Szwajcaria – najbardziej niedoceniana drużyna w Europie


Czy Szwajcaria wyjdzie z cienia zespołów z czołówki?

5 września 2019 Szwajcaria – najbardziej niedoceniana drużyna w Europie

Reprezentacja Szwajcarii od kilku lat zalicza awanse na główne turnieje reprezentacyjne. Po blisko 30 latach niepowodzeń kwalifikacyjnych do głównych imprez praca Helwetów zaczęła powoli przynosić owoce. Najpierw awans na mistrzostwa świata w Stanach Zjednoczonych, gdzie Szwajcarom udało się nawet wyjść z grupy. Następny przebłysk nastąpił dwa lata później, kiedy Helwetom udało się wywalczyć bilet na mistrzostwa Europy w Anglii. Później Szwajcaria w latach 1998–2004 znów zniknęła z głównych turniejów międzynarodowych.


Udostępnij na Udostępnij na

W okresie, kiedy reprezentacji Szwajcarii brakowało w turniejach głównych, młodsze pokolenie było cierpliwie przygotowywane poprzez przemyślane, precyzyjne treningi. W państwie tym nie pompowano baloników, nie wychwalano zawodników za pojedyncze zwycięstwa ani też nie oczekiwano zbyt dużo. Dzięki temu bez presji reprezentacja Szwajcarii była przygotowywana na dalsze lata.

Szwajcarska myśl szkoleniowa zaczęła przynosić owoce

Od 2004 roku Helweci zaczęli regularnie meldować się w głównych turniejach. Z pewnością stało się to za sprawą solidnej myśli szkoleniowej stosowanej przez Szwajcarów w całym kraju, w każdym klubie, a nie tylko w reprezentacji. Dzięki temu drużyna pozbawiona jakichkolwiek gwiazd zaczęła w końcu stawiać czoła innym zespołom prezentującym dobry poziom. Szkolenie Szwajcarów polega na konsekwentnym trenowaniu młodych piłkarzy w ten sam sposób, bez zmieniania cały czas czegoś jak chorągiewka na wietrze. I wszystkie kluby muszą się do tego przystosować.

Aktualne wyniki Szwajcarii to zasługa związku, a nie klubów. Związek zmusza do określonego szkolenia. Związek sprawia, że wszyscy grają w podobny sposób. Szwajcarzy mają swój sposób grania w piłkę. Nie jest tak, że reprezentacja jest budowana pod Lewandowskiego, pod filozofię gry konkretnego trenera. Tu trener kadry nie ma aż takiej wolności, jak może się wydawać. Piłkarze grają tak, jak nauczyli się w czasach juniorskich. Nawet gdy już występują za granicą, dalej są zgrani, bo wszyscy byli szkoleni w ten sam sposób. Ryszard Komornicki

Drużyna multikulturowa

Warto też zaznaczyć, jaką moc ma myśl szkoleniowa Helwetów. Przypomnijmy, że o sile zespołu decydują teraz piłkarze z Bałkanów, Afryki czy innych miejsc świata. Obecnie dla drużyny Vladimira Petkovicia grają Xherdan Shaqiri, Granit Xhaka, Valon Behrami, Blerim Dzemaili, Admir Mehmedi oraz Shani Tarashaj. Wszyscy ci panowie mają korzenie właśnie na Bałkanach, między innymi w Albanii i Kosowie. W podstawowym składzie występuje też Bośniak Haris Seferović. Mimo tak wielkiego zróżnicowania drużyna Szwajcarii opiera grę na kolektywie. Mało która reprezentacja posiada tak dobre zgranie jak właśnie Helweci.

Oni nie mają „choroby” zespołu, którego taktyka oparta jest wyłącznie na konkretnej gwieździe drużyny. I może właśnie tutaj tkwi problem z niedocenianiem reprezentacji Szwajcarii. Jako jeden z niewielu zespołów reprezentacyjnych nie mają konkretnej gwiazdy, przez co automatycznie są wsypywani do worka z innymi ekipami nieposiadającymi owych liderów z podpisem „mierna reprezentacja”. Całkiem niesłusznie, ponieważ mało która reprezentacja (o ile w ogóle jakaś poza Helwetami) jest w stanie bez gwiazdy wyjść z grupy na mistrzostwach świata czy Europy. Przy okazji po drodze ucierając nosa takim potęgom jak przykładowo Brazylia.

Szwajcaria w głównych turniejach

Cofnijmy się o trzy lata, kiedy Helweci zakwalifikowali się na mistrzostwa Europy 2016 we Francji. Na turnieju znaleźli się w grupie z Albanią, Rumunią oraz gospodarzem imprezy, Francją. Szwajcarzy nie przegrali ani jednego meczu w grupie, m.in. remisując z silną Francją. Wcześniej uzbierali cztery punkty w pojedynkach z Albanią oraz Rumunią. Tym samym awansowali do fazy play-off, gdzie w 1/8 finału zmierzyli się z reprezentacją Polski.

O tym, że w spotkaniu tym piłkarze ze Szwajcarii zaprezentowali się solidnie, myślę, że nikomu nie muszę przypominać. Można powiedzieć, że Szwajcaria znowu nie przegrała, ponieważ po 120 minutach gry był remis i o odpadnięciu Helwetów zadecydowały dopiero rzuty karne.

Kolejnym turniejem, w jakim zamledowali się Szwajcarzy, były mistrzostwa świata 2018 w Rosji. Jednak wcześniej odbyły się, jak się okazało, trudne do uwierzenia kwalifikacje. Helweci po dziewięciu meczach mieli na koncie komplet zwycięstw. Można powiedzieć, że szli jak burza. Jednak nawet dziewięć zwycięstw nie dawało im jeszcze awansu na mundial w Rosji. W ostatnim meczu wystarczał im remis przeciwko Portugalczykom, których wcześniej już pokonali. Jednak Szwajcarzy przegrali 0:2 i mimo niemal kompletu punktów musieli grać w barażach.

Być może to jest kolejny powód, dlaczego Szwajcaria nie jest wystarczająco doceniana. Bo przecież która silna drużyna gra w barażach. Każda taka powinna zakwalifikować się od razu. I po raz kolejny Szwajcarzy zostali wrzuceni do jednego worka z „miernymi reprezentacjami”, takimi jak Irlandia Północna, z którą Helweci mierzyli się w barażach.

Niedosyt na mundialu

Warto przypomnieć, że Szwajcaria zaraz przed mundialem postawiła się Hiszpanii, ostatecznie z nią remisując (1:1). Natomiast już na mistrzostwach świata ponownie trafili na potęgę światowej piłki, czyli reprezentację Brazylii. Mimo tego, że nie byli faworytem, po raz kolejny postawili się silnej reprezentacji i zakończyli mecz remisem (1:1). Wynik ten imponuje także przez fakt, że Szwajcarzy początkowo przegrywali, a gdy Brazylia prowadzi, rzadko się zdarza, by nie wygrała później spotkania.

Szwajcaria ostatecznie wyszła z grupy na drugim turnieju z rzędu dzięki zdobyciu pięciu punktów. Jak łatwo zauważyć, Szwajcarzy ponownie nie przegrali żadnego meczu w grupie. W 1/8 finału napotkali przeciwnika niewygodnego, reprezentację Szwecji. Szwajcarzy lepiej wyglądali przez cały mecz i to raczej oni zasługiwali na awans do ćwierćfinału. Tak się jednak nie stało, bowiem dość przypadkową bramkę zdobyli Szwedzi. Po słabym uderzeniu Emila Forsberga zza pola karnego piłka odbiła się rykoszetem od jednego ze szwajcarskich obrońców i wpadła do siatki. Tym samym Helweci pożegnali się z turniejem.

Helweci blisko medalu

Szwajcarzy spisywali się bardzo dobrze w Lidze Narodów. Z grupy weszli do półfinału, mając na kocie trzy zwycięstwa i jedną porażkę. Warto podkreślić, że w grupie mierzyli się z brązowymi medalistami mistrzostw świata w Rosji, z którymi raz wygrali dość imponująco (5:2!). W półfinale Helweci zagrali z mistrzami Europy – Portugalczykami. Obraz gry był dość zaskakujący, ponieważ Szwajcarzy wyglądali zdecydowanie lepiej niż mistrzowie Europy. Pomimo dobrej gry i długo utrzymywanego remisu w samej końcówce meczu Portugalczycy strzelili dwie bramki, tym samym Szwajcarzy mimo lepszego wrażenia musieli się zadowolić pojedynkiem o trzecie miejsce.

Tutaj przeciwnikiem była Anglia, czyli czwarty zespół mundialu w Rosji. Szwajcarzy po raz kolejny zaprezentowali się z bardzo dobrej strony, pokazując silny charakter i solidny futbol. Mecz był wyrównany, co doprowadziło do rzutów karnych, a tam… Szwajcarzy znów minimalnie przegrali. Tym samym pomimo dobrej i wyrównanej gry na bardzo podobnym poziomie z przeciwnikami z czołówki Szwajcarzy zostaną wrzuceni do tego samego worka co w poprzednich przypadkach. A to za sprawą braku medalu na turnieju, ponieważ drużyn bez medali się nie pamięta.

Mentalność – brakujący czynnik

Reprezentacji Szwajcarii brakuje najwyraźniej jakiegoś niezwykłego osiągnięcia, żeby w końcu została doceniona. Żeby tego dokonać, potrzebne jest im przełamanie. Chodzi o mecze na styku, gdzie roli nie odgrywają już aspekty fizyczne, a właśnie mentalność. Reprezentacja Szwajcarii może okazać się potęgą, jeśli chodzi o futbol, ponieważ potencjał jest ogromny. Brakuje tylko tego czynnika, tego jednego pierwiastka. Genu zwycięstwa, który do aktywacji potrzebuje przełamania się w głowie. Rozsądniej jest więc wrzucić Helwetów do tego samego koszyka co silne drużyny jak Hiszpania czy Brazylia niż do tego, w którym plasuje się przykładowo reprezentacja Irlandii Północnej.

Komentarze
Kacper (gość) - 1 rok temu

ja tak samo uważam Szwajcaria jest naprawdę mocną reprezentacją denerwuje mnie to że Szwajcaria nie jest traktowana do czołówki jak Hiszpania ,Portugalia , Francja , Niemcy , Belgia , Anglia , Włochy czy Holandia tylko to takiej Irlandii północnej . Ja szczerze myślę że Szwajcaria
może wygrać euro 2021

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze