Już jutro Legia Warszawa (o 19:00) i Śląsk Wrocław (o 20:45) rozpoczną batalię o awans do fazy grupowej Ligi Europy. Ich przeciwnikami w pierwszych meczach IV rundy kwalifikacyjnej będą odpowiednio Hannover 96 i Rosenborg Trondheim.
Śląsk Wrocław – Hannover 96
Mistrz Polski po odpadnięciu z eliminacji Ligi Mistrzów ze szwedzkim Helsingborgiem trafił do ostatniej rundy eliminacji Ligi Europy. Z wylosowania niemieckiego Hannoveru nikt się specjalnie nie ucieszył. Kapitan Śląska – Sebastian Mila – nie był zachwycony najbliższym przeciwnikiem: – Los zesłał nam najsilniejszego rywala ze wszystkich dotychczasowych. Hanover to zespół bardzo ofensywny – ale niczego innego oczekiwać nie powinien. Śląsk mógł trafić dużo gorzej, bo wśród potencjalnych rywali miał m.in. francuską Marsylię. Trener „Wojskowych” Orest Lenczyk dodał: – Wszystkie drużyny, które mogliśmy wylosować w tej fazie, byłyby trudnymi rywalami. Hannover 96 jest atrakcyjnym rywalem. W tej chwili nie myślimy o wyeliminowaniu Niemców, ale o bardzo dobrym przygotowaniu fizycznym do pierwszego spotkania.

Hannover to siódmy zespół ubiegłego sezonu 1. Bundesligi. Drużyna Mirko Slomki udział w europejskich pucharach zawdzięcza mistrzowi i zdobywcy pucharu – Borussii – a także wicemistrzowi – Bayernowi – które awansowały do Ligi Mistrzów i jednocześnie zwolniły miejsce w Lidze Europy przewidziane dla zdobywcy krajowego pucharu. W poprzedniej edycji Niemcy odpadli dopiero z późniejszym zwycięzcą – Atletico Madryt.
W zespole Hannoveru mieści się kilku niezłych zawodników o rozpoznawalnych nazwiskach. Mowa tu oczywiście o Norwegu z marokańskimi korzeniami, Mohammedzie Abdellaoue, który przez dwa ostatnie sezony strzelał kolejno 10 i 11 bramek, czy Didierze Ya Konanie i Mame Dioufie (po sześć goli). Jedynym osłabieniem w porównaniu z poprzednim sezonem może być utrata Emanuela Pogatetza, ale zespół już ściągnął na jego miejsce Brazylijczyka Felipe. Ponadto do niemieckiego zespołu dołączył Japończyk Sakai, Szwajcar Nikci, a z wypożyczenia do Zenitu wrócił Węgier Huszti.
Wrocławianie nigdy wcześniej nie grali z Hannoverem o punkty. Jedynym niemieckim zespołem, z którym Śląsk zmierzył się w europejskich pucharach, była Borussia Moenchengladbach w 1978 roku w ramach rozgrywek o Puchar UEFA. Remis w wyjazdowym meczu i minimalna przegrana we Wrocławiu zostały odebrane niemal jako sensacja. Nic dziwnego, skoro wszystkie pięć tytułów mistrzowskich klub ten zdobył właśnie w latach 70. Hannover mistrzem był dawno, ale na papierze to i tak znacznie silniejszy zespół od mistrza Polski.










