– Urodziłem się w Polsce i to normalne, że mam marzenie grać dla Polski – zwierza się w rozmowie z iGol.pl obrońca Steauy Bukareszt – Łukasz Szukała. Polski zawodnik zgodził się na rozmowę z nami po pucharowym meczu z FC Kopenhaga i opowiedział o życiu w Bukareszcie, miejscowych dziennikarzach oraz różnicach między piłką w Rumunii i Niemczech.
Korespondencja z Bukaresztu
Przejechaliśmy specjalnie 1350 kilometrów, aby na żywo zobaczyć Pana w akcji, tymczasem nie wybiegł Pan dzisiaj na boisko. Jaki był tego powód? Decyzja trenera czy może jakieś drobne kłopoty zdrowotne?

Trener po prostu chciał dokonać małych zmian w składzie, ponieważ za dwa dni mamy ważny mecz ligowy z CFR Cluj. Wszyscy ci, którzy wybiegli dzisiaj na boisko, nieźle prezentowali się na treningach i tak samo też zagrali przeciwko Kopenhadze. Mamy w kadrze 24 bardzo dobrych zawodników i szkoleniowiec może sobie pozwolić na to, by dać odpocząć niektórym graczom. Dzięki temu można zauważyć, jaki mamy tutaj wysoki poziom. Nawet ci, którzy dotychczas nie za dużo grali, dostali szansę występu w meczu w europejskich pucharach i nie zawiedli.
Miał Pan okazję zagrać w pierwszym meczu Ligi Europy przeciwko Stuttgartowi, dzisiaj przyglądał się Pan poczynaniom swoich kolegów z ławki rezerwowych, ale może mimo wszystko pokusi się Pan o ocenę obu rywali. Które z tych dwóch spotkań było trudniejsze dla Steauy?
Dzisiaj byliśmy dużo lepsi od Kopenhagi. Mecz w Stuttgarcie był zupełnie innym spotkaniem, padło więcej bramek. Grałem przeciwko VfB i sądzę, że jest to bardzo dobra drużyna, prezentująca się o poziom wyżej niż Kopenhaga. Duńczycy mają jednak również mocną ekipę, dlatego było to dla nas tak ważne, by zdobyć u siebie trzy punkty. Nasza grupa jest silna, co pokazują dzisiejsze wyniki. Molde wygrało ze Stuttgartem 2:0, dlatego tym bardziej cieszymy się, że jesteśmy pierwsi. Nie należy jednak zadowalać się tym, co jest, tylko dalej pracować na treningach.
W Polsce niedawno zmienił się trener drużyny narodowej. Myśli Pan, że jest szansa, by Waldemar Fornalik przypomniał sobie o Łukaszu Szukale i dał mu w końcu okazję debiutu w pierwszej reprezentacji?
Nie wiem, z nikim z Polski o tym nie rozmawiałem, nikt się ze mną nie kontaktował… Koncentruję się na swojej karierze, gram teraz w najlepszym klubie z Rumunii, który zajmuje pierwsze miejsce w tabeli, bardzo dobrze się prezentujemy w europejskich pucharach. Rozegraliśmy dobry mecz ze Stuttgartem, wygraliśmy z Kopenhagą. Sam skupiam się na grze w swoim klubie, a czy wyjdzie z tego coś więcej w postaci powołania, to już nie ja o tym rozstrzygam. Urodziłem się w Polsce i to normalne, że mam marzenie grać dla Polski, ale to nie moja decyzja. Ja mogę tylko pokazać na boisku, co umiem. Jeśli ktoś sądzi, że mógłbym się przydać, to może zadzwonić. A jeśli jest inaczej, to pozostaje mi jeszcze kariera w klubie…











