Arsenal aktualnie znajduje się w bardzo kiepskiej sytuacji. Styl i wyniki w ostatnich kilku meczach mocno rozczarowują kibiców „Kanonierów”. Na ratunek „The Gunners” może przybyć człowiek od zadań specjalnych – Jose Mourinho.
Już w najbliższą sobotę Arsenal zagra mecz na wyjeździe z Leicester. Będzie to spotkanie szczególnie ważne dla obecnego trenera „Kanonierów”. Jeśli Unai Emery nie poprowadzi drużyny do zwycięstwa w najbliższym meczu, będzie musiał najprawdopodobniej pożegnać się z funkcją menedżera Arsenalu. Prawdopodobnym następcą Hiszpana może zostać Portugalczyk Jose Mourinho, który nie ukrywa, że chętnie wróci na trenerski stołek…
Fatalna passa Arsenalu
Niemoc Arsenalu trwa praktycznie od powrotu zawodników z przerwy reprezentacyjnej. „Kanonierzy” z ostatnich sześciu meczów wygrali raptem jeden. Chociaż nawet to zwycięstwo nie było czymś szczególnym, ponieważ był to pojedynek z portugalskim zespołem, Vitorią Guimaraes. Mimo że na „papierku” ekipa Emery’ego jest zdecydowanie lepsza od Vitorii, to w meczu tym drużyna z północnego Londynu dwa razy przegrywała i dopiero w końcówce wymęczyła zwycięstwo.
Zawodny styl gry „Kanonierów”
Problemy „The Gunners” wiążą się nie tyko z wynikami, ale też ze stylem gry. Defensywa prezentuje się słabo. W ostatnich sześciu meczach „Kanonierzy” stracili aż 12 bramek, co daje (w tym przedziale spotkań) wynik dwóch straconych goli na mecz. Emery rotuje obroną niemal w każdym starciu. Zmienia zarówno obrońców, jak i samo ustawienie w tej strefie, nie mogąc znaleźć złotego środka. Zarówno David Luiz, jak i Mustafi czy Holding nie radzą sobie wystarczająco dobrze w meczach z nawet teoretycznie słabszymi rywalami. Brazylijczyk miał być ostoją defensywy, jednak na ten moment raczej jest na rachunku ujemnych w stosunku do Arsenalu.











