Po przerwie na mecze reprezentacji do gry wracają zespoły Ekstraklasy. W 20. kolejce najciekawsze będzie spotkanie na stadionie przy ul. Reymonta, gdzie pierwsza w tabeli Wisła podejmie zespół, który przez długi czas okupywał fotel lidera, czyli Jagiellonię.
Mecz na szczycie w Krakowie

Niewątpliwie najciekawszym spotkaniem 20. kolejki będzie mecz pomiędzy Wisłą Kraków a Jagiellonią Białystok. Oba zespoły po pierwszych meczach rundy wiosennej są w zupełnie innych nastrojach – krakowianie awansowali na fotel lidera, z którego zepchnęli podopiecznych Michała Probierza. „Jaga” w czterech dotychczasowych meczach zdobyła zaledwie dwa punkty, co jest jednym z najsłabszych wyników wśród klubów Ekstraklasy. Odejście do Sivassporu Kamila Grosickiego znacząco wpłynęło na grę drużyny, która była przecież mistrzem jesieni. Szanse na mistrzostwo uciekają i jeżeli „Duma Podlasia” polegnie na Reymonta, strata wzrośnie już do ośmiu punktów, dlatego mecz na obiekcie „Białej Gwiazdy” zapowiada się niezwykle interesująco.
Niepokonani jadą do Poznania
Olbrzymie wyzwanie stoi przed zespołem Oresta Lenczyka. Śląsk Wrocław, który pod wodzą charyzmatycznego szkoleniowca jeszcze nie przegrał, przyjeżdża na stadion przy ul. Bułgarskiej, który jeszcze nie tak dawno był areną meczów 1/8 finału LE. Oba zespoły mają na razie 28 punktów i porażka w tym spotkaniu bardzo oddala od walki o tytuł mistrzowski. Podopieczni Bakero będą chcieli zmazać plamę po porażce w Krakowie na stadionie przy ul. Kałuży, jednak w obliczu świetnej dyspozycji piłkarzy z Wrocławia – może być o to bardzo trudno.
Legia – Ruch po raz trzeci

Oba zespoły jeszcze niedawno walczyły o półfinał Pucharu Polski. Warszawianie po dwóch bramkach Vrdoljaka u siebie ostatecznie przechylili szalę zwycięstwa i wyeliminowali „Niebieskich” w półfinale. Ci, na razie, prezentują się przyzwoicie – wygrali dwa ostatnie spotkania, w tym Wielkie Derby Śląska, co z pewnością bardzo podniosło ich morale. Zespół Macieja Skorży, który ostatnio poległ w Bełchatowie, szczególnie musi zwrócić uwagę na Macieja Jankowskiego. Młody napastnik chorzowian zbiera bardzo pochlebne recenzje i to jego defensorzy Legii powinni szczególnie pilnować. Warszawianie nie mogą sobie już pozwolić na stratę punktów – oddali ich ona bowiem od walki o tytuł mistrzowski, może też zachwiać posadą trenera Skorży.













