W najciekawszym meczu I ligi, rozegranym w ramach 25. kolejki, Flota Świnoujście zremisowała z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:1. Mecz z gatunku „tych o sześć punktów” był bardzo zacięty, a wyrównująca bramka dla Podbeskidzia padła już w doliczonym czasie gry.
Wiele kontrowersji wzbudziła wypowiedź trenera Floty podczas pomeczowej konferencji. Petr Nemec po raz kolejny otwarcie skrytykował postawę sędziów.

– Trudno cokolwiek powiedzieć o wyniku. Do końca dotrzymać mieliśmy jednobramkowe prowadzenie, a takich goli tracić po prostu nie możemy. Po raz kolejny jestem zszokowany takim prowadzeniem zawodów i nie wiem, czy doczekam się normalnego sędziowania w Świnoujściu. Przez to, co dzisiaj pokazali sędziowie, nie wiem, czy cała tygodniowa praca przygotowywania zawodników do wysiłku meczowego ma sens. Nie twierdzę, że to sędziowanie było jednostronne, bo arbiter mylił się na korzyść obu ekip, ale dla mnie to był kolejny szok i na koniec bramka stracona w 90. minucie. My mieliśmy szczęście, że w poprzednich spotkaniach w ostatnich sekundach potrafiliśmy zapewnić sobie punkty, ale wygraliśmy to sami i przede wszystkim na boisku. Jeżeli za ten ostatni faul na Tomasiku zawodnik dostaje tylko żółtą kartkę, to ja nie wiem, o co tu chodzi.
W dużo bardziej stonowany sposób o meczu wypowiadał się szkoleniowiec Podbeskidzia. Kasperczyk przede wszystkim pogratulował swoim zawodnikom ambitnej walki do ostatniego gwizdka.
– Bardzo ciężki mecz, który nazywany był spotkaniem o sześć punktów. Nie wiem, czy takie postrzeganie tego pojedynku było słuszne. Uważam, że jest jeszcze za wcześnie, żeby tak mówić. Do końca sezonu pozostało dziewięć kolejek i sporo może się wydarzyć. Natomiast gratuluję zawodnikom walki do końca, pomimo że wiele było sytuacji kontrowersyjnych. Jestem bardzo zadowolony, iż zmiany przeprowadzone w drugiej połowie nam pomogły. Cieszę się osobiście z bramki Krzysztofa Zaremby. Jest to nasz wychowanek, który przebija się dopiero do pierwszego składu. Uważam, że ta bramka, patrząc przez pryzmat tego spotkania, dała nam zwycięski remis i święta będziemy mieli w miarę dobrych humorach.











