Poprzedni sezon w wykonaniu Crystal Palace nie należał do najlepszych. Nie był też najgorszy, przecież nadal są w Premier League. Miłośnicy klubu chętnie zobaczyliby powtórkę z 1991 roku, kiedy to londyńczycy kończyli rozgrywki z brązowym medalem, ale bądźmy realistami.
Sezon 2016/2017 Crystal Palace zakończyło na 14. miejscu w tabeli. Na pierwszy rzut oka to nic nadzwyczajnego, ale wystarczy spojrzeć w tabelę, żeby doszukać się pewnych niejasności. „Orły” potrafiły zaliczyć sześć porażek z rzędu albo siedem meczów bez zwycięstwa, również w serii. Nie wygląda to dobrze. Zdarzały się jednak spotkania, w których widać było nie tylko iskierkę nadziei na lepsze jutro, ale i to coś… Co sprawia, że trudno ten zespół jasno sklasyfikować. Mówię o wygranych z Chelsea, Liverpoolem i Arsenalem, gdzie w ostatnim meczu było 3:0. Jeśli Frank de Boer będzie tylko potrafił ustabilizować drużynę…
Trzy rzeczy, których spodziewamy się po Crystal Palace w tym sezonie
1. (Nie)dziurawa obrona
Nie ma się co oszukiwać. 63 stracone bramki w jednym sezonie to nie jest najlepszy wynik. Szczególnie jeśli gdzieś z tyłu głowy myśli się o wskoczeniu do pierwszej dziesiątki Premier League. Jairo Riedewald jako pierwszy wzmocnił szyki defensywne. Oby to nie był koniec.
2. Dwóch zawodników strzeli za cały zespół
Podobno założeniem Franka de Boera ma być rozłożenie ciężaru strzelania goli na całą ekipę. W ubiegłorocznych rozgrywkach 50% trafień zanotowała dwójka Christian Benteke i Wilfried Zaha. Teraz ma być inaczej.
3. Najciekawiej będzie w końcówkach
„Orły” w zeszłym sezonie strzeliły zaledwie 17 bramek w pierwszej połowie. Dla porównania ostatni kwadrans w ich wykonaniu przyniósł im goli 14.
Transfery
Przyszli: Jairo Riedewald
Odeszli: Steve Mandanda, Fraizer Campbell, Luke Croll, Kwesi Appiah, Zeki Fryers, Mathieu Flamini
Z jakiejkolwiek strony spróbujemy spojrzeć, nie wygląda to dobrze. Miejmy nadzieję, że włodarze klubu nie zmuszą de Boera do czekania na zimowe okno transferowe, bo Crystal może już wtedy być w ogromnych tarapatach. Nie można powiedzieć, że klub ma problemy kadrowe, ale bez wzmocnień nie ma co liczyć na lepsze rezultaty.
Podstawowa jedenastka











