W dwóch czwartkowych meczach Scottish Premier League doszło do małych niespodzianek. Hearts przegrało u siebie w derbach Edynburga, zaś rozpędzone Dundee United podzieliło się punktami z Aberdeen.
Hearts 0:1 Hibernian
Mecz miał bardzo wyrównany przebieg, bowiem zarówno gospodarze, jak i goście stwarzali sobie sporo sytuacji bramkowych. Zaskoczyła zwłaszcza bardzo odważna gra Hibernianu, który momentami zmuszał „Serca” do rozpaczliwej obrony. Kluczowe dla tego spotkania zdarzenie miało miejsce w 78. minucie, kiedy defensor Hearts, Christos Karipidis, przewrócił w szesnastce Dereka Riordana, za co został ukarany czerwoną kartką. Sprawiedliwość, skutecznym uderzeniem z rzutu karnego, wymierzył sam poszkodowany, zapewniając swojej drużynie cenne trzy oczka. W bramce przyjezdnych zabrakło tym razem Polaka – Grzegorza Szamotulskiego. Między słupkami zastąpił go Yves Ma-Kalambay i trzeba przyznać, że poradził sobie całkiem nieźle.
Dundee United 1:1 Aberdeen
Początek tej batalii był bardzo zacięty, a liczba okazji strzeleckich wypracowanych przez oba teamy była podobna. Jako pierwsi gola zdobyli „The Dons”, a konkretniej uczynił to Lee Miller, w ładny sposób, zmuszając do kapitulacji Łukasza Załuskę. Jednak na siedem minut przed zejściem na przerwę, a pięć po stracie bramki, „Mandarynki” wyrównały za sprawą dośrodkowania Davida Robertsona i główki Davida Godwillie. Do ostatniego gwizdka arbitra, kibice zgromadzeni na Tannadice nie obejrzeli już bramek. Warto też wspomnieć, że w 75. minucie gry zespół Aberdeen osłabił Mark Kerr, ponieważ został wyrzucony z boiska. Tak więc ani Dundee, ani podopieczni Jima Calderwooda nie wykorzystali potknięcia Hearts.










