Koncert Lecha Poznań. Pokonali w Superpucharze Polski Górnika Zabrze 3:1. To siódme takie trofeum „Kolejorza” w historii. Choć w pierwszej połowie wydawało się, że Górnik Zabrze bardziej postawi się rywalom, Lech w drugich 45 minutach pokazał, że jest zdecydowanie lepszą drużyną. Z dobrej strony pokazali się nowi piłkarze Mistrza Polski.
Superpuchar Polski. Wyrównana pierwsza połowa
Oba kluby mogły znaleźć powody do optymizmu w grze z pierwszej części spotkania. Górnik Zabrze dobrze zaprezentował się w kontrze. Podobnie jak w poprzednim sezonie, najlepiej prezentował się Maksym Chłań, który jako jeden z nielicznych graczy gości był w stanie mijać rywali dryblingiem, grał z dużą lekkością, nie bał się wchodzić w pojedynki. Bramka otwierająca wynik padła po błędzie Pablo Rodrigueza. Hiszpan poślizgnął się. Akcję wyprowadził Kacper Urbański, następnie przetransportował futbolówkę do Ukraińca, który pewnym strzałem pokonał Mateusza Lisa. W 26 minucie gola dla „Kolejorza” strzelił Antoni Kozubal. Duży udział w akcji miał Patrik Walemark, który wywalczył przewagę na skrzydle.
Górnik Zabrze ponownie, próbował szczęścia z kontry. Znów, poślizgnął się Pablo Rodrigueza. Akcja zakończyła się strzałem Maksyma Chłania, ale tym razem interweniował Mateusz Lis. Chwilę później okazję z rzutu wolnego miał Erik Janza. Jego próba także nie zaskoczyła nowego golkipera Dumy Wielkopolski. Lech zaliczył dobrą końcówkę pierwszej części spotkania, dominowali na połowie rywala. Zaangażowaniem w walce o piłkę i pressingu wykazywali się przede wszystkim Mikael Ishak i Luis Palma. Na bramkę numer dwa w meczu zapolował Antoni Kozubal.
Kontuzja Jarosława Kubickiego, mniej jakości w środku pola
Z powodu urazu w 41 minucie meczu boisko opuścił Jarosław Kubicki. Jego miejsce zajął Bastien Donio. Po jego wejściu brakowało jakości w środku pola Górnika Zabrze.
O tyle o ile, w pierwszej połowie Górnik Zabrze grał z Lechem jak równy z równym i nie pozwalał na aż tak dużo, w drugiej Górnik miał bardzo duże problemy z kreatywnością i choćby próbą ukąszenia rywala z kontry. Szybki cios dobrze pracującego w całym meczu Mikaela Ishaka kompletnie zgasił zapał gości ze Śląska. Po bramce na 2:1 Lech spokojnie kontrolował całe spotkanie i nie pozwalał Górnikowi na zbyt wiele. Autorem gola na 3:1 był Pablo Rodriguez z dobitki po obronionym strzale Yannicka Agnero.
🏁 Wygrywamy z Górnikiem Zabrze i zdobywamy STS Superpuchar Polski 🏆
__
90’+5 #LPOGÓR 3:1 pic.twitter.com/JCcUbTTZfD— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) July 16, 2026
Dobry mecz nowych piłkarzy Lecha
Z bardzo dobrej strony zaprezentowali się nowi piłkarze Lecha Poznań. Mocnym punktem defensywy był Terry Yegbe. Efektywnie wykorzystywał przewagę fizyczną nad rywalami, wygrał wszystkie trzy powietrzne pojedynki. Solidnie bronił Mateusz Lis. Trudno winić go o pierwszego, straconego gola. Allahyar Sayyadmanesh grał nieco za krótko, by móc obiektywnie go ocenić.
Terry Yegbe wygląda na gościa, który nadszarpnie samoocenę kilku topowych napastników w naszej lidze. Miejmy nadzieję, że w Europie też.
— Michał Mitrut (@Mich_Mit) July 16, 2026
Superpuchar Polski dla Lecha Poznań
To siódmy Superpuchar, który trafia do gabloty Lecha Poznań. Ostatni, padł łupem Dumy Wielkopolski w sezonie 2016/2017.