Futbol po 26 latach wrócił do katowickiego Spodka. I to było coś! Zobaczyliśmy mecz legend – Janusz Jojko i Sławomir Wojciechowski znowu w akcji – oraz emocjonującą rywalizację sześciu profesjonalnych zespołów. Najlepszy nieoczekiwanie okazał się ten ze Słowacji.
Ostatni turniej piłki halowej w Spodku odbył się w 1998 roku. Udział, oprócz śląskich klubów, wzięły wówczas między innymi Wisła Kraków, Lech Poznań czy ŁKS Łódź. Turniej EB Sport Cup padł ostatecznie łupem GKS-u Katowice, choć obecnie o wynikach sportowych tamtego turnieju mało kto pamięta. Impreza zakończyła się bowiem ogromną rozróbą.
Dziś na szczęście Spodek Super Cup zerwał ze złymi wspomnieniami. Było to wydarzenie bezpieczne, a przede wszystkim pełne emocji czysto piłkarskich. Największe zapewniła nam słowacka Podbrezova, która w fazie pucharowej nie miała sobie równych.
Spodek Super Cup: GKS i Górnik przepadły w półfinałach
W fazie grupowej turnieju najlepsze okazały się właśnie zespoły z Katowic i Zabrza. Oba zanotowały po dwa zwycięstwa i pewnie wygrały swoje grupy. GKS-owi w półfinale przyszło mierzyć się z przyjaciółmi z Czech, ekipą Banika Ostrawa.
Podopieczni Rafała Góraka źle weszli w mecz i zanim się obejrzeli, było już za późno. Wynik? Lepiej byłoby nie pisać – 10:3 dla rywali. Ponadto w trakcie spotkania boisko z powodu urazu opuścić musiał Shun Shibata, który strzelał bramki w fazie grupowej. Według naszych informacji nie powinno to jednak przeszkodzić w przygotowaniach „GieKSy” do rundy wiosennej.
Jeśli mielibyśmy poszukać jakichś pozytywów, to na pewną cieszą bramki piłkarzy z Akademii Młodej GieKSy – Nikity Kholodova i Kacpra Pietrzyka, który jesienią dostawał już szansę w rozgrywkach ligowych.
W drugim z półfinałów Górnik Zabrze rywalizował ze słowacką Podbrezovą. Zabrzanie, podobnie jak ich kompani z Katowic, fatalnie zaczęli mecz. W pewnym momencie przegrywali kilkoma bramkami i zanosiło się na drugą demolkę w tej fazie. „Trójkolorowi” wzięli się jednak za odrabianie strat, bramki strzelali między innymi Sekulić i Pacheco, ale ostatecznie nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.
Oznaczało to, że zobaczymy Śląski Klasyk. Niestety, nie na tym etapie turnieju, co oczekiwaliśmy. Druga pewną rzeczą była wygrana Spodek Super Cup przez zagraniczny klub – Banik lub Zeleziarne Podbrezova.
Śląski Klasyk dla Górnika, Janicki i Błąd znowu strzelali
Starcia pomiędzy GKS-em Katowice a Górnikiem Zabrze to dla śląskich kibiców zawsze nie lada gratka. Ostatni Śląski Klasyk mieliśmy okazję oglądać pod koniec września w Pucharze Polski. Wówczas mecz był bardzo jednostronny i zakończył się wysokim zwycięstwem zabrzan.
Dziś, w meczu o 3. miejsce turnieju Spodek Super Cup, było podobnie. Pierwsze sytuacje w tym pojedynku wykreowała sobie „GieKSa”. Potem jednak Górnik dokonał wyroku. Jedną z bramek strzelił Rafał Janicki, który zachwycił nas w fazie grupowej, trafiając pięciokrotnie do siatki.











