Po znakomitym starcie sezonu w wykonaniu obecnego lidera drugiej ligi w Mielcu odżyły wspomnienia. Druga najlepsza frekwencja w całej lidze, młody skład, bezlitośni punktujący rywali. Wysoki poziom szkolenia młodzieży i infrastruktura. „Organizacyjnie Stal Mielec” nie znaczy już tego samego, co jeszcze kilka lat temu.
Wiele lat spędzonych na czwartym poziomie rozgrywek, słynny stadion wzbudzający grozę zasiadających na nim kibiców. Tak było do 2013 roku. Oddanie do użytku nowego obiektu wiele zmieniło. Jak twierdzi Michał Karasiński, były wieloletni piłkarz młodzieżowych drużyn mieleckiego klubu, wraz z nowym stadionem zaczęła się nowa historia mieleckiej piłki.

– Zdecydowanie ludzie żyją Stalą. Dużo zmieniło się po zbudowaniu nowego stadionu. Na trzecią ligę chodziło nawet siedem tysięcy ludzi. Wielu starym sympatykom brakuje czasów, kiedy byli w ekstraklasie, więc jak powstał stadion i przyszły wyniki, to znów jest boom na piłkę. Zwłaszcza że siatkarki (kiedyś I Liga) spadły, a piłkarze ręczni (ekstraklasa) nie mają pieniędzy. Nie trzeba kibiców mocno zachęcać, bo tęsknota za I ligą jest wystarczająco duża.
Kadrowo Stali Mielec do pierwszej ligi nie jest daleko. Co prawda nieśmiertelny Bogusław Wyparło oddał już miejsce w bramce młodszemu o dekadę Tomaszowi Liberze. Wieloletni gracz Unii Tarnów to bramkarz doświadczony, rzadko popełniający katastrofalne błędy. Na wyższych poziomach zdarzają się fachowcy niższych lotów.
Obrona składa się z graczy młodych i ambitnych. Zdarzają się czasem różnego rodzaju niedociągnięcia w grze tej formacji, niemniej jednak każdy z zawodników rozwija się miarowo. Można postawić dolary przeciwko orzechom, że któryś z defensorów zagra jeszcze w ekstraklasie. Podstawowa czwórka to Robert Sulewski, Michał Bierzało, Sebastian Zalepa i Krystian Getinger.
Sulewski to bardzo ofensywny prawy obrońca, uwielbia podłączać się do akcji swojej drużyny. Jeśli popracuje nad grą w obronie, może osiągnąć bardzo dużo. Po drugiej stronie gra nominalny pomocnik (a więc równie ofensywnie usposobiony gracz), kiedyś skreślony z Zagłębia Lubin. Na pewno chce udowodnić, że powinien był dostać szansę w ekstraklasie. Całą obroną dyryguje prawie dwumetrowa wieża – Sebastian Zalepa. Bardzo niebezpieczny przy stałych fragmentach gry, lubujący się w fizycznej walce. W czasach gry we Flocie Świnoujście wydawało się, że może pójść wyżej. Obok niego gra Michał Bierzało – dwudziestolatek odpalony z Wisły Kraków, mistrz Polski juniorów. On ma chyba najwięcej do udowodnienia i jak na razie spisuje się bez zarzutu.
Kluczowi gracze środka pola to Sebastian Duda, który mimo młodego wieku ma już doświadczenie ekstraklasowe (osiem spotkań w Widzewie Łódź) – bardzo solidny defensywny pomocnik, oraz mający ofensywne inklinacje Bartosz Nowak. Szkolony w Gwarku Zabrze zawodnik dysponuje bardzo dobrą techniką użytkową, potrafi uderzyć z rzutu wolnego. Ważną rolę odgrywa także bardzo mobilny Jakub Żubrowski. Na skrzydle dzieli i rządzi Andrija Prokić, który w drugoligowych realiach się marnuje – grając w Bełchatowie, pokazywał, że przy odpowiedniej taktyce jest zawodnikiem, który radzi sobie w ekstraklasie.













