12 porażek w rundzie jesiennej. Niewątpliwie Zagłębie może mówić o ogromnym szczęściu. Gdyby nie koronawirus oraz zmiany w formacie rozgrywek ekstraklasy, sosnowiczanie byliby w tragicznej sytuacji. A tak, choć na przedostatnim miejscu w tabeli, wciąż pozostają nad strefą spadkową. Nad Resovią posiadają jednak tylko dwa punkty przewagi, która może bardzo szybko stopnieć…
Gdy Zagłębie w 2019 roku spadało z ekstraklasy, raczej nikt nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Poprzedni sezon pokazał, że zespół z Sosnowca nieprędko powróci do elity polskiej piłki. Jednak pomimo przepoczwarzenia się w typowego pierwszoligowego średniaka trudno było przewidzieć to, że wiosną Zagłębie będzie musiało walczyć o utrzymanie w lidze, z której spada tylko jeden zespół.
Zagłębie Sosnowiec i przygotowania do sezonu
Zadbać o murawę
Zagłębie rozpoczęło przygotowanie do rundy wiosennej 11 stycznia. Ekipę czekać miało łącznie siedem sparingów, w tym trzy przeciwko ligowym rywalom oraz jedno starcie z drużyną ekstraklasową. Sosnowiczanie trenowali pod balonem, na sztucznej nawierzchni – trudno sobie wyobrazić treningi pod gołym niebem – jednak klub dobrze zadbał także o płytę główną. Na Stadionie Ludowym w Sosnowcu już 20 stycznia Zagłębie rozegrało pierwszy w tym roku mecz kontrolny, przeciwko Wiśle Kraków. Ten zakończył się remisem 2:2, a nowy nabytek (o którym więcej później) Patryk Misak zdobył bramkę oraz wywalczył rzut karny, po którym padł drugi dla Zagłębia gol.
Niestety, dość dobrze zachowana murawa została mocno zniszczona. Kolejne spotkanie, z Koroną Kielce, trzeba było przenieść. I tak, Zagłębie doznało porażki 0:1 przeciwko zespołowi z Kielc na boisku Korony. Na początku lutego, już w Sosnowcu, udało się rozegrać spotkanie z Widzewem. Bramką popisał się Mateusz Machała, 20-letni obrońca, dzięki któremu Zagłębie wygrało 1:0.
Ostatnia prosta
Później Zagłębie mierzyło się z rywalami niżej notowanymi. Wygrane 2:0 z Ruchem Chorzów oraz 2:0 z Hutnikiem Kraków z pewnością nieco podbudowały zespół z Sosnowca. Na finiszu przygotowań do rundy wiosennej Zagłębie zagrało jeszcze przeciwko Garbarni Kraków oraz Puszczy Niepołomice. W obu tych meczach nie padły niestety żadne bramki. W tym miejscu warto odnotować jeden fakt – Zagłębie nie straciło żadnej bramki oprócz dwóch goli, które sosnowiczanom strzeliła krakowska Wisła, a więc drużyna grająca w ekstraklasie.












