Mimo wygranej 2:0 Jurij Szatałow nie był do końca zadowolony z postawy swojego zespołu, podkreślając przy tym, że wygrana w meczu z GKS-em Katowice była dość szczęśliwa i bardzo szanuje zdobyte punkty.

Jurij Szatałow (trener Zawiszy Bydgoszcz): – Poprzeczka była zawieszona przez GKS wysoko, trudno było nam zdobyć te bramki. Po raz kolejny gramy zbyt nerwowo i nic się nie klei. Mamy przed sobą jeszcze bardzo dużo pracy, ale na pewno cieszymy się ze zwycięstwa. Kolejny raz na zero z tyłu, cały zespół pracuje w defensywie i to także cieszy. Ważne jest to, że gramy do końca, zdobywamy gole w końcowych fragmentach meczu. Wydaje mi się, że to jest najistotniejsze.
Rafał Górak (trener GKS-u Katowice): – Wydaje mi się, że postawiliśmy faworytowi rozgrywek poprzeczkę dość wysoko, Zawisza musiał się sporo natrudzić, aby to spotkanie wygrać. Na pewno trochę ułatwiliśmy to gospodarzom przy pierwszym golu, nad czym bardzo ubolewam. Po tym meczu mam odrobinę więcej pretensji do swoich zawodników, ale także do arbitra.











