Wielkimi krokami zbliża się powrót Fortuna 1. Ligi. Zespoły wkraczają w ostatnią fazę przygotowań do sezonu i szykują się do rzucenia rękawicy rywalom w rundzie wiosennej. Puszcza Niepołomice w pierwszej części sezonu była chimeryczna, przez co musi drżeć o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy. Mimo tego, że w ligowej tabeli zajmuje 14. lokatę, jej przewaga nad 16. Odrą Opole to tylko trzy punkty. Jeden przegrany mecz, a ile może zmienić.
Wiosną żółto-biało-zieloni zamierzają złapać tlen i spokojnie utrzymać się w lidze. Przy odrobinie szczęścia i słabości rywali być może nawet zajmą miejsce w środku tabeli. Do Zagłębia Sosnowiec, które zimę przezimowało na 10. miejscu w tabeli, tracą tylko trzy „oczka”. Ścisk w dolnej części tabeli sprawia, że różnice są tak niewielkie, że raz można być w środku stawki, a kolejkę później romansować ze strefą spadkową. W Niepołomicach chcą uniknąć słynnej za sprawą Franciszka Smudy walki o spadek i każdy punkt jest dla ekipy z województwa małopolskiego na wagę złota.
Przygotowania
Zawodnicy Puszczy Niepołomice przygotowania do rundy wiosennej rozpoczęli 10 stycznia. 26 zawodników pojawiło się na hali w Niepołomicach, a dzień później przechodzili testy wydolnościowe. Następnie pozostali w Niepołomicach, gdzie trenowali na własnych obiektach. Drużyna nie wyjeżdżała na obóz poza granice kraju.
Pierwszy sparing miał miejsce przeciwko 2-ligowemu rywalowi, Resovii. Mecz zakończył się remisem 1:1, a bramkę dla Puszczy strzelił Konrad Stępień. Tydzień później niepołomiczanie zagrali przeciwko Radomiakowi i ponownie spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Tym razem drogę do siatki znalazł Łukasz Szczepaniak.
Kolejne dwa sparingi Puszczy to były dwie porażki. Pierwsza z nich miała miejsce przeciwko ligowemu i regionalnemu rywalowi, Sandecji. Żółto-biało-zieloni przegrali 0:1, a dwa dni później 0:2 ulegli 2-ligowej Stali Stalowa Wola. 14. siła 1. ligi straciła wówczas dwie bramki w końcówce meczu w ciągu dwóch minut.
Trzeci mecz także zakończył się porażką. Tym razem padł wynik 0:1 przeciwko ekstraklasowemu Górnikowi Zabrze. Pierwszym wygranym starciem był sparing przeciwko GKS-owi Katowice. Puszcza długo przegrywała 0:1, lecz dzięki bramkom Stawarczyka i Szczepaniaka ostatecznie niepołomiczanie wygrali 2:1.
Na ostatni kontrolny mecz Puszcza pojechała do Krakowa. Jednak nie zagrali przeciwko Wiśle czy Cracovii, a przeciwko grającemu w 3. lidze Hutnikowi. Co ciekawe, to Hutnik jako pierwszy strzelił gola, ale Puszcza odpowiedziała na trafienie Antoniaka trzema bramkami. Najpierw drogę do siatki znalazł Radionow, a wynik został zamknięty trafieniami Piotra Stawarczyka i Jakuba Wojtaszka.
Transfery
Jednym z najgłośniejszych transferów Puszczy było przejście Michala Kleca z FK Pohronie do ekipy z Niepołomic. 24-letni Słowak dobrze sobie radził w lidze słowackiej i jest ofensywnie usposobionym pomocnikiem. Jak na drużynę z dolnej części tabeli zaplecza ekstraklasy jest to bardzo ciekawy ruch.












