Szkoleniowiec Legii Warszawa, Maciej Skorża, stwierdził na konferencji przed meczem z Rapidem Bukareszt, iż najbliższe dwa mecze z Rumunami mogą zadecydować o tym, kto awansuje obok PSV do kolejnej rundy Ligi Europy. Jego zdaniem nie można jednak już skreślać z walki o drugą lokatę w grupie Hapoelu Tel-Awiw.

Po dwóch kolejkach Ligi Europy Legia zajmuje drugie miejsce w tabeli grupy C, wyprzedzając Rapid tylko lepszym stosunkiem bramek. Jeśli legioniści realnie myślą o awansie z grupy, powinni przywieźć z Rumunii co najmniej punkt.
– Patrząc na dotychczasowe wyniki, wydaje się, że rezultaty spotkań Legii z Rapidem mogą zadecydować, która drużyna obok PSV awansuje do kolejnej rundy rozgrywek. Jeżeli jedna z drużyn odniesie zwycięstwo, będzie znacznie bliżej awansu do kolejnej rundy. Najważniejsze, abyśmy w dwumeczu mieli bardziej korzystny bilans niż Rapid. Nie uważam, że zespół z Izraela już się poddał. Hapoel rozegra spotkanie ostatniej szansy z Holendrami – powiedział Skorża.
Szkoleniowiec Legii uważa, że obie ekipy wiedzą o sobie wszystko. Skorży w rozpracowaniu rywala oprócz asystentów pomógł również Dusan Kuciak, który dobrze zna Rapid z ligi rumuńskiej.
– Dusan Kuciak opowiadał nam o Rapidzie, ale moi asystenci także oglądali spotkania rumuńskiej drużyny. Mam pełną wiedzę na temat rywala, podobnie jak trener Lucescu o naszym zespole – dodał opiekun Legii.











