Emmanuel Adebayor przeszedł tego lata do Tottenhamu. Jego sytuacja w tym klubie do tej pory nie jest najkorzystniejsza. Czy dostanie szansę gry w czwartkowym meczu Ligi Europy?
Andre Villas-Boas liczy, że będzie mógł sięgnąć po Togijczyka w czwartkowym spotkaniu z Mariborem. Adebayor nie ma łatwego życia, odkąd latem odszedł z Manchesteru City do popularnych „Kogutów”. Trener jego obecnego zespołu woli stawiać na Jermaina Defoe niż świeżo sprowadzonego zawodnika. Oprócz tego pojawiły się plotki, jakoby były piłkarz „The Citiziens” miał odejść z White Hart Lane już tej zimy. AVB twierdzi jednak, że napastnik ma jeszcze sporo do wygrania w Tottenhamie.

– Z pewnością nie mamy interesu w sprzedawaniu lub wypożyczaniu Adebayora. Sprowadziliśmy go w tym sezonie, głęboko wierzymy w jego umiejętności. To jeden z najlepszych napastników na świecie. Prędzej czy później wróci do składu – wróży reprezentantowi Togo Villas-Boas.
Jutrzejszy mecz Tottenhamu jest bardzo ważny w kontekście awansu do fazy pucharowej Ligi Europy. Trener angielskiego zespołu wypowiada się w dwuznaczny sposób o priorytetach w spotkaniu z Mariborem. – Nawet jeśli przegramy z Mariborem, będziemy mieli nie tylko matematyczne szanse na awans. Jedziemy tam jednak, żeby wygrać, taki mamy cel – AVB rozważa konsekwencje porażki, by chwile potem określić, po jaki wynik jedzie jego ekipa. „The Spurs” zajmują trzecie miejsce w grupie J, mając na koncie trzy remisy. Jeden punkt wyżej jest właśnie Maribor, z którym londyńczycy stoczą bój w 4. kolejce LE. Czy Adebayor w swoim pierwszym meczu pucharowym da drużynie zwycięstwo?











