Skarb kibica Serie A: SPAL – ponowna walka o utrzymanie


Przed "Estensi" kolejny bardzo trudny sezon w elicie

19 sierpnia 2019 Skarb kibica Serie A: SPAL – ponowna walka o utrzymanie

Nie oszukujmy się, SPAL nie jest ekipą szczególnie elektryzującą kibiców Serie A. Ekipa z Ferrary nie trafia na pierwsze strony gazet i nikt nie zachwyca się jej grą. Ot, taki ligowy średniak uzupełniający tabelę Serie A. Zapewne gdyby spadł z ligi, nikt by za nim nie płakał, ba, znaleźliby się i tacy, którzy by owego spadku nie odnotowali. Jednak i takie drużyny są nam potrzebne i są w stanie napsuć krwi teoretycznie silniejszym rywalom.


Udostępnij na Udostępnij na

Drużyna z malowniczej Ferrary od momentu powrotu do elity po 49 latach niebytu nie potrafi się wyszczególnić niczym. SPAL ostatnie dwie kampanie zakończyło na kolejno 17. i 13. lokacie w tabeli z trzema i czterema punktami nad strefą spadkową.

Natomiast gdy spojrzymy na personalia, którymi dysponuje Leonardo Semplici, trudno się złapać za głowę. Najwyżej wyceniany zawodnik zdaniem portalu Transfermarkt? Andrea Petagna. To mówi wszystko. Co prawda Włoch w poprzedniej kampanii strzelił 16 bramek, jednak wcześniej w całej swojej karierze miał tyle samo żółtych kartek co strzelonych bramek w Serie A. Wcale nie grał mało, przed sezonem 2018/2019 miał bowiem na koncie 69 występów w Serie A.

Transfery

Letnie okienko transferowe dla ekipy z dolnej części tabeli było bardzo ważne. Po najlepszym w karierze sezonie Andrei Petagny oraz ciekawej końcówce sezonu Alessandro Murgii trzeba było zrobić wszystko, aby ich zostawić w zespole. Sztuka ta się udała. Andrea za nieco ponad 10 milinów euro został wykupiony z Atalanty, a za 3 miliony euro Murgia ze stołecznego Lazio.

Oprócz nich jednym z wyróżniających się piłkarzy był wypożyczony z Hellas Mohamed Fares. Algierczyk został po sezonie wykupiony z drużyny z miasta Romeo i Julii. Jednak równie szybko jak zawodnik został wykupiony, doznał poważnej kontuzji. Mohamed na początku sierpnia zerwał więzadło krzyżowe przednie w lewym kolanie i straci co najmniej pół roku gry. W wyniku kontuzji wahadłowego mówi się o tym, że klub z Ferrary chce wypożyczyć Arkadiusza Recę. Jednak czy Polak byłby odpowiednim zastępcą Faresa?

Kolejnym ważnym elementem układanki w poprzedniej kampanii był drugi z wahadłowych, Manuel Lazzari. Wahadłowy SPAL był jednym z najlepszych piłkarzy na swojej pozycji w ostatnich rozgrywkach. 25-latek w 33 występach na włoskich boiskach zaliczył aż osiem asyst, przykuwając tym samym zainteresowanie Lazio. Co ciekawe, mimo raptem 25 lat na karku dla SPAL rozegrał blisko 200 meczów i awansował z ekipą z Serie C do Serie A.

Bardzo ciekawym piłkarzem wyciągniętym z RB Salzburg za paczkę frytek jest Brazylijczyk Igor. Stoper ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Austrii Wiedeń, w której grał od początku do końca. Piłkarz podpisał 4-letni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok. „Niebiesko-biali” ściągają bardzo ciekawego lewonożnego obrońcę za kilka milionów euro, co jest promocją. Warto śledzić poczynania świeżo upieczonego stopera „Estensi”.

Największy atut

Zdecydowanie największym atutem SPAL jest trener Leonardo Semplici. Trener jest już kapitanem łajby zwanej SPAL aż pięć lat i wraz z „Niebiesko-białymi” ostatecznie zakotwiczył w Serie A. Nic dziwnego, że Semplici był w kręgu zainteresowań największych na włoskich boiskach. Zainteresowanie szkoleniowcem wyrażały takie marki jak Fiorentina czy Lazio, jednak ten ostatecznie podpisał nowy kontrakt ze SPAL.

Semplici potrafi wycisnąć z piłkarzy absolutne maksimum, co świetnie pokazał progres Andrei Petagni. Leonardo przed sezonem zapowiadał, że stworzy z włoskiego napastnika piłkarza, który skończy sezon z dwucyfrową liczbą bramek. Wiele osób, słysząc tę wypowiedź z ust trenera, parsknęło śmiechem, myśląc sobie: „Co ten Semplici wygaduje?”. Jednak jak powiedział, tak zrobił, i Petagna skończył kampanię 2018/2019 z 16 golami na koncie.

Największa niewiadoma

Pod największym znakiem zapytania stoi to, jak będzie wyglądać gra ofensywna SPAL w najbliższym sezonie. „Estensi” w poprzednich sezonach nie słynęli ze strzelania goli ani tym bardziej z graniem wesołego futbolu na tak. SPAL jest typową ekipą środka tabeli stawiającą w głównej mierze na szczelną defensywę, bo z przodu zawsze coś wpadnie!

Niestety, mimo że Semplici jest bardzo dobrym trenerem, to z tymi piłkarzami nie wymyśli koła na nowo, co po części pokazały transfery. Jedynym wykupionym piłkarzem ofensywnym przez SPAL jest Andrea Petagna. Oprócz tego drużynę z Ferrary opuścił Mirco Antenucci, który mimo iż był wiekowy, potrafił momentami ciągnąć grę zespołu.

Trzy rzeczy, które wydarzą się w nadchodzącym sezonie:

1. Walka o utrzymanie

SPAL, podobnie jak w dwóch ostatnich sezonach, do ostatnich kolejek będzie walczyć o pozostanie w elicie. Zadanie czeka je niebywale trudne, patrząc na to, jak zbroją się jego sąsiedzi z dolnych części tabeli. Jednak w Ferrarze wszyscy wierzą w projekt Leonardo Sempliciego i spokojnie utrzymanie się w elicie. Natomiast czy tak się stanie?

2. Leonardo Semplici udowodni, że jest fachowcem

52-latek w Ferrarze cieszy się wręcz boskim statusem. Nie ma się czemu dziwić, gdyż jest to fachowiec klasy światowej. Wpierw wraz ze SPAL awansował z Serie C do elity, a następnie utrzymał ekipę z przeciętnymi nazwiskami dwukrotnie w Serie A. Prędzej czy później po Sepliciego sięgnie topowy klub Serie A, w którym Leonardo będzie mógł pokazać pełnię swego potencjału i warsztatu.

3. Odczuwalne braki na wahadłach

Kontuzja Mohameda Faresa i odejście Manuela Lazzariego spowodują, że bardzo mocno ucierpi gra ofensywna SPAL. Duet wahadłowych był w ubiegłej kampanii jednym z głównych motorów napędowych ekipy z regionu Emilia-Romania, a zastąpienie go będzie bardzo trudne.

Trener

Leonardo Semplici przed przejęciem grającego w Serie C SPAL dla większości kibiców zapewne był anonimową postacią. Oprócz klubów z niższych lig do tej pory prowadził jedynie młodzieżową drużynę Fiorentiny. Co jak co, ale trzeba przyznać, że CV na kolana nie powalało. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że jego kariera piłkarska też nie opiewała w kluby z absolutnego topu.

W swoim pierwszym sezonie w regionie Emilia-Romania był o krok od awansu do Serie B. SPAL zakończyło sezon na 4. miejscu w grupie B z trzema punktami straty do Reggio Audace. Na szczęście długo na awans nie musiało czekać i już w kolejnej kampanii zdominowało Serie C, awansując jako mistrz swojej grupy. Cytując klasyka: zarówno w defensywie, jak i ofensywie prezentowało się najlepiej w lidze.

Kiedy to miało się zderzyć ze ścianą zwaną Serie B, znów wywalczyło mistrzostwo i awansowało do elity. Beniaminek stał się rewelacją sezonu i najpoważniejszą ekipą wśród beniaminków wchodzącą na salony. Najlepszym strzelcem zespołu został Mirco Antenucci, który zdobył aż 18 bramek. Właśnie wtedy świat po raz pierwszy usłyszał o Semplicim. Dwa awanse w dwa sezony pozwoliły zapisać mu się na kartach historii.

Gwiazda zespołu

Andrea Petagna bez dwóch zdań w ostatnim sezonie wyrósł na największą gwiazdę zespołu. Trudno inaczej określić napastnika, który strzela 16 bramek w Serie A i bierze bezpośredni udział w 36% strzelonych przez SPAL bramek.

Co ciekawe, napastnik latem wzbudzał zainteresowanie topowych klubów Serie A. Mówi się nawet o możliwości powrotu piłkarza do AC Milan. Andrea swego czasu grał w Milanie, jednak występował głównie w ekipach juniorskich. W dorosłej kadrze na boisku wybiegł raptem pięć razy, po czym bez żalu został sprzedany do Atalanty Bergamo.

Polski wątek

W SPAL Ferrara mamy do czynienia z aż czterema polskimi wątkami. Pierwszym z nich jest Thiago Cionek, stoper reprezentacji Polski. Polak w ubiegłym sezonie rozegrał ponad 2500 minut w trakcie których zaliczył aż cztery asysty. Cionek jest żelaznym elementem w układance Leonardo Sempliciego utrzymującym stabilny, solidny poziom.

Kolejnym Polakiem grającym w SPAL jest Bartosz Salamon. 28-latek w ostatnim sezonie był wypożyczony do beniaminka Serie A, Frosinone. Natomiast po roku spędzonym we Frosinone wraca do SPAL, aby walczyć o miejsce w pierwszym składzie. Główny rywal do walki o podstawową jedenastkę? Thiago Cionek! Salamon lwią część sezonu zmagał się z problemami zdrowotnymi, które nieco zahamowały jego regularną grę i potencjał.

Natomiast piłkarzami łączonymi z drużyną z Ferrary są Arkadiusz Reca i Mariusz Stępiński. Wahadłowy Atalanty Bergamo ostatni sezon spędził na oglądaniu meczów Atalanty z perspektywy ławki rezerwowych. Trzeba przyznać, że dobre i wygodne siedzenia w połączeniu z oglądaniem tak dobrze grającej w piłkę Atalanty to sama przyjemność. Jednak przyszedł czas, aby podnieść się z ławki i zacząć regularnie grać. Wobec kontuzji Faresa i systemu preferowanego przez Leonardo Sempliciego SPAL staje się do tego idealnym miejscem.

Niestety nieco bardziej odległy staje się temat transferu Mariusza Stępińskiego. Rzekomo „Estensi” nie mogli się dogadać co do kwoty transferowej ze spadkowiczem Serie A i ostatecznie do transferu może nie dojść. Wielka szkoda, gdyż Stępiński wraz z Petagną mogliby stworzyć bardzo ciekawy i efektywny duet napastników.

Ciekawostka

SPAL, grając jeszcze w Serie B, składało się w 100% z piłkarzy włoskiego pochodzenia. Dopiero wejście do Serie A nieco zmieniło politykę transferową klubu. Obecnie w SPAL występuje dwunastu piłkarzy spoza Włoch.

Podstawowa jedenastka

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski