieczepianie pierwsi ruszyli do ataku, lecz Zawisza już po dziesięciu minutach wyszedł na prowadzenie. Uderzenie Adriana Błąda zostało zablokowane przez obrońców, jednak dobitka Rafała Leśniewskiego trafiła do siatki. Termalica doznała dodatkowej straty, bo poważnej kontuzji doznał Sebastian Nowak. Były golkiper Górnika Zabrze został odwieziony do szpitala.

W dalszej części meczu oglądaliśmy wymianę ciosów, która sprawiła, że widowisko mogło się podobać. Szczególnie ciekawie zrobiło się w 38. minucie. Krzysztof Lipecki zdecydował się na strzał zza pola karnego i bramkarz bydgoszczan, Andrzej Witan, musiał wyjmować piłkę z siatki. 1:1! Mecz zaczął się od nowa. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się wynikiem remisowym, stało się coś, czego gospodarze zupełnie się nie spodziewali. Rzut wolny z niebezpiecznej odległości wykonywał Szałęga, a piłka po rykoszecie wylądowała w bramce. Skazana na pożarcie Termalica wyszła na prowadzenie.
Druga odsłona spotkania rozpoczęła się od ofensywy bydgoszczan. Leśniewski i Błąd byli bliscy szczęścia, lecz zastępujący Sebastiana Nowaka Maciej Budka nie dał się zaskoczyć. Później zaskoczyć bramkarza gości próbowali jeszcze Wójcicki i Ilków Gołąb, lecz ich próby spełzły na niczym. W 74. minucie przekonaliśmy się, że piłka nożna nie jest sprawiedliwa. Atakujący Zawisza nadział się na kontrę rywali i Emil Drozdowicz strzelił trzecią bramkę dla przyjezdnych.
Podopieczni trenera Kubota nie zamierzali się poddawać, robili wszystko, żeby zaskoczyć świetnie dysponowanego Budkę, ale dopiero po rzucie karnym udało się zdobyć kontaktowego gola. Po faulu Rybskiego „jedenastkę” skutecznie egzekwował Błąd i od remisu obie drużyny dzieliła tylko jedna bramka. Mimo ataków Zawiszy wynik się nie zmienił i Termalica odniosła niespodziewane zwycięstwo. Trzy punkty okazały się niezwykle cenne, bo dzięki nim niecieczenie wyprzedzili bydgoszczan i awansowali na drugie miejsce w tabeli. Czyżby ekipa trenera Radolsky’ego miała okazać się czarnym koniem rozgrywek? Wszystko na to wskazuje.











