Ostatnia środa maja upłynęła nam pod znakiem rywalizacji w półfinałach baraży o 1. ligę. Czwórka chętnych walczyła o dwa wolne miejsca w finałowym spotkaniu. Ostatecznie z gry wypadli gracze Polonii Bytom oraz Chojniczanki Chojnice. W sobotnim finale zmierzą się KKS Kalisz oraz Stal Stalowa Wola. Jak przebiegały mecze półfinałowe?
Za drugoligowymi barażowiczami sezon pełen zwrotów akcji i walki do ostatniej kolejki. Ostatecznie los zestawił ze sobą w półfinale KKS Kalisz i Polonię Bytom, a także Stal Stalową Wolę z Chojniczanką.
KKS Kalisz – Polonia Bytom na początek
Jako pierwsi na murawę wybiegli piłkarze w Kaliszu. Już o godzinie 16.00 zabrzmiał pierwszy gwizdek meczu KKS – Polonia, który miał wyłonić pierwszego z finalistów. Goście – rewelacja rundy wiosennej – musieli sobie radzić bez trenera Łukasza Tomczyka, który spotkanie oglądał z trybun. Był to efekt czterech żółtych kartek, które opiekun „Królowej Śląska” zobaczył w sezonie zasadniczym. Jego podopieczni nie zważali jednak na to i od początku ruszyli do ataków. Bytomianie w początkowej fazie meczu zadomowili się na połowie kaliszan, lecz nie byli w stanie przekuć tego w dogodne sytuacje bramkowe.
Taką mieli zaś podopieczni Marcina Woźniaka w 9. minucie. Błąd przy rozpoczęciu od bramki popełnili poloniści. Karol Szymkowiak podał piłkę do Tomasza Gajdy, który natychmiast zagrał ją do następnego zawodnika. Zrobił to na tyle niefortunnie, że piłkę w polu karnym przejął Nestor Gordillo. Hiszpan szybko zagrał futbolówkę do będącego na piątym metrze od bramki Huberta Sobola. Najlepszy strzelec KKS-u Kalisz miał dogodną sytuację, w której… trafił w poprzeczkę!
Mecz był otwarty i oglądaliśmy w nim ataki obu zespołów, a optyczną przewagę posiadał beniaminek ze Śląska. W 32. minucie szybki atak prawą stroną boiska niecelnym strzałem zwieńczył Kamil Wojtyra. KKS Kalisz odpowiedział próbami Michała Gawlika oraz stałym fragmentem gry. Mimo otwartości i ciekawych zalążków ofensywnych obu ekip sytuacji strzeleckich było niewiele.
KKS Kalisz skuteczniejszy
Po zmianie stron obserwowaliśmy podobny obraz gry jak w pierwszej połowie. W pierwszym kwadransie wciąż przeważała Polonia Bytom, a jasnym punktem ofensywy gości był Daniel Ściślak. Czujny w bramce był jednak Maciej Krakowiak, który radził sobie z celnymi próbami rywali. Wiele wskazywało na to, że drużyna, która jako pierwsza przebije się przez defensywę rywala, zagra w finale. I tak też się stało. W 70. minucie Bartosz Kieliba – środkowy obrońca KKS-u Kalisz – ruszył do przodu i dośrodkował piłkę wprost na głowę Huberta Sobola. Tym razem napastnik gospodarzy nie pomylił się i wyprowadził „Dumę Kalisza” na prowadzenie.










