PKO Ekstraklasa za pasem, pozostał nam ostatni weekend bez ligowych rozgrywek. Sezon rozpoczniemy przyszłotygodniowym piątkowym wieczorem w Niecieczy, gdzie Bruk-Bet Termalica podejmie Stal Mielec. Przyjrzyjmy się zatem bliżej jednemu z trzech tegorocznych beniaminków.
Ich pierwszy trzysezonowy pobyt na poziomie ekstraklasowym pokazał, że nie muszą być głębokim outsiderem i chłopcami do bicia, na jakich są skazywani z powodu wiejskiej przynależności. Zdecydowanie bardziej zapamiętaliśmy tę drużynę jako niewygodnego rywala dla polskich gigantów aniżeli dostarczyciela punktów. Nie mamy podstaw sądzić, iż teraz będzie inaczej. Z tym że obecnie nikt nie ma zamiaru „Pomarańczowych” lekceważyć.
Kibice, piłkarze i wszyscy związani z drużyną nie mogli wyczekiwać swojego czwartego sezonu w elicie z chłodnymi głowami. Nie do końca jasna była przyszłość trenera Mariusza Lewandowskiego. Nie osiągał on porozumienia w kwestii przedłużenia kontraktu. Na przestrzeni ostatnich dni i tygodni mówiło się o zainteresowaniu jego powrotem władz Zagłębia Lubin, lecz ta sprawa ucichła. Chociaż oficjalnie podpisu pod nową umową wciąż nie ma, to wszystkie znaki na niebie wskazują, że 66-krotny reprezentant naszego kraju będzie kontynuował swoje dzieło w klubie z Małopolski.
Przygotowania do sezonu
Zawodnicy i sztab wrócili z urlopów dwa tygodnie po zakończeniu sezonu w I lidze – 28 czerwca, a sześć dni później udali się na tygodniowy obóz do Opalenicy.
Stary trener, ale dużo nowości. Podczas przygotowań szkoleniowiec testuje nowe warianty gry, zgrywa swoje nowe nabytki i powracających z wypożyczeń w II lidze młodzieżowców oraz próbuje wprowadzić nowe ustawienie z trójką obrońców i wahadłowymi.
Sparingi
Bruk-Bet rozegrał dotychczas dwa sparingi. Drugiego dnia lipca zagrał z izraelskim pucharowiczem – Hapoelem Beer Szewa. Gole dla polskiej drużyny strzeliły dwie świeże twarze, w tym Michał Orzechowski wypożyczony zeszłej rundy do Wigier Suwałki, lecz spotkanie w Busku-Zdroju zakończyło się porażką 2:3.












