GKS Katowice poprzedni sezon zakończył, wywalczając awans do Fortuna 1. Ligi. Teraz wydaje się, że beniaminek, po pół roku w lidze, jest dość spokojny utrzymania. A stosunkowo bezpieczna przewaga nad miejscami zagrożonymi degradacją pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. I choć w futbolu nic nie jest pewne, to dobry start w rundzie wiosennej może definitywnie utrzymać zespół na zapleczu ekstraklasy. A to byłoby spełnieniem podstawowego celu „GieKSy”.
W Katowicach porzucono już jakiś czas temu hasło: „Awans albo śmierć”. Hasło, które towarzyszyło ekipie GKS-u przez poprzednie lata gry w 1. lidze. Wtedy oczekiwano awansu do ekstraklasy, to się nie udawało, więc historia powtarzała się co roku. I tak aż do momentu, w którym katowiczanie spadli z ligi. To już jednak przeszłość. Teraz zarówno kibice, jak i władze klubu podchodzą do rozgrywek spokojnie, mając świadomość, że w piłce trzeba robić małe kroczki do przodu. A skandowanie wyżej wymienionego hasła może skończyć się bardzo źle.
GKS Katowice i jego przygotowania
Zimowe przygotowania do rundy wiosennej w 1. lidze GKS Katowice spędził w kraju. W tym czasie piłkarze przebywali jednak na dwóch zgrupowaniach w niedalekim Bielsku-Białej. Podczas obu tych obozów rozegrano w sumie osiem sparingów. Sparingpartnerami były głównie drużyny z niższych lig. Dwukrotnie jednak byli to też ligowi rywale.
- Rekord Bielsko-Biała 1:2 GKS Katowice. Po bramkach Filipa Kozłowskiego oraz Szymczaka podopieczni Rafała Góraka wygrali z III-ligowcem.
- GKS Katowice 2:1 GKS Jastrzębie. W sparingu z lokalnym rywalem katowiczanie odnieśli zwycięstwo po dwóch golach Patryka Szwedzika, który zdobył je w ciągu 10 minut.
- Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 GKS Katowice. Jedyny remis podczas przedsezonowych meczów miał miejsce w meczu z 4. ekipą 1. ligi. W tym wyrównanym meczu bramki dla przyjezdnych zdobywali Marcin Urynowicz oraz Krystian Sanocki.
- GKS Katowice 3:1 LKS Goczałkowice-Zdrój. Na zakończenie obozu w Bielsku-Białej „GieKSa” pokonała zespół Łukasza Piszczka po bramkach Filipów Szymczaka i Kozłowskiego.
- GKS Katowice 3:1 Hutnik Kraków. GKS wyszedł na to spotkanie praktycznie w najmocniejszym składzie. Zaowocowało to też wysokim zwycięstwem w meczu z II-ligowym Hutnikiem. Bramki dla klubu z Bukowej zdobywali Błąd, Komandera i Janiszewski. Sam mecz był rozgrywany, co ciekawe, w formacie cztery razy po 30 minut.












