Piłkarze Stomilu Olsztyn sprawili dość przykrą niespodziankę swoim kibicom, przegrywając u siebie z Chojniczanką Chojnice 0:2. Stomil stracił dogodną sytuację na oderwanie się od strefy spadkowej.

Tragedia gospodarzy rozpoczęła się już w 24. minucie, gdy Tomasz Mikołajczak wykorzystał trójkową akcję z Rybskim i Feciuchem. Ten pierwszy dobrze dośrodkował, drugi wyłożył piłkę do niepilnowanego Mikołajczaka i goście objęli niespodziewane prowadzenie. Stomil źle ustawiał się na boisku, czego efektem były liczne i swobodne akcje Chojniczanki. Dzieła zniszczenia dopełnił Rybski, który na cztery minuty przed końcem pierwszej części gry wykorzystał dogranie Bednarka i bierną postawę defensorów gospodarzy.
Obecnie Chojniczanka traci już tylko punkt do znajdujących się tuż nad strefą spadkową piłkarzy Stomilu i GKS-u Tychy. Podopieczni Adama Łopatki, przegrywając z zespołem z Chojnic, stracili szansę na awans na 11. miejsce w tabeli.











