Przed sezonem 2020/2021 w Polkowicach raczej nikt nie oczekiwał awansu. Z meczu na mecz coraz pewniejsze wydawało się, że Górnik uzyska promocję do wyższej ligi. Tak też się stało, zespół zdobył mistrzostwo eWinner 2. Ligi i awansował do Fortuna 1. Ligi. Teraz jednak klub czeka czas wyjątkowo wymagającego wyzwania. Latem dokonano przecież wielu zmian.
Z Polkowicami pożegnali się dotychczasowy prezes, Mateusz Dróżdż, oraz trener – Janusz Niedźwiedź. Obaj wzmocnili łódzki Widzew, bezpośredniego rywala ligowego Górnika w nadchodzącym sezonie. W obliczu zmian, jakie dokonały się w klubie, polkowiczanie dobrze wiedzą, że najbliższa kampania nie będzie lekką przejażdżką. Zespół czeka raczej wyboisty podjazd pod wysoką, stromą górę.
Przygotowania do sezonu
Piłkarze z Polkowic po raz pierwszy na treningach pojawili się 28 czerwca. Mogli zatem nieco odsapnąć po zakończonym sezonie w eWinner 2. Lidze, choć przewagi nad resztą pierwszoligowców nie mają. Mało tego, niektóre zespoły rozpoczęły swoje przygotowania dopiero w lipcu. Wcześniej od graczy Górnika na treningi wybiegli tylko piłkarze Puszczy Niepołomice, którzy uczynili to 26 czerwca.
Do startu w rozgrywkach polkowiczanie przygotowywali się głównie na własnych obiektach na Dolnym Śląsku. Na przestrzeni lipca zespół zaplanował sobie łącznie cztery sparingi. W pierwszym z nich ekipa Pawła Barylskiego zremisowała bezbramkowo z rezerwami Śląska Wrocław.
Później przyszło spotkanie przeciwko KKS-owi Kalisz, przegrane 2:3. Dalej Górnik mierzył się z Zagłębiem Lubin. W starciu tym padł kolejny remis, tym razem bramkowy, 2:2. Eryk Sobków, 24-letni napastnik, który dwa lata temu trafił do Polkowic właśnie z Lubina, zdobywał gole w obu starciach. W poprzednim sezonie w drugiej lidze Sobków ustrzelił 13 bramek w 24 spotkaniach.
Zespół Górnika czeka jeszcze jedno spotkanie kontrolne. Mecz przeciwko pierwszoligowemu rywalowi, Odrze Opole, odbędzie się na tydzień przed rozpoczęciem rozgrywek, 23 lipca. Dla polkowiczan będzie to ostatni sprawdzian przed rozpoczęciem zmagań o punkty.
Transfery
W zespole z Polkowic po awansie do pierwszej ligi nie zobaczyliśmy żadnej rewolucji kadrowej. Górnik spokojnie buduje zespół na pierwszą ligę. Ogromną stratą będzie jednak odejście Ernesta Terpiłowskiego, który zakończył okres wypożyczenia i wrócił do Termaliki. Młody pomocnik często stanowił o sile ofensywnej zespołu na poziomie drugiej ligi.











