Przed nami 23. bardzo emocjonująca kolejka T-Mobile Ekstraklasy. Prócz ciekawych meczów w czubie tabeli, jak Lech Poznań – Śląsk Wrocław oraz Ruch Chorzów – Wisła Kraków, będziemy świadkami spotkania, które może przesądzić o utrzymaniu w ekstraklasie, czyli ŁKS – Zagłębie Lubin.

Jagiellonia Białystok – Widzew Łódź
Tomasz Hajto w poprzedniej kolejce pierwszy raz wygrał. Niby z kiepsko spisującym się Lechem Poznań, ale jednak jest to zespół z ligowej czołówki. Tomasz Hajto swoim doświadczeniem chce zaszczepić w graczach przede wszystkim wolę walki, a to może wystarczyć, jeśli Widzew zagra z podobnym „zaangażowaniem” jak w meczu z Zagłębiem Lubin przed tygodniem. Radosław Mroczkowski musi kilku zawodnikom wyjaśnić, po co wychodzą na boisko, by sytuacja z Lubina już się nie powtórzyła.
Cracovia – Górnik Zabrze
Tomasz Kafarski chyba ani razu nie był w takiej sytuacji, w jakiej obecnie znajduje się Cracovia. Nawet gdy ratował Lechię Gdańsk przed spadkiem z T-Mobile Ekstraklasy, aż tak źle nie było. Dziś Kafarski nie ma ani napastników, ani obrońców, bo ci, co grali dotychczas, w ogóle nie nadają się do gry w T-Mobile Ekstraklasie. Z kolei Górnik to drużyna grająca w kratkę. Raz wygrywa 2:0 z Legią, a raz remisuje z ŁKS-em, który, podobnie jak Cracovia, rozpaczliwie broni się przed spadkiem. Mecz może być ciekawy, bo żadna z drużyn nie będzie chciała odpuścić.
ŁKS – KGHM Zagłębie Lubin
Jeden z ciekawszych meczów, które będą rozgrywane w sobotę. Choć poziom pewnie nie zachwyci, to rezultat będzie miał znaczny wpływ na rozwój sytuacji wśród drużyn broniących się przed spadkiem. Jeśli ŁKS wygra, zbliży się do Zagłębia, ale jeśli wygrają goście, to ich przewaga punktowa nad strefą spadkową wzrośnie na tyle, że ŁKS-owi i Cracovii będzie trudno dogonić rywala.
Lechia Gdańsk – Podbeskidzie
W tej kolejce spotykają się dwie drużyny, które w zeszłym tygodniu zdołały zremisować z wyżej notowanymi rywalami. Lechia na własnym boisku nie pozwoliła wbić bramki kieleckiej Koronie, a Podbeskidzie pokazało charakter i wyrwało punkty Ruchowi Chorzów, odrabiając dwubramkową stratę. Lechia musi zacząć wygrywać, jeśli myśli o oddaleniu się od strefy spadkowej, dlatego w tym meczu będzie faworytem.
Legia Warszawa – PGE GKS Bełchatów
Legia na własnym boisku podejmie drużynę z Bełchatowa i wróżymy tutaj spore widowisko. Podopieczni Macieja Skorży mają momentami problemy z grą ze słabszymi rywalami, a bełchatowianie nie mają nic do stracenia. Mimo wszystko, Legia jest faworytem i jeśli nie zlekceważy rywala, to bez większych kłopotów zwycięży.











