Podbeskidzie Bielsko-Biała wygrało na trudnym terenie w Kluczborku. Dzięki trzem punktom bielszczanie umocnili się na swojej pozycji w ligowej tabeli. Z kolei obecność na zapleczu Ekstraklasy Kluczborku stoi pod dużym znakiem zapytania.

Sytuacja MKS-u Kluczbork w lidze nie wygląda zbyt ciekawie. Nad podopiecznymi Ryszarda Okaja zawisło widmo spadku do II ligi. W przypadku zwycięstwa Kolejarza Stróże w jutrzejszym meczu, kluczborczanie znajdą się w strefie spadkowej.
Strzelanie rozpoczęło się w 24. minucie. Malinowski znalazł się na wolnej pozycji, minął bramkarza, po czym dopełnił formalności, kierując futbolówkę do pustej siatki. Podwyższenie wyniku przyszło w 49. minucie. W polu karnym jak długi padł Cieśliński, a sędzia bez zawahania wskazał na wapno. „Jedenastkę” na gola zamienił sam poszkodowany, z dużym spokojem pokonując Stodołę. Chwilę później Kluczbork zmniejszył rozmiary porażki. W 53. minucie strzał z dystansu oddał Glanowski. Piłka po rykoszecie wpadła do bramki.











