Arsenal rozpoczyna zupełnie nowy rozdział swojej bogatej historii. Po raz pierwszy od 22 lat w meczu o stawkę ekipy z Emirates nie poprowadzi bowiem Arsene Wenger, a jego następca, którym okazał się Unai Emery. Jak „Kanonierzy” przystosują się do tej wielkiej zmiany?
Trzęsienie ziemi. Trudno o inne określenie dla tego, co dzieje się w ostatnich miesiącach na Emirates Stadium. Wszystko oczywiście zaczęło się od rozstania z Arsenem Wengerem. Trudno jednoznacznie określić, czy było ono inicjatywą samego Francuza, niemniej jednak wydarzenie to gwarantowało nadzwyczaj ciekawe lato w północnym Londynie.
Wśród kandydatów na sukcesora Wengera znalazło się kilka znanych nazwisk, jak choćby Luis Enrique, Massimiliano Allegri czy Thomas Tuchel. Najbliżej przejęcia „Kanonierów” był jednak człowiek spoza tej listy. Włodarze klubu z Emirates byli bardzo blisko zawarcia umowy z byłym piłkarzem Arsenalu Mikelem Artetą, z którym podobno byli już nawet po słowie. Wtedy jednak jak z podziemi wyłoniła się sylwetka byłego trenera PSG Unaia Emery’ego i to właśnie on, a nie Arteta ogłoszony został następcą francuskiego menedżera.
Trzy rzeczy, których spodziewamy się po Arsenalu w tym sezonie
1) #WengerIn
Wcale nie uważamy, że Unai Emery jest w Londynie skazany na porażkę. Spodziewamy się jednak, że po którymś z przegranych meczów lub też serii nie najlepszych wyników może pojawić się grupa kibiców, która będzie żałować odejścia francuskiego szkoleniowca.
2) Bromance Aubameyanga i Laccazette’a
Wygląda na to, że pomimo rywalizacji o miejsce w podstawowym składzie Pierre-Emerick Aubameyang i Alexandre Laccazette naprawdę nadają na tych samych falach. Media społecznościowe zalewane są zdjęciami obu panów, którzy doskonale bawią się na treningowym boisku. Wygląda też, że ich dobre stosunki mogą się przełożyć na formę boiskową, gdyż jak mieliśmy okazję zobaczyć, Gabończyk i Francuz mogą przebywać na murawie jednocześnie i doskonale ze sobą współpracować.
3) Problemy w defensywie
Pomimo transferu Sokratisa, który również ostatnimi czasy spuścił nieco z tonu, defensywa „Kanonierów” wciąż boryka się z problemami z poprzedniego sezonu. Z drugiej strony, decyzją o wypożyczeniu Caluma Chambersa do Fulham Emery daje sygnał, że panuje nad sytuacją. Fanom Arsenalu pozostaje więc liczyć na geniusz taktyczny Hiszpana, bowiem kadrowo, co tu dużo mówić – szału zdecydowanie nie ma.












