„Królewscy” skromnie, ale w pełni zasłużenie, pokonali na wyjeździe Espanyol Barcelona. Gola na wagę trzech punktów zapisał na swoim koncie Pepe.
Spotkanie rozgrywane na Estadio Cornella-El Prat rozpoczęło się od nieznacznej przewagi gości, jednakże nie wynikały z niej żadne groźne akcje. W 19. minucie „Królewscy” mogli, i powinni byli, objąć prowadzenie, ale Ronaldo fatalnie skiksował po świetnym podaniu Benzemy. Chwilę później swojej szansy szukał Di Maria, ale jego uderzenie z dystansu bez problemu wyłapał Casilla. W 32. minucie bramkarz Espanyolu po raz kolejny został zmuszony do interwencji, ale i tym razem spisał się bez zarzutu, broniąc mocne uderzenie Ronaldo. Tuż przed przerwą goście mieli jeszcze jedną okazję, ale ani Ronaldo, ani Benzema nie zdołali wykończyć dośrodkowania Di Marii.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Real cały czas przeważał i po dziesięciu minutach od wznowienia gry, udało się im osiągnąć cel. Modrić dośrodkował z rzutu wolnego, a Pepe, strzałem głową, pokonał Casillę. W 66. minucie przed kolejną szansą stanął Ronaldo, ale i tym razem nie zdołał pokonać bramkarza rywali. Portugalczyk nie miał zresztą udanego dnia, bowiem w 82. minucie, zamiast podawać do lepiej ustawionego Jesego, zdecydował się na strzał i zamiast bramki, goście mieli tylko rzut rożny. W doliczonym czasie gry Benzema przegrał sytuację sam na sam z bramkarzem, a dobijający Ronaldo nie zdołał skierować piłki do siatki.
„Królewscy” odnieśli skromne, choć w pełni zasłużone zwycięstwo i zbliżyli się na trzy punkty do liderujących Barcelony i Atletico, którzy w sobotnim hicie La Liga podzielili się punktami.










