W dniu dzisiejszym rozegranych zostało pięć spośród sześciu spotkań 25. kolejki szkockiej ekstraklasy. Nie zabrakło w nich goli, a co za tym idzie – również emocji.
Hearts 2:1 Aberdeen
Zespoły stoczyły zaciętą walkę o trzecią lokatę, premiującą awansem do Pucharu UEFA. Mecz lepiej rozpoczął się dla przyjezdnych, którzy wyszli na prowadzenie po fantastycznym woleju Darrena Mackie z 20. minuty. „Serca” wyrównały tuż przed przerwą, kiedy to Christian Nade precyzyjnym strzałem głową wykończył ładną akcję. Gospodarze poszli za ciosem i w drugiej połowie udało im się zdobyć kolejną bramkę. Tym razem Jamie Langfield skapitulował w 66. minucie gry po główce Andrew Drivera. „The Dons” nie zdołali wyrwać podopiecznym Csaby Laszlo choćby punktu, więc tracą do zespołu z Edynburga już dwa oczka.
Kilamrnock 1:1 Hibernian
Inny team ze stolicy Szkocji, Hibernian, wyjechał na konfrontację z walczącym o utrzymanie Kilmarnock. Spotkanie było dobrą okazją dla gości, by nieco nadrobić stratę punktową do piątego Dundee United. Początkowo wszystko wskazywało na to, iż zawodnicy Mixu Paatelainena zrealizują swoje plany, jako że prowadzenie dał im ładny wolej byłego zawodnika Celticu Glasgow, Dereka Riordana. Jednakże miejscowi nie poddawali się, czego owocem było trafienie Jamie Hammila po fatalnym błędzie Paula Hanlona. Polski bramkarz Grzegorz Szamotulski rozegrał 90 minut w barwach „Hibs”.
Dundee United 1:1 Inverness
Niespodzianka. Takie słowo najlepiej oddaje to, co stało się w sobotnie popołudnie na obiekcie Dundee. Ekipa Łukasza Załuski zremisowała z czerwoną latarnią rozgrywek, mimo wielu dobrych sytuacji strzeleckich, jakie stworzyli sobie zawodnicy popularnych „Mandarynek”. Nie znaleźli jednak skutecznej recepty na dobrze dysponowanego golkipera gości, który skapitulował tylko raz, w 79. minucie. Pokonał go Lee Wilkie, lecz wcześniej bramkę strzelili podopieczni Terry’ego Butchera. Dokładniej uczynił to napastnik Eric Odhiambo. Na murawie przebywał oczywiście uprzednio wspomniany Załuska.
Motherwell 1:0 Hamilton
Derby Lanarkshire zasłużenie wygrali gracze z Fir Park, którzy zgarnęli pełna pulę dzięki celnemu trafieniu Davida Clarksona. Tym sposobem awansowali oni na szóste miejsce kosztem Hibernianu. Również goście mieli taką sposobność, której jednak nie wykorzystali, choć okazji bramkowych z pewnością im nie zabrakło. Na posterunku był jednak golkiper Motherwell, Graeme Smith, pewnie interweniujący, gdy zachodziła taka potrzeba.
St. Mirren 2:2 Falkirk
Był to mecz za tak zwane „sześć punktów”, jako że w bieżącym sezonie żadna z tych ekip nie zachwyca, czego efektem są końcowe lokaty okupowane przez te dwa kluby. Zwłaszcza przyjezdnym, którzy do Świętych tracili przed tą kolejką cztery oczka, powinno zależeć na wygranej. Miejscowi objęli prowadzenie w 20. minucie po bramce Andy’ego Dormana. Kwadrans później do remisu doprowadził Carl Finnigan. W 79. Minucie defensywie Falkirk ponownie we znaki dał się Dorman i gdy wydawało się, że „The Bairns” wrócą do domu z niczym, Scott Arfield wykorzystał rzut karny, zdobywając tym samym ostatniego gola w tym spotkaniu.










