Po emocjonującym meczu Śląsk Wrocław przegrał na Tannadice Park z Dundee United 2:3 (1:3), jednak dzięki wygranej sprzed tygodnia, to podopieczni Oresta Lenczyka awansowali do III rundy eliminacji Ligi Europy. Decydującą bramkę dla ekipy z Oporowskiej zdobył w 74. minucie Sebastian Dudek.
Śląsk Wrocław przystąpił do tej rywalizacji osłabiony brakiem kontuzjowanego Cristiana Diaza. Zamiast Argentyńczyka od pierwszej minuty zagrał Dariusz Sztylka, natomiast strzelec jedynej bramki w pierwszym meczu, Johan Voskamp, zasiadł na ławce rezerwowych.

Od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze Dundee United ruszyli z impetem do ataku na bramkę strzeżoną przez Mariana Kelemena i już w 2. minucie odrobili straty z Wrocławia. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Johna Rankina futbolówka trafiła do Scotta Severina. Ten uprzedził Sebastiana Dudka i wystawił piłkę Johny’emu Russelowi, a młody napastnik precyzyjnym strzałem zza pola karnego otworzył wynik spotkania.
180 sekund później Śląsk przegrywał już 0:2. Tym razem gospodarze posłali dalekie podanie z własnej połowy, piłka trafiła do Davida Goodwilliego, który wyprzedził Piotra Celebana i w sytuacji sam na sam z Kelemenem nie dał Słowakowi szans na interwencję.
Podopieczni Oresta Lenczyka dopiero po utracie drugiej bramki zaczęli zbliżać się do pola karnego rywala. Po jednej z takich akcji strzał Piotra Ćwielonga powędrował nad poprzeczką bramki Dusana Pernisa. Ataki opłaciły się piłkarzom zespołu wicemistrza Polski w 15. minucie. Z rzutu rożnego dośrodkował Sebastian Mila, w „szesnastce” Dundee United najwyżej wyskoczył Rok Elsner i kapitalnym strzałem głową zdobył kontaktowego gola.

Po trafieniu słoweńskiego pomocnika na moment przewagę znów osiągnęli gracze Dundee. Swoją szansę miał m.in. Jon Daly, ale jego uderzenie głową było niecelne. W odpowiedzi Dudek usiłował zaskoczyć Pernisa strzałem z dystansu. Golkiper gospodarzy nie musiał jednak interweniować, gdyż futbolówka minęła jego bramkę.
W 30. minucie Kelemen swym nie najlepszym wyjściem na dwunasty metr sprokurował groźną okazję dla Dundee United. Swojego kolegę dobrze jednak zaasekurował Amir Spahić, który wybił piłkę sprzed linii bramkowej. Zawodnicy Śląska usiłowali oddalić grę od własnego pola karnego i dwukrotnie strzelali niecelnie. Swoje szanse mieli Piotr Celeban i Marek Gancarczyk.













